Seiko to wyjątkowa japońska marka zegarmistrzowska. Jej oferta jest bardzo szeroka, ceny skalkulowane na korzystnym poziomie, a możliwości produkcji każdego elementu zegarka we własnym zakresie stawiają ją w czołówce branży. To marka, która ma z czego czerpać jeśli chodzi o dziedzictwo i historyczne modele. To w końcu także marka, która bez żadnych kompleksów konkuruje z firmami pochodzącymi z kolebki współczesnego zegarmistrzostwa, czyli Szwajcarii. Tę konkurencję doceniają nie tylko miłośnicy zegarków, lecz także międzynarodowe jury.
Japońska manufaktura sięgnęła bowiem po zegarkowe „Oskary”, czyli nagrodę Grand Prix d'Horlogerie de Genève. To jedna z najcenniejszych nagród w świecie zegarmistrzowskim.
W tym roku, 9 listopada w Théatre du Léman w Genewie odbyła się ceremonia wręczenia Grand Prix d'Horlogerie de Genève w 2018. Siedemnaście kategorii i szesnaście nagród dla konkretnych modeli zegarków. Więcej o tegorocznej edycji pisaliśmy tu: GPHG 2018 – laureaci oraz prezentacja zegarków, które zwyciężyły!

W kategorii najlepszego zegarka sportowego roku 2018 zwycięzcą wybranym przez ekspertów został zegarek będący reedycją modelu do nurkowania marki Seiko z 1968 roku.
Seiko Prospex 1968 Diver’s SLA 025 Re-creation Limited Edition.
To wielkie osiągnięcie i docenienie należnej pozycji Seiko w zegarmistrzowskim świecie.
Marka Seiko stworzyła swój pierwszy zegarek typu diver w 1965 roku, a jego reedycje prezentowane w ubiegłym roku odniosły sukces rynkowy. W przypadku reedycji, która zdobyła nagrodę oparto się na modelu, którego pierwowzór pojawił się trzy lata później.

Model 6195 jest niemal identyczny, jak jego współczesna reedycja.
Biorąc pod uwagę osiągnięcia firmy w dziedzinie zegarków do nurkowania śmiało można wysnuć tezę, że Seiko jest liderem w tej dziedzinie, a na przestrzeni lat było pionierem w zakresie wielu rozwiązań i innowacji, od obudowy typu monoblok, czy choćby gumowych pasków dostosowujących się do ciśnienia z zakończeniami w kształcie miecha akordeonu.
Wspomniana poprzednia reedycja spotkała się z bardzo ciepłym, może nawet entuzjastycznym przyjęciem fanów Seiko i nie tylko. Podobnie będzie zapewne z opisywanym modelem. Tak w wersji, która zdobyła laury plasowanej na wysokim poziomie podobieństwa, ale i najwyższych współczesnych możliwości Seiko, jak i w wersji nieco luźniej inspirowanej za to szerzej dostępnej ze względu na przystępna cenę i zastosowane, mniej zaawansowane rozwiązania.
Protoplasta opisywanych dziś modeli miał premierę w 1968 roku (zdjęcie poniżej).

Był to pierwszy zegarek Seiko przeznaczony do nurkowania wyposażony w mechanizm hi-beat, oraz wodoodporny do 300 metrów. Zegarek ten był jednym z kamieni węgielnych, na których opierał się dotąd rozwój przyszłych diverów Seiko.
Miał szybkobieżny mechanizm z automatycznym naciągiem, o wysokiej precyzji chodu, jednoczęściową budowę koperty, zakręcaną koronkę i jednokierunkową obrotową lunetę. Nowy, współczesny model ma wszystkie te cechy, ale zastosowano oczywiście dzisiejsze rozwiązania techniczne oraz materiały, a także - co najważniejsze, doskonały mechanizm kaliber 8L55 hi-beat. Jest to mechanizm, który został specjalnie zaprojektowany do zastosowania w zegarku nurkowym i jest wykonywany ręcznie w fabryce Seiko w Shizukuishi Watch Studio w Morioka na północy Japonii.

Koperta zegarka jest - można powiedzieć nieco kolokwialnie - bardzo mięsista. Uszy są masywne, boki koperty także. Również luneta jest dopasowana proporcjami do całości projektu: występują elementy szczotkowane, jak również polerowane, dającą świetne efekty wizualne dzięki zastosowaniu metody Zaratsu.
Powierzchnie są na pewno wykonane na takim poziomie, jakiego oczekujemy od wyrobów Seiko, a krawędzie wyraziste, co widać na zdjęciach.
Na tarczy widzimy spore, nakładane indeksy. Ich zestaw to połączenie okrągłych i prostokątnych znaczników z podwójnym na godzinie 12-tej. Są niemal identyczne, jak te użyte w pierwowzorze, z tą różnicą, że rogi prostokątnych znaczników w nowym modelu są minimalnie zaoblone.

Także wskazówki wydają się być wierna kopią. Tak one, jak i obwódki indeksów dobrano w złotym kolorze. Na godzinie 3-ciej umieszczono datownik z okienkiem w złocistej ramce.
Tarczę chroni zakrzywione, szafirowe szkło z powłoką antyrefleksyjną.
Opisywany model jest oznaczony jako SLA 025. Powstanie w ilości 1500 egzemplarzy, a wyceniono go na kwotę przekraczającą nieco 23 000 złotych.
Oferowana jest także druga limitowana wersja, której niejako dołożono odniesienia do wyspy Yakuschima, słynącej z bujnej zieleni. Dlatego tez tarcza zegarka i wkładka lunety zostały dobrane właśnie w kolorze zielonym. Limitacja tego modelu odnosi się do roku powstania bazowego zegarka i wynosi 1968 sztuk.

Wymiary i pozostałe elementy są tożsame z SLA 025, choć zastosowano nieco inne wskazówki, a także stalowy kolor ramion wskazówek oraz indeksów. Jednak ten model, oznaczony jako SLA 019, ma mechanizm w wersji o standardowej częstotliwości oscylacji balansu, oznaczony jako kaliber 8L35. Zegarek oferowany jest wraz z bransoletą wykonaną ze stali szlachetneji dodatkowo z gumowym paskiem w komplecie.
Cena zestawu to około 14 000 zł.
Ostatnie dwa modele, można powiedzieć dostępne „masowo”, które zainspirowane są stylistyką modelu 6159, to Seiko SPB077 i SPB079 – ich inspiracja jest luźniejsza wobec opisywanych wyżej zegarków, ale także cena jest zdecydowanie przystępniejsza.


Inne są indeksy i wskazówki, a także zastosowana luneta wydaje się być delikatniejsza, tak jak i koperta. Nieco niższa jest odporność na wodę, ustalona na poziomie do 200 metrów. Pierwsza wersja ma czarną wkładkę lunety i oferowana jest wraz z bransoletą, a druga ma niebieską wkładkę i mocowana jest do nadgarstka gumowym paskiem.
Modele te wyposażono w popularny, ale ceniony mechanizm kaliber 6R15.
Ceny ustalono odpowiednio na poziomie ok. 4 600 złotych i 3 800 złotych.
Wracając do uhonorowania wyrobu marki Seiko zegarkowym „Oskarem”. To już czwarta okazja, w której Seiko może odebrać nagrodę na Grand Prix d'Horlogerie de Genève, ale po raz pierwszy dotyczy ona zegarka typu diver.

Komentując nagrodę, prezes i dyrektor generalny firmy Seiko Watch Corporation, Shinji Hattori powiedział:
"Jestem bardzo wdzięczny GPHG i jej jury za decyzję o przyznaniu Seiko tej nagrody. Jesteśmy dumni z naszej długiej tradycji w zakresie tworzenia zegarków do nurkowania oraz działania w branży zegarmistrzowskiej. To wielki zaszczyt, że nasze osiągnięcia zostały uznane na tym najbardziej prestiżowym poziomie. "
Dane techniczne modelu SEIKO - Prospex 1968 Diver’s Re-creation:
Mechanizm: kaliber 8L55 z naciągiem automatycznym
Częstotliwość pracy: 36 000 wahnięć na godzinę (10 uderzeń na sekundę)
Rezerwa chodu : 55 godzin
Łożyskowanie: 37 kamieni
Opór magnetyczny: 4 800 A / m
Koperta: stal nierdzewna z powłoką
Średnica: 44,8 mm
grubość: 15,7 mm
Szkło: podwójnie zakrzywione szafirowe szkło z powłoką przeciwodblaskową
Wodoszczelność: 300 metrów
Pasek: silikonowy

Nagroda dla modelu Prospex 1968 Diver’s Re-creation to dowód na wysoce zaawansowany poziom japońskiego zegarmistrzostwa. Potwierdza ona także to, iż zegarki z kraju Kwitnącej Wiśni stanowią godną alternatywę dla zegarków szwajcarskich czy niemieckich.
Wszelkie nowości, recenzje zegarków oraz informacje dotyczące marki SEIKO znajdują się zawsze na indywidualnej podstronie marki tu – SEIKO.
Adrian Szewczyk
12:45 21.11.2018Zegarki
SEIKO - Prospex 1968 Diver’s Re-creation (GPHG 2018)
REKLAMA
Zegarmistrzostwo jako sztuka, sztuka jako inspiracja dla zegarmistrzostwa
„Prawdziwe dzieło sztuki” – tak eufemistycznie określa się czasem zegarki, a opinia ta dotyczy w szczególności wyrobów, które są: pięknie wykonane, kosztowne i zaawansowa ...
Aviator Swiss Made - projektowanie zegarków i inspiracje dla linii wzorniczych
Projektowanie nowych wzorów wyrobów jest jednym z najważniejszych etapów do osiągnięcia sukcesów na drodze wytwarzania produktów. Ta uwaga dotyczy wszystkich producentów, ...
Technologie Eco-Drive i Radio Controlled marki Citizen – co oferują i jak działają?
Zapraszamy do podróży do Japonii, kraju Kwitnącej Wiśni, ojczyzny sushi, karate i gejsz. Zakątka na ziemi, gdzie przeciętna długość życia jest najwyższa na świecie, a kra ...
Citizen Promaster Land JV100. Ponadprzeciętna wytrzymałość i bogactwo wskazań
Okazuje się, że firma Citizen lubi huczne imprezy. Chodzi mi o to, że trzydziestopięciolecie linii Promaster, oferowanej w ramach kolekcji zegarków tego japońskiego produ ...
Video recenzja: PRIM Wratislavia Edycja Limitowana. Komfort i harmonia
Zapraszamy do obejrzenia video recenzji zegarka Wratislavia Edycja Limitowana marki PRIM. Nasz redakcyjny kolega Adrian prezentował ten model niedawno w formie klasycznej ...
King Seiko kiedyś i dziś. Powrót po latach i zegarki z tej kolekcji w Polsce!
King Seiko to kolekcja tego japońskiego producenta, która funkcjonowała 50-60 lat temu, ciesząc się ówcześnie bardzo dużym powodzeniem. Pierwsze King Seiko pojawiło się w ...
Testujemy: Crafter Blue z serii CX03. Jeden pasek do zegarka, wiele możliwości
Firma Crafter Blue jest znana miłośnikom i miłośniczkom zegarków, szczególnie tych nurkowych, ponieważ specjalizuje się tworzeniu pasków gumowych z gumy FKM, czyli tych, ...
Stare zegarki Błonie i fenomen szkieł bikiniarskich, o których warto pamiętać
„Bikiniarze to są ludzie tacy, co chromolą dyscyplinę pracy!” Co sformułowanie to, oraz samo słowo „bikiniarz” mają wspólnego ze szkłami do zegarków i z zegarkami Błonie? ...
Zegarki i Pasja 2025. Rekordowe wyniki i podsumowanie roku!
Za nami kolejny rok. Dwanaście miesięcy, w których każdy dzień przynosił coś nowego, a często także przełomowego. Nie sposób wymienić wszystkich istotnych zdarzeń z 2025, ...
Od DS do DS Concept Extreme Shock Resistance. Historia i ewolucja systemu Certiny
Odsłuchaj podcast przedstawiający historię systemu DS: W małym szwajcarskim miasteczku Grenchen, w sercu doliny Jury, gdzie czas odmierzały precyzyjne uderzenia zegarmist ...
Zegarek nieżapominalny? Czemu nie! Louis Erard x Konstantin Chaykin Unfrogettable
Gdy Louis Erard i Konstantin Chaykin ogłaszają nowy projekt, świat zegarków wie, że wydarzy się coś nieoczywistego. Ich wspólne kreacje zawsze balansują na granicy sztuki ...
Wskazówki Żywiołów – Gnomony i cień: początek pomiaru czasu
Zanim pojawiły się tryby, sprężyny i balansy, czas był odczytywany z natury. Nie mierzono go — lecz dostrzegano. Nie oddzielano go od świata. Czas nie był zewnętrznym nar ...









greenlogic.eu