• Zegarki marki Certina
  • Zegarki marki Steinhart
  • Zegarki marki Bulova
  • Zegarki marki Aviator Swiss Made
  • Zegarki marki Oris
  • Zegarki marki Orient
  • Zegarki marki Montblanc
  • Zegarki marki Eterna
  • Zegarki marki Perrelet
  • Zegarki marki Davosa
  • Zegarki marki Doxa
  • Zegarki marki Longines
  • Zegarki marki G-SHOCK
  • Zegarki marki Xicorr
  • Zegarki marki Frederique Constant
  • Zegarki marki Aerowatch
  • Zegarki marki Citizen
  • Zegarki marki MeisterSinger
  • Zegarki marki Glycine
  • Zegarki marki Czapek Geneve
  • Zegarki marki Roamer
  • Zegarki marki Tissot
  • Zegarki marki Ball
  • Zegarki marki Seiko
  • Zegarki marki Omega
  • Zegarki marki Armin Strom
  • Zegarki marki Epos
  • Zegarki marki Maurice Lacroix
  • Zegarki marki Vostok Europe
  • Zegarki marki Tag Hauer
  • Zegarki marki Grand Seiko
  • Zegarki marki Rado
  • Zegarki marki Victorinox
  • Zegarki marki Atlantic
  • Zegarki marki Emile Chouriet
  • Zegarki marki Traser
  • Zegarki marki Alpina
  • Zegarki marki Carl F. Bucherer

Recenzja: TISSOT Heritage 1973


Powrót do kategorii

Firma Tissot została założona w 1853 roku przez Charlesa-Féliciena Tissot i jego syna Charlesa-Émile Tissot w szwajcarskim mieście Le Locle, w Kantonie Neuchâtel, w górach Jura. Pierwsze poza Szwajcarią działania handlowe marka wykonała na rynku rosyjskim, gdzie kieszonkowe zegarki Tissot zostały bardzo wysoko ocenione. Pierwszy zegarek naręczny tej szeroko znanej dziś marki powstał w 1915 roku, a już w 1930 roku premierę miał wspominany często także dzisiaj, pierwszy model antymagnetyczny.

Prężny i bardzo dynamiczny rozwój marki nieco spowolnił w latach siedemdziesiątych, kiedy to jak większość producentów zegarków w Szwajcarii - doświadczyła ona „kryzysu kwarcowego”. To wówczas powstała grupa SMH (Swiss Microelectronique Horlogeries) – dzisiejsza The Swatch Group, kierowana przez Nicolasa Hayeka. To on doprowadził do szerokiej reorganizacji firmy Tissot, a w zasadzie także całego zegarmistrzostwa. Takie działania zaowocowały zdobyciem nowych rynków i ustabilizowaniem się sytuacji w branży, a następnie utrwaleniem wysokiej pozycji  marki Tissot w gronie zegarkowych producentów. Jej zegarki są dziś obecne niemal na całym świecie, a The Swatch Group klasyfikuje je jako produkty w środku piramidy marek. Nie ukrywam, że tak właśnie je postrzegałem, a z czego wynika takie moje przekonanie napiszę w dalszej części opracowania.

Recenzja: TISSOT Heritage 1973

Recenzja: TISSOT Heritage 1973

Firma Tissot już od lat 70-tych XX wieku wielkim sentymentem darzy sporty samochodowe. Wobec konieczności pomiaru czasu w wielu dyscyplinach sportu, a w szczególności w sportach motorowych, przedstawiciele branży są na stałe z nią  związani. Rywalizacja w tej grupie dyscyplin sportowych, oraz pomiar czasu muszą przecież iść w parze.

W 1973 roku Tissot oficjalnie zaangażował się w partnerstwo z marką Alpine sponsorując legendarny samochód Alpine 110 „Berlinette" w rajdzie Monte Carlo. Obecnie, po reaktywacji tej motoryzacyjnej marki, współpraca z Alpine jest kontynuowana. Na łamach portalu Zegarki i Pasja pisaliśmy o zegarkach Tissot dedykowanych firmie Alpine, w tym również o tych stosowanych w najnowszym samochodzie Alpine jako zegarek w kokpicie, ale z możliwością założenia go na nadgarstek.

W 1974 roku marka z Le Locle połączyła siły z producentem aut Porsche, obecnym ze swoimi  pojazdami w 24 godzinnym wyścigu Gran Turismo w Le Mans. W 1977 roku marka Tissot towarzyszyła nawet bolidowi Formuły 1 ze stajni Porsche. Jednak szczególnie silna więź łączyła tę firmę ze szwajcarskim kierowcą Lorisem Kesselem, który w barwach marki rywalizował w Formule 1, w roku 1976.

Recenzja: TISSOT Heritage 1973

Recenzja: TISSOT Heritage 1973

W 2018 roku firma Tissot ponownie nawiązała współpracę z rodziną Kessel zostając Oficjalnym Partnerem Kessel Classics, do którego należy między innymi Tissot Formula 1. Te szczególne samochodowe powiązania to świetna podstawa do proponowania zegarków inspirowanych motoryzacją i sportami samochodowymi.

W przypadku Tissot jest to tym bardziej uzasadnione, że modele zegarków tej marki nawiązują do podejmowanych w przeszłości i współcześnie, konkretnych działań na styku zegarmistrzostwa i motoryzacji oraz sportów motorowych. Można powiedzieć, że opary benzyny unoszą się od lat w otoczeniu czasomierzy z Le Locle.

W tym roku historyczne więzi ze światem wyścigów samochodowych marka celebruje reedycją zegarka z komplikacją konstrukcji mechanizmu w postaci stopera.

Recenzja: TISSOT Heritage 1973

Stylistyka nowego modelu Heritage 1973 jednoznacznie przenosi nas w świat czasomierzy sportowych lat 70. XX wieku. Zegarkiem, który stanowił inspirację dla powstania dzisiejszego bohatera jest model vintage Tissot Navigator z 1973 roku. Patrząc na niego widzimy kwintesencje zegarkowego ujęcia tamtych czasów.

Mając na myśli sportowy zegarek ze stoperem pochodzący z tamtych lat, ja widzę oczami wyobraźni właśnie taką kreację. Typowa dla projektów z tamtych czasów solidna koperta, promieniście rozchodzący się szlif na jej czołowej, wydzielonej powierzchni. Obecność stopera i jego przyciski częściowo zatopione w kopercie, to kwintesencja stylu sportowych zegarków. Taki wygląd bardzo ujmuje wielu miłośników czasomierzy, w tym także mnie.

Styl ten jest często naśladowany teraz przez różnych producentów, ale propozycja marki Tissot, którą przybliżamy, robi wyjątkowe wrażenie.

Pisałem, że The Swatch Group pozycjonuje produkty marki Tissot po środku piramidy marek. Osobiście od pewnego czasu obserwuję wyraźny skok jakościowy zegarków tej firmy. Mam tu na myśli precyzję wykonania poszczególnych elementów.

Recenzja: TISSOT Heritage 1973

Recenzja: TISSOT Heritage 1973

Nie tak dawno temu mieliśmy na redakcyjnym „warsztacie” model Tissot PRS 516, który ujął mnie właśnie jakością wykonania. Zegarek prezentowany w niniejszej recenzji pod tym względem może bez problemu stawać w szranki z reprezentantami wyższego pułapu. Warto zobaczyć ten model na żywo, by wyrobić sobie swoją własną o nim opinię. Ja jestem przekonany, że nie będzie ona znacząco odbiegać od tej, przedstawionej w niniejszym opracowaniu.

Nowy Tissot Heritage 1973 ma kopertę właśnie w charakterystycznym dla tamtych lat kształcie beczki. To wspomniana już kwintesencja stylu lat 70. XX wieku. Nie obyło się oczywiście bez uwspółcześnienia projektu poprzez znaczące zwiększenie wymiarów, przez co zegarek bardziej zaklasyfikujemy jako model inspirowany, a nie jako reedycja. Wobec obecnie panujących wymogów jest to bardzo rozsądne posunięcie. Moda na duże zegarki wymusza takie działania. Bez wpisania się w ten trend trudno liczyć na sukces rynkowy.

Pierwowzór miał również dużą kopertę, jak na tamte czasy. Jego szerokość wynosiła bowiem 39 mm. Dziś dołożono jeszcze 4 milimetry. To sporo, ale w wypadku takiej konstrukcji koperty mamy dobre wieści dla posiadaczy mniejszych nadgarstków. Zintegrowane uszy oraz mocowanie paska w taki sposób, że wsuwa się on lekko pod kopertę oznaczają, że wymiar od ucha do ucha będący użytkową wielkością nie jest przesadnie duży. Dokładnie wynosi on 49,8 mm. Wrażenie przy mierzeniu jest takie jak dla zegarka mniejszego, co daje duże nadzieje na dobre dopasowanie się również do szczuplejszych przegubów.

Recenzja: TISSOT Heritage 1973

Recenzja: TISSOT Heritage 1973

Dla mnie wymiary tego zegarka, przy proporcjach jakie uzyskano, są naprawdę świetne. Oczywiście chcąc doszukać się jakiegoś „minusa”, mógłbym stwierdzić, że zegarek winien być nieco bardziej plaski. Wprawdzie grubość 14,8 milimetra, dzięki pozostałym wymiarom jest odbierana jako proporcjonalna, ale nie w każdy mankiet zmieści taki zegarek. Z drugiej strony producent niewiele mógł zrobić w tym zakresie, bo mechanizm zastosowany w tym zegarku wymusza taką większą przestrzeni w kopercie.

Pomijając rozmiar obudowy można stwierdzić, że koperta oraz cała stylistyka są niemal żywcem przeniesione z okresu powstania pierwowzoru. Kiedy rozpakowałem przesyłkę nadaną przez dystrybutora, zobaczyłem najpierw atrakcyjne biało-czarne, lakierowane na wysoki połysk pudełko. Po uchyleniu wieczka ukazał się widok, który przebił moje oczekiwania. Stało się tak, mimo, że, były one całkiem spore, a wynikały z zapoznania się z materiałami marketingowymi na temat tego modelu.

Odczułem autentyczny efekt „wow!”.

Zegarek prezentuje się świetnie. Banalnie można stwierdzić, że sprawia wrażenie drogiego i ekskluzywnego, ale co ciekawe, tak właśnie został przeze mnie odebrany. Przy pierwszym spojrzeniu w oczy rzucił się kształt szkła z powłoką antyrefleksyjną, oraz gra świateł na polerowanych powierzchniach koperty. Ten efekt uwydatnił ostre krawędzie, które pojawiają się na styku elementów szczotkowanych i polerowanych.

Recenzja: TISSOT Heritage 1973

Przejdźmy więc do opisu koperty. Jest ona wykonana ze stali szlachetnej, a czołowa jej cześć wewnątrz której jest obsadzone szkło ma szlif słoneczny i jest zamknięta obrysem w kształcie zbliżonym do elipsy. To precyzyjny szlif, podkreślony pojawiającą się krawędzią na styku z zewnętrzną, polerowaną częścią czoła koperty. Ta ostatnia jest ułożona skośnie, dość szeroka i przechodzi w górną powierzchnię uszu. Z nią graniczy prostopadle ustawiona, także szczotkowana powierzchnia boku koperty. Na tychże bokach szlif jest poprowadzony wzdłużnie i ma podobnie jak w pierwowzorze drobniejszą gradację.

Warto podkreślić, że koperta wykonana została bardzo dobrze. Przyjmując że retro wygląd i rozmiar przypadną do gustu szerokiemu gronu klientów, to jakość wykończenia może dodatkowo wielu z nich zaskoczyć.

Recenzja: TISSOT Heritage 1973

Recenzja: TISSOT Heritage 1973

Marka Tissot moim zdaniem w ostatnim czasie wykonała duży skok jakościowy, a omawiany zegarek w pełni potwierdza taką opinię. Wracając jeszcze do opisu koperty, to trzeba wskazać mocno wypukłe szkło szafirowe, swoim kształtem naśladujące stosowane kiedyś szkła hesalitowe. Szkło jest osadzone w kopercie, bowiem w tym projekcie nie ma lunety. Korpus koperty jest jednolitym elementem, który od góry właśnie uzupełnia szkło a od spodu wkręcany stalowy dekiel. Ma on kołowo szczotkowaną powierzchnię, na której drobną czcionką wygrawerowano podstawowe informacje o tym modelu.

Po prawej stronie koperty umieszczone zostało „centrum sterowania” zegarkiem. Jako, że wyposażony jest on w stoper, to powyżej i poniżej prostej, wygodnej i naprawdę dużej koronki usytuowano przyciski do jego obsługi. Zaprojektowano je na kształt grzybków i lekko zatopiono w kopercie, co podkreśla „oldskulowy” styl zegarka.

Koronka na swojej czołowej powierzchni ma widoczną literę logotypu marki – „T”. Po drugiej stronie, mniej więcej na godzinie 10-tej wkomponowano wewnętrzny przycisk, który możemy obsługiwać dostarczanym w komplecie z zegarkiem sztyftem Za jego pomocą można korygować datownik, ponieważ w tej wersji mechanizmu nie ma możliwości szybkiej zmiany daty za pomocą koronki. Cały projekt oddaje ducha sportowych zegarków z lat 70-tych, prezentując go w rozmiarze XL.

Recenzja: TISSOT Heritage 1973

Ze stylistyką obudowy doskonale komponuje się tarcza zegarka.

Jest ona także bardzo mocno inspirowana tą, którą znajdziemy w modelu Navigator z 1973 roku. Mimo że występują między nimi pewne znaczące różnice, to projektantom udało się w pełni oddać ducha tamtej koncepcji. Porównując obydwa modele, skojarzenia i geneza inspiracji dla detali nowej wersji są od razu doskonale widoczne. Projektanci zdecydowali się postawić na styl tarczy w światku zegarkowym nazywany potocznie już w latach 70-tych jak i obecnie „panda". Przejawia się ona w zestawieniu jasno-srebrzystej powierzchni tła z czarnymi, małymi tarczami wskazań stopera i małego sekundnika.

Recenzja: TISSOT Heritage 1973

Na zewnętrznym obrzeżu tarczy widzimy szeroki, czarny pierścień ustawiony skośnie, na którym białą czcionką nadrukowano skalę tachometru. Ten zabieg dodaje sportowego charakteru, ale i optycznie nieco pomniejsza tarczę.

Sama tarcza jest prosta i w miarę minimalistyczna. Przed krawędzią zewnętrznego pierścienia nadrukowano czarnym lakierem skalę minutową/sekundową z precyzyjnym podziałem każdej jednostki na 4 części. Podział taki wynika z częstotliwości pracy mechanizmu, a co za tym idzie wykonywanych w ciągu sekundy ośmiu skoków wskazówki sekundowej. Znaczniki pełnych jednostek są długie, a kreski podziałki elementarnej sięgają do połowy ich długości. Jako indeksy godzinowe tak samo jak w pierwowzorze zastosowano nadrukowane, wąskie i dość długie kreski z naniesioną masą luminescencyjną.

Recenzja: TISSOT Heritage 1973

Recenzja: TISSOT Heritage 1973

Indeks godziny 12-tej jest podwójny, a te znajdujące się przy godzinach: 3, 6 i 9 są skrócone ze względu na małe tarcze. Pod godziną dwunastą dostrzeżemy logotyp składający się z litery „T”  i poniżej nazwy marki. Na godzinie 4.30 umiejscowiono okienko datownika

Aktualny czas wskazują bardzo proste, płaskie wskazówki. Są one niemal identyczne jak te zastosowane w modelu z 1973 roku i podobnie jak tamte posiadają naniesione paski z masy świecącej. Sekundnik stopera jest od połowy swojej długości polakierowany na kolor pomarańczowy i ma w połowie tak zabarwionego obszaru trójkątny grot. Na małych tarczach pomarańczowy kolor wskazówek jednoznacznie określa, które z nich przynależą do wskazań stopera. Tarcze mają kolor czarny, stąd kolorystyczne skojarzenie z pandą. Obszar jaki wydzielają mikrowskaźniki jest lekko zagłębiony, a na krawędziach ułożony skośnie. Zgodnie ze stylistyką głównej tarczy na każdej z nich nadrukowano odpowiednie podziałki.

Recenzja: TISSOT Heritage 1973

Tak więc, na tarczy umiejscowionej na godzinie 3-ciej zliczane są minuty stopera, na 6-tej pomarańczowa wskazówka pokazuje godziny stopera. Na godzinie 9-tej znajduje się mały sekundnik czasu mierzonego przez zegarek. Z tego powodu znajdująca się tam wskazówka jest koloru białego. Tym samym pomarańczowy kolor zarezerwowano tylko i wyłącznie dla stopera. Mimo że liczniki stopera zawsze nieco zaburzają harmonię tarczy, wskazania są wystarczająco czytelne.

Odczyt czasu podstawowego dzięki czarnym wskazówkom na jasnym tle jest łatwy, a dzięki zastosowania substancji luminescencyjnej tak samo można to zrobić w półmroku, lub ciemności.

Czas na opis mechanizmu.

”Sercem” zegarka jest niezawodny i sprawdzony szwajcarski mechanizm z automatycznym naciągiem, ETA Valjoux 7753. Jego detale i sposób pracy możemy podziwiać przez przeszklony dekiel koperty. Jest to atrakcyjny widok. Przy takim spojrzeniu zwykle od razu wzrok kierujemy ku poruszającemu się wahnikowi.

Recenzja: TISSOT Heritage 1973

Recenzja: TISSOT Heritage 1973

Tutaj jest on wykonany w kolorze złotawym, a jego powierzchnię przyozdobiono pasami genewskimi oraz logotypem marki. Także elementy widoczne pod rotorem nie zostały zaniedbane. Powierzchnie płyt i mostków są perłowane, krawędzie są równe, a widoczne śrubki zabarwiono na niebiesko. To całkiem przyjemny dla oka widok cenionego i wręcz legendarnie trwałego mechanizmu.

Zegarek Tissot Heritage 1973 otrzymujemy wraz z przeszywanym, czarnym paskiem wykonanym ze skóry cielęcej. Jest to reprodukcja paska zaprojektowanego i opatentowanego przez markę Tissot w latach 60. XX wieku. Jego cechą szczególną są duże perforacje. Otwory jakie w nim zastosowano to nawiązanie do wzornictwa kierownic samochodów wyścigowych tamtej epoki. Przy okazji oczywiście poprawiona jest wentylacja, co szczególnie cenne jest przy użytkowaniu zegarka w ciepłe dni.

Recenzja: TISSOT Heritage 1973

Recenzja: TISSOT Heritage 1973

Zegarek jest dostępny w edycji limitowanej i numerowanej do 1973 egzemplarzy.

Sugerowana cena detaliczna wynosi 8 600 PLN. Kwota taka jest pewnie niemałą dla wielu potencjalnych nabywców, ale trzeba zauważyć, że jest to zegarek wyjątkowo udany, świetnie wykonany, uniwersalny i bardzo dokładny. Tę ostatnią cechę potwierdziliśmy w trakcie naszych testów, notując jego odchyłkę na poziomie plus 3 sekundy na dobę.

Recenzja: TISSOT Heritage 1973
 
Plusy (+) Minusy (-)
 + świetny design  - cena  
 + doskonałe nawiązanie do pierwowzoru  
 + współczesne wymiary koperty  
 + wysoka jakość wykonania  
 + bardzo ceniony mechanizm  


Wszelkie nowości, recenzje zegarków oraz informacje dotyczące marki TISSOT znajdują się zawsze na indywidualnej podstronie marki tu – TISSOT.

Adrian Szewczyk

Tagi:

Tissot - Premium

REKLAMA

Magazyn ZIP NR 10

MAGAZYN ZIP NR 10 - odbierz egzemplarz!

ZEGARKI I PASJA NA YOUTUBE

Doxa 420

REKLAMA

Epos 420

REKLAMA

Aerowatch 420

REKLAMA

SEIKO 420

REKLAMA

Qlocktwo 420

REKLAMA

Glycine 420

REKLAMA

Oris 420

REKLAMA

Recenzja: RADO Tradition Captain Co...
Recenzja: RADO Tradition Captain Co...
11.06.2019

Podstrony producentów

Zegarki marki Aerowatch
Zegarki marki Alpina
Zegarki marki Armin Strom
Zegarki marki Atlantic
Zegarki marki Audemars Piguet
Zegarki marki Aviator Swiss Made
Zegarki marki Ball
Zegarki marki Bulova
Zegarki marki Carl F. Bucherer
Zegarki marki Certina
Zegarki marki Chopard
Zegarki marki Citizen
Zegarki marki Czapek Geneve
Zegarki marki Davosa
Zegarki marki Doxa
Zegarki marki Emile Chouriet
Zegarki marki Epos
Zegarki marki Eterna
Zegarki marki Frederique Constant
Zegarki marki G-SHOCK
Zegarki marki Glycine
Zegarki marki Grand Seiko
Zegarki marki Junghans
Zegarki marki Longines
Zegarki marki Maurice Lacroix
Zegarki marki MeisterSinger
Zegarki marki Montblanc
Zegarki marki Omega
Zegarki marki Orient
Zegarki marki Oris
Zegarki marki Perrelet
Zegarki marki Polpora
Zegarki marki Rado
Zegarki marki Roamer
Zegarki marki Schaumburg
Zegarki marki Seiko
Zegarki marki Steinhart
Zegarki marki Tag Hauer
Zegarki marki Tissot
Zegarki marki Traser
Zegarki marki Ulysse Nardin
Zegarki marki Victorinox
Zegarki marki Vostok Europe
Zegarki marki Xicorr
Dołącz do naszego newslettera
i bądź zawsze na bieżąco