Choć od zakończenia największego święta branży zegarkowej jakim były tegoroczne targi Baselworld 2017 minęło już kilkanaście dni, to emocje towarzyszące temu wydarzeniu, związane z zaprezentowanymi nowościami zegarkowymi, nadal są obecne.
Trwające przez tydzień targi przyciągają każdego roku dziesiątki tysięcy ludzi z całego świata, to bez wątpienia największe i najbardziej prestiżowe wydarzenie tego typu na świecie. W dwóch ogromnych halach, które posiadają dodatkowe piętra, oraz w okolicznych lokalizacjach wystawiają się producenci zegarków z niemalże każdego zakątka świata.


Targi Baselworld dają niepowtarzalną i jednorazową okazję zobaczenia zegarków, a także nowości zegarkowych oferowanych przez najznamienitsze manufaktury i marki zegarkowe.
Podczas tegorocznych targów miłośnicy zegarków mieli także doskonałą okazję, aby zobaczyć w jednym miejscu nowości zaplanowane na ten rok przez markę Glycine.

Pierwszą nowością jest tegoroczna wersja flagowego Airmana Airfightera.
Z tym zegarkiem miałem, bardzo przyjemny, osobisty kontakt w dotychczasowej odsłonie. Zrobił na mnie ogromne wrażenie na żywo, mimo, że na zdjęciach nawet nie brałem go pod uwagę do dokładniejszego pooglądania. Teraz to jeden z moich faworytów pośród zegarków Glycine. Nowy model jest jedynie ulepszony.

Wskazuje 3 strefy czasowe, ma dużą, mierzącą 46 mm średnicy kopertę i szczyci się wodoodpornością do 200 metrów. Wypukłe szafirowe szkło ma potrójną wewnętrzną powłokę antyrefleksyjną.

Cechą charakterystyczną jest autorska komplikacja konstrukcji mechanizmu wykonana przez Glycine polegająca na przeniesieniu sterowania stoperem na lewa stronę zegarka i zastąpienie standardowych przycisków przesuwaną wygodną dźwignią.
Pojawiła się także prostsza wersja Aifightera – zaprojektowana w jasnej tonacji.

Mechanizm pozbawiony jest wskazania trzeciej strefy – powstał na bazie standardowej Eta 7750. Zachowano jednak sterowanie za pomocą dźwigni po lewej stronie – utrzymując jednocześnie awangardowy charakter, który podkreśla widoczne od strony tarczy częściowe szkieletowanie mechanizmu.
Kolejne nowości z linii Airman to modele o zmienionym nazewnictwie – wywodzącym się od średnicy zegarka. Mamy teraz Airmana 46 zastępującego moją ulubioną 17-tkę, Airmana 44 - który jest nowym „rozmiarem”, oraz Airmana 42.


Wszystkie zachowały 200 metrów klasy wodoszczelności i mają szafirowe szkło z potrójną powłoką antyrefleksyjną od wewnątrz. Każdy zegarek oferowany jest w wersji z trzema strefami czasowymi do jednoczesnego odczytu.
Technicznie zegarki są takie jak te z dotychczasowej kolekcji. Zmienione są pod względem stylistycznym. I tu zaczyna do głosu dochodzić gust, a każdy ma swój. Do mnie bardziej przemawiają starsze modele, choć na pewno bardzo dobrym krokiem jest zaoferowanie wersji o średnicy 44 mm. Jednak stylistyka tarczy, wskazówek bardziej odpowiada mi w poprzednim wydaniu szczególnie 46 stracił wobec 17 na braku charakterystycznego trójkątnego grota na wskazówce godzinowej i trapezowego okienka daty.

Nowe okienko – nadal duże jest prostokątne – czyli takie jak inne, nie wyróżniające się, a Airman powinien się jak najbardziej wyróżniać. Ale są na pewno osoby, które nowe wersje przyjmą z większym entuzjazmem. Może na żywo zrobią lepsze wrażenie.


Oczywiście to nie znaczy, że jest źle – mówimy o detalach – a moje postrzeganie jest lekko wypaczone, bo mam Airmana 17. Airman to nadal wyjątkowo atrakcyjne i niepowtarzalne zegarki.
Kolejna nowość – to pójście za ciosem, czy też „kucie żelaza póki gorące”.

Combat Aquarius okazał się dużym sukcesem – wcale mnie to nie dziwi – mieliśmy okazję testować ten zegarek i był naprawdę interesujący. Teraz zaprezentowano inne wersje kolorystyczne tego bardzo udanego projektu.
Wszystkie zachowały świetną, obrotową lunetę z wystającą skalą z czarnej matowej ceramiki i stalową kopertę, zawór helowy na godzinie 8-mej i wypukłe szafirowe szkło z bardzo wydajną potrójną wewnętrzną powłoką antyrefleksyjną. Zmiany dotyczą pasków i tarcz.

Mamy teraz do wyboru oprócz czarnej z białymi indeksami także czarną z pomarańczowymi indeksami i wskazówkami oraz paskiem w tym samym kolorze, Niebieską tarczę z niebieskim paskiem oraz tarczę białą z czarnymi indeksami i wskazówkami oraz czarnym paskiem.
Urozmaicenie oferty jest zapewne dobrą decyzją – a przygotowane modele mogą się podobać. Wersja czarno pomarańczowa nawet bardzo.
I kolejna seria istotnych nowości to duży - wręcz wielki, bo 48 milimetrowy - Combat.

Poza imponującym rozmiarem czasomierz wyposażono w szkło z potrójną powłoką AR, a pozostawiono wszelkie charakterystyczne cechy linii w…. powiększeniu. Dostępne są modele na bransolecie, na gumowym pasku a także na pasku NATO.
Szczególnie spodobała mi się wersja zupełnie czarna z czarną kopertą w powłoce PVD, czarną lunetą, wskazówkami i indeksami. Jedynie obramowania indeksów i nadruki są białe. Świetnie prezentuje się taka mroczno/taktyczna całość na głęboko czarnym pasku NATO.
Wodoodporność do 200m.

Nowy Combat w 100% utrzymał swój charakter i styl.
Oczywiście ta wersja nie będzie dla każdego – 48 mm mimo wyjątkowej umiejętności o jakiej pisałem nie raz w przypadku Glycine – czyli projektowania dużych zegarków, ale świetnie się układających na mniejszych nadgarstkach – jest jednak bardzo dużą średnicą i mimo starań drobne nadgarstki w połączeniu z wersją 48 nie wypadną dobrze.
Ciekawostką o które warto też napisać jest Glycine Combat w wersji ze wskazaniem faz księżyca. Chodzi o model Combat 6 oferowanym w kopercie o rozmiarze 40 mm średnicy.

Zegarek wyposażony jest w mechanizm Sellita SW 280 w wersji special (elabore).
To niewątpliwe uatrakcyjnienie klasycznego modelu w militarnym stylu.
Podsumowując – cieszy ewolucja.
Marka o tak ugruntowanej pozycji i bardzo charakterystycznym, niepowtarzalnym stylu zegarków nie powinna iść w kierunku rewolucji, moim zdaniem. I na szczęście nie idzie.
Wszelkie nowości, recenzje zegarków oraz informacje dotyczące Glycine znajdują się zawsze na indywidualnej podstronie marki tu - Glycine.
Autor: Adrian Szewczyk
14:54 11.04.2017Zegarki
GLYCINE – przegląd najważniejszych nowości z Baselworld 2017
REKLAMA
Komplikacja konstrukcji przekładni chodu - część 1. Zegarek z centralną wskazówką sekundową
Rozważając zmiany konstrukcyjne w zespole przekładni chodu w stosunku do mechanizmu bazowego zegarka mechanicznego opisanego w poprzednich rozdziałach tej analizy, musimy ...
Zegarki Vintage: AQUASTAR Heuer Regate – pora rozpocząć regaty!
Przed pojawieniem się zegarków kwarcowych na początku lat 70 XX wieku, we wszystkich dziedzinach życia, w których kluczową rolę odgrywał pomiar czasu, wykorzystywane były ...
Technologie Eco-Drive i Radio Controlled marki Citizen – co oferują i jak działają?
Zapraszamy do podróży do Japonii, kraju Kwitnącej Wiśni, ojczyzny sushi, karate i gejsz. Zakątka na ziemi, gdzie przeciętna długość życia jest najwyższa na świecie, a kra ...
Fiyta Spacewalk. Pasja do odkrywania i odwaga w tworzeniu zegarków
Marka Fiyta nie zwalnia tempa w prezentowaniu nowych zegarków, które rozbudowują jej portfolio. Nagradzana licznymi wyróżnieniami chińska firma w ciekawy sposób łączy wyg ...
Chronofixe x Astérix Cofrefor. Zegarek inspirowany komiksem i szwajcarskim… sejfem
Bohaterem dzisiejszego artykułu będzie zegarek marki, która nigdy wcześniej nie gościła na łamach naszego portalu - Chronofixe. Przyznam, że sam również nie słyszałem wcz ...
Perrelet Weekend Malachite z tarczą o intensywnej barwie i unikalnych wzorach
Abraham Louis Perrelet około 1777 roku wynalazł i wprowadził do zegarmistrzostwa rozwiązanie, które w bardzo podobnej postaci funkcjonuje do dziś, a chodzi o sposób nacią ...
49 pięter i 1442 schody! Wyścig „Luminox Mistrzostwa Polski Strażaków Sky Tower Run”
W dniu 27 września 2025 roku odbyła się 10. edycja Sky Tower Run. Najsłynniejszego biegu na szczyt wrocławskiego Sky Tower! W tegorocznym biegu udział wzięło ponad 1000 u ...
Fiyta Azur Dragon. Futurystyczny zegarek i potęga Lazurowego Smoka
Fiyta to chińska marka zegarkowa, która w sumie, można powiedzieć, z podniesioną głową rywalizuje na otwartym, światowym rynku zegarmistrzowskim. To nie jest firma wypusz ...
Roamer Deep Sea 200 i Deep Sea Automatic. Dwa oblicza głębi oceanu
Istnieje pewien szczególny rodzaj magnetyzmu, który przyciąga ludzkie spojrzenia ku głębinie oceanu. To fascynacja tym, co nieokiełznane, chłodne i nieskończenie potężne. ...
Bremont Supernova Chronograph. Brytyjski zegarek, który poleci na Księżyc!
Brytyjskie manufaktury, po dekadach dominacji marek szwajcarskich i amerykańskich w eksploracji kosmosu, odzyskują należne im miejsce w awangardzie inżynierii precyzyjnej ...
Edifice ECB-2300 Sospensione. Sportowy design i rozbudowana funkcjonalność
Linia Edifice w kolekcji japońskiej firmy Casio odpowiada za wyrażenie inspiracji sportem, a szczególnie motoryzacją. Inżynieria i design rodem z samochodów wyścigowych p ...
Duckworth Prestex. Brytyjskie zegarki skierowane do dżentelmenów (AuroChronos 2026)
Ponadczasowy styl i rzemiosło, za tymi słowami kryje się filozofia działania niezależnej, brytyjskiej marki Duckworth Prestex, tworzącej zegarki w lubianym stylu „Old Mon ...








greenlogic.eu