Niezależna, szwajcarska firma zegarmistrzowska Oris jest silnym graczem w ramach istniejącej na podobnym poziomie cenowym konkurencji. Wprowadzając na rynek zegarek Sixty Five, wzorowany na archiwalnym modelu nurkowym sprzed lat, firma ta dokonała przysłowiowego „strzału w dziesiątkę”. Zegarek zdobył wielkie uznanie i stał się bazą do rozwinięcia opartej na tym wzorze całej kolekcji. W ramach bogatej oferty modeli dla pilotów takim łącznikiem z przeszłością jest natomiast inny zegarek – model Oris Big Crown.
Dziś zaprezentujemy nowe zegarki marki Oris, które wizualnie bazują na Big Crown. Są one zarazem bardzo atrakcyjne i wyglądają jak zegarki mechaniczne przeniesione z innej epoki. Oris serwuje nam współczesną obróbkę na najwyższym poziomie, bardzo nowoczesny, własny mechanizm „in-house”, oraz wygląd lotniczych zegarków z czasów sprzed II wojny światowej.
Za moment wrócimy do nich.
Teraz nieco o kolejnym szczytnym celu, jaki Oris wziął przy okazji na „celownik”.
Wings of Hope
Marka Oris współpracuje z wieloma instytucjami i fundacjami dążącymi do zmian na dobre, i to w wielu zakresach. Szczególnie widać to na polu ochrony środowiska, ale nie tylko.
Tym razem zegarki o które właśnie dziś mają swoją oficjalną premierę są owocem współdziałania z Wings of Hope, amerykańską, lotniczą, organizacją humanitarną.


Została ona założona 60 lat temu.
Dwa razy była nominowana do Pokojowej Nagrody Nobla.
Wings of Hope wykorzystała i nadal wykorzystuje moc lotnictwa, aby przynosić wsparcie medyczne dla swego rodzaju wykluczonych społeczności w 50 krajach na świecie. W 2021 roku z działań organizacji skorzystało ponad 65 000 osób. Działalność Wings of Hope w dużej mierze opiera się na darczyńcach i wolontariuszach, których w zeszłym roku było 350.
Początki misji miały miejsce w późnych latach 50. XX wieku, kiedy katolicki misjonarz Mike Stimac udał się do Kenii doświadczającej wtedy klęski okropnej suszy. Zorganizowanie pomocy na odpowiednim poziomie utrudniały bardzo słabe połączenia komunikacyjne w tym kraju. Łatwo było dojść do wniosku, że działania stałyby się bardziej skuteczne, a system pomocy byłoby znacznie ulepszony przez lotnictwo. Mike Stymac wrócił do USA w celu zbierania funduszy i podnoszenia świadomości o jakie sytuacje chodzi.
Na początku lat 60. powstała organizacja Wings of Hope. Działalność humanitarna otrzymała „skrzydła nadziei”. W ciągu ostatnich sześciu dekad obszar wpływu organizacji znacznie się poszerzył. W zasadzie teraz działa na całym świecie. To działania profilaktyczne, leczenie, szczepienia, transport pacjentów czy transport lekarzy w miejsca gdzie są potrzebni.


Budżet Wings Of Hope to na dziś około 3,5 mln dolarów.
Wsparcie udzielane jest przez licznych ambasadorów, takich jak Elizabeth Dole, Harrison Ford czy Kurt Russell, będącymi zarazem członkami rady honorowej.
Wings of Hope zapewnia również edukację następnemu pokoleniu pilotów, inżynierów działaczy humanitarnych. Koszty paliwa pokrywają darowizny. 86% z każdego dolara, albo inaczej ujmując, 86 centów z każdego dolara pozyskanego przez Wings Of Hope przeznaczane jest bezpośrednio na finansowanie programów, jakie organizacja ta realizuje.
Oczywiście limitowane edycje zegarków Oris Wings of Hope również będą wspierać jej misję.
Oris Wings of Hope Limited Edition
To dwa nowe zegarki mechaniczne z automatycznym naciągiem stworzone w oparciu o model Pilot Big Crown, wyposażone w mechanizm „in-house” Oris Calibre 401.
-side.webp)
Pierwszy z nich ma stalową kopertę i dostępny jest w liczbie 1000 sztuk. Druga wersja ma kopertę z 18-karatowego, żółtego złota i dostępna jest w liczbie jedynie 100 sztuk.
Zegarek ze stali ma kopertę o średnicy 40 mm. To koperta o bardzo klasycznej budowie. Jest okrągła, ma łagodnie wyprowadzone, dość masywne uszy z charakterystycznymi ukośnymi podcięciami zakończeń. Powierzchnie górne są precyzyjnie szczotkowane, a boczne polerowane na wysoki połysk. Także wąska luneta jest polerowana. Okala ona podwójnie zagięte szkło szafirowe z powłoką antyrefleksyjną nałożoną od wewnątrz.
Na godzinie 3. jest duża koronka, od której pochodzi nazwa całej linii.


Jest on wygodna w użyciu, a jej czołową część zdobi logo marki Oris.
Mechanizm „in-house” Oris
Wkręcany dekiel jest przeszklony. Na jego stalowej części wygrawerowano podstawowe informacje o tym modelu, a przez duże, okrągłe okienko widać manufakturowy mechanizm Oris Caliber 401. Łożyskowany jest on na 24 kamieniach, regulowany w 5 pozycjach, a jego cechą szczególną jest 5-dniowa rezerwa chodu. Zalecany okres między przeglądami to 10 lat. Również tak długa jest gwarancja na zegarek. Mechanizm jest wykończony w nowoczesnym, technicznym stylu. Fazowane krawędzie, matowe powierzchnie i ażurowany wahnik budują ten klimat.

Druga, frontowa strona zegarka to coś dokładnie odwrotnego.
Tarcza sprzed 80 lat
To styl retro. Tarcza w modelach Oris Wings of Hope Limited Edition jest w kolorze białym, a jej kompozycja jest wzorowana na zegarkach militarnych, lotniczych, ale mniej więcej sprzed 80 lat. Obszar tarczy wyznacza czarny, nadrukowany okrąg od którego do wewnątrz jakby wychodzą kreski będące skalą minutową.
Indeksy godzinowe są w postaci cyfr arabskich nadrukowanych za pomocą masy luminescencyjnej SuperlumiNova w podkreślającym charakter retro zielonym kolorze. Proste ramiona wskazówek typu „pen” z ostrymi zakończeniami także mają wypełnienie opisaną masą świecącą , ale w nieco jaśniejszym kolorze.

Wisienką na torcie jest mały sekundnik nad godzina szóstej.
Jego subtarczę tworzy nadrukowana skala co 5 sekund na wzór torowiska, a upływający czas pokazuje delikatna, prosta czerwona wskazówka. Po przeciwnej stronie, pod godziną 12., nadrukowano nazwę firmy, pod nią drobniejsza czcionką nazwę modelu, a w ostatnim rzędzie informację o 5-dniowej rezerwie chodu. Wszystkie te elementy to w mojej ocenie bardzo udana kompozycja odnosząca się do dawnych modeli zegarków tego typu, doskonale także wpisująca się w powiązany z lotnictwem profil działalności organizacji Wings of Hope.
Drugi zegarek w ramach tej serii ma kopertę wykonaną z żółtego złota.



Wykończona jest w taki sam sposób jak opisana wcześniej w modelu stalowym, ale jej średnica jest nieco mniejsza. To 38 mm. Tarcza jest również w kolorze białym, jednak masa luminescencyjna na indeksach ma kolor starej, wyblakłej masy opartej na promieniotwórczym radzie, a ta na wskazówkach jest biała. Pozostałe elementy są zbieżne z modelem stalowym.
Oba zegarki są wodoszczelne do 50m, co powinno być poziomem wystarczającym dla tego typu czasomierzy. Oba są także wyposażone w pasek wykonany ze skóry jelenia. Wariant z kopertą ze złota ma oczywiście złotą sprzączkę. Pasek jest matowy, jasno brązowy i ma system szybkiej wymiany. Każdy z nowych modeli w mojej ocenie może być bardzo uniwersalnym towarzyszem na co dzień. Pasować będzie do stroju casualowego czy sportowego. Nie będzie zbytnim odstępstwem użycie go do stylizacji nawet bardzo formalnej.
Oris Wings of Hope Limited Edition – dostępność i cena
Oba nowe zegarki z edycji Oris Wings of Hope Limited Edition to hołd dla lotniczych modeli czasomierzy sprzed lat, ale i oczywiście hołd jak i wsparci szczytnego celu, jakim jest działanie opisywanej na wstępie organizacji.


To także kolejny, moim zdaniem, bardzo udany zegarek marki Oris. Czasomierz odnoszący się do archiwalnych modeli i kolejny wspierający szeroko rozumianą działalność społeczną.
Cena Oris Wings of Hope Limited Edition w wersji stalowej to 3300 CHF, czyli około 16 000 złotych, a cena wersji z kopertą ze złota to 15 500 CHF, około 75 000 złotych.
Wszelkie nowości, recenzje zegarków oraz informacje o marce Oris znajdują się na portalu na indywidualnej podstronie marki tu – zegarki Oris.
Adrian Szewczyk
12:01 27.07.2022Zegarki
Przedstawiamy: Oris Wings of Hope Limited Edition
Tagi:
zegarek do garnituruzegarki automatycznezegarki sportowezegarki męskie mechanicznezegarki lotniczezegarek mechanicznyzegarki męskie klasycznezegarki szwajcarskieeleganckie zegarkiprestiżowe zegarkizegarki męskie eleganckieluksusowe zegarki
REKLAMA
Zegarki i Pasja
24 tys. obserwujących
W świecie zegarkowych mechanizmów. Seagull – fakty i mity
Użytkownicy zegarków, a szczególnie osoby pasjonujące się zegarmistrzostwem, chcąc zdefiniować podczas prowadzonych przez siebie rozmów używane przez nich zegarki, posług ...
Zakazane i wątpliwe zwroty w nomenklaturze zegarkowej
W branżowych, zawodowych opracowaniach pojawiają się sformułowania, które z punktu widzenia, czy to logiki, czy też zawodowego profesjonalizmu są niepoprawne. Warto je po ...
Sygnalizacja dźwiękowa, czy wskazania czasu na tarczach? Oto jest pytanie!
Prawdopodobnie nigdy nie prowadzono rozważań o wyższości wskazań na zegarowych tarczach, w stosunku do sygnalizacji dźwiękowej posiadanej przez tego rodzaju urządzenia. W ...
Citizen Tsuyosa Shore. Załóż na nadgarstek i rusz w stronę morskiego horyzontu
Słońce powoli zniżało się nad horyzontem La Garoupe, barwiąc bezkresną taflę Morza Śródziemnego niesamowitą paletą barw - od dojrzałego, ciepłego bursztynu po głęboki, ak ...
Alpejski „Speedy”, czyli nowa Omega Speedmaster „Milano Cortina 2026”
Na 100 dni przed otwarciem zimowych Igrzysk Olimpijskich Milano Cortina 2026, szwajcarska marka Omega pokazała nowego Speedmastera - model o numerze referencyjnym 522.30. ...
Jak płynie czas w Wenecji? Zegarki gwiazd podczas 82. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego
W tym roku festiwal filmowy w Wenecji, czyli 82. Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Wenecji, ruszył 27 sierpnia i potrwa do 6 września 2025. To takie wielkie święto kina n ...
Recenzja: Venezianico Nereide Verdigris. Mozaika barw i cicha, nieustanna metamorfoza
Wenecja to miejsce, które kojarzy się wielu osobom z pięknymi zabytkami, kanałami z turkusową wodą, z romantycznymi przeżyciami i gondolami oczywiście. Ale mało komu Wene ...
U-Boat. Włoska marka, która nie stara się przypodobać każdemu (AuroChronos 2026)
Włoska marka U-Boat stanowi fascynujący anachronizm wśród zegarkowych producentów, bo nie stara się przypodobać każdemu. Zamiast tego, od ponad dwudziestu lat, konsekwent ...
Titan Edge UltraSlim Mechanical. Indyjski zegarek otwiera drzwi do świata haute horlogerie!
Kontakt z tytanową kopertą zegarka wiąże się dla mnie zawsze z ciekawymi doznaniami, ponieważ gdy po raz pierwszy bierze się do ręki zegarek wykonany z tytanu, pierwsze w ...
Która marka stworzyła najwięcej modeli zegarków? Sprawdzamy!
W zegarmistrzostwie rzadko kiedy liczy się ilość, użytkownicy i użytkowniczki szukają jakości i unikalnego designu, a pasjonaci poszukują zegarmistrzowskich komplikacji i ...
Gerald Charles Masterlink Atelier Edition. Tarcza zegarka spod młotka
Zanim w Genewie obudzą się banki i jubilerzy, zanim jezioro Leman zdąży zmienić kolor z ołowianego na szary, w jednej z pracowni Gerald Charles pali się już światło. Na s ...
Prezentujemy: A. Lange & Söhne Lange 1 Tourbillon Perpetual Calendar “Lumen”
Marka A. Lange & Söhne przyzwyczaiła nas do tego, że ich projekty są zwykle w jakiś sposób „naj”. Najbardziej dopracowane, najbardziej skomplikowane mechanicznie, wykorzy ...









greenlogic.eu