Recenzja: Emile Chouriet - Soleos Automatic

POWRÓT 08.05.2018 Recenzje i testy
Recenzja: Emile Chouriet - Soleos Automatic

Emile Chouriet - marka młoda, nie znana powszechnie, ale już z osiągnięciami jakimi nie może pochwalić się niejeden ze znamienitych dzisiejszych producentów zegarków, z o wiele dłuższą historią. Dla wielu osób fakt, że firma nie jest jeszcze szeroko rozpoznawalna będzie kluczową zaletą, a jeśli dodamy do tego ciekawe projekty, wysoką jakość wykonania, wypracowanie charakterystycznego wizerunku i oferowanie mechanizmu „in house”, to okazuje się, że mamy do czynienia z atrakcyjnymi propozycjami wartymi uwagi. Wręcz nie lada gratką, jeśli projekty trafią w nasz gust.

Emile Chouriet jest szwajcarskim producentem czasomierzy, który działa od 1998 roku. Firma została złożona przez Jeana Depéry, specjalistę mającego doświadczenie w przemyśle zegarmistrzowskim, który wcześniej zajmował się produkcją komponentów do mechanizmów, zapewne jako podwykonawca. Jean Depéry, pochodzi z rodziny zegarmistrzowskiej działającej w tej branży od pokoleń, sięgając aż do 1700 roku. Urodził się w Genewie w 1949 roku. Początkowo miał przejąć praktykę ojca, który był notariuszem, ale postanowił podążać za swoją pasją, studiował mikrotechnologię i został inżynierem.

Nazwa firmy wywodzi się od  XVII wiecznego zegarmistrza. Nazywając tak swoje przedsiębiorstwo, Jean Depéry chciał oddać hołd swojemu przodkowi Françoisowi Dagobertowi Depéry'emu, który był podwykonawcą i dostawcą komponentów właśnie dla zegarmistrza Emile Chourieta, którego historia rozpoczęła się w 1685 roku.

Emile Chouriet - Soleos Automatic

Dziś zegarki Emile Chouriet to własny styl, stosowanie nowoczesnych materiałów, takich jak stal szlachetna, ceramika i wolfram, a także całkiem poważne osiągnięcia - jak wspomniane wyżej - oferowanie własnego mechanizmu. Ponadto, co także jest nieczęste – samodzielne produkowanie włosa układu balansowego.

Stylistyka oferowanych zegarków jest dość spójna - w każdym z modeli można odnaleźć elementy kojarzone ze stylem art deco. Dostępne są także modele biżuteryjne, wysadzane kamieniami szlachetnymi. Skrajnym wręcz reprezentantem tej części kolekcji jest model King, który jest wysadzany w sumie ponad 500 diamentami. Jednak model, który trafił do redakcji Zegarki i Pasja ma inny charakter, choć także może być mocnym punktem nadgarstka posiadacza jak i oferty firmy. SOLEOS.

Emile Chouriet - Soleos Automatic

Emile Chouriet - Soleos Automatic

Kolekcja o tej nazwie ma być hołdem oddanym słońcu. I rzeczywiście już na pierwszy rzut oka widać odwołania do naszej życiodajnej gwiazdy. Karbowany wzór na lunecie oraz szczególnie słoneczny, promieniście rozchodzący się wzór na tarczy jednoznacznie kojarzą się ze słońcem. Zacznę jednak od koperty.

Koperta wykonana jest ze stali 316L, co jest oczywiście dzisiejszym standardem. Jest ona w całości polerowana, jej średnica wynosi 40 mm, a grubość 11 mm. Wysokość od ucha do ucha to 48 mm. Te parametry określają nam już na wstępie nie „przerośnięty” zegarek, który ma predyspozycje być wygodnym i dobrze wyglądać na szerokim spektrum nadgarstków, nie poddając się jednocześnie, nadal panującej modzie na zegarki duże i bardzo duże.

Mimo, że zegarek wydaje się być elegancki, to jednak właśnie koperta, jej budowa i kształt, które tworzą poczucie masywności, dodają sporo uniwersalnego charakteru do tego projektu. Wspominałem już, że nie przepadam za kopertami polerowanymi w całości. Lubię detale o innym wykończeniu. Tutaj ich nie ma, ale takiego „pazura”, którego zawsze staram się znaleźć dodaje luneta.

Emile Chouriet - Soleos Automatic

Emile Chouriet - Soleos Automatic

Nie jest ona zbyt szeroka, ma powierzchnię skośnie odchodzącą w dół od poziomu szkła i na całym obwodzie ma nacięty wzór w postaci trójkątnych zagłębień o łagodnych kształtach, co tworzy wyrazisty obraz projektu, i współgra ze wzorem na tarczy , o którym nieco później

Dość masywne uszy płynnie wypuszczone z koperty mają obrys zbliżony do "mięsistego” prostokąta, ale za pomocą zabiegu polegającego na wybraniu sporej ilości materiału w zewnętrznych górnych krawędziach każdego ucha utworzono nieckowate zagłębienia, które pozwoliły uzyskać ciekawy efekt, bo zależnie od kąta padania światła uszy wydaja się mieć taki kształt jakby zwężały się w środku i rozszerzały przy końcach, co jest właśnie elementem cechującym wiele modeli Emile Chouriet.

Nadało to także, spoglądając pod pewnymi kątami, nieco lekkości uszom zegarka. Podsumowując opis koperty można pokusić się o stwierdzenie, że mimo braku detali o innym sposobie wykończenia niż polerowane, udało się ją całkiem znacząco urozmaicić.

Emile Chouriet - Soleos Automatic

Emile Chouriet - Soleos Automatic

Emile Chouriet - Soleos Automatic

Jej design plasuje ten zegarek w gronie uniwersalnych, ale mających cechy indywidualne. To nie jest typowy wzór, przez co model ten jest skierowany zapewne do osób lubiących odstępstwa od sztampy i utartych kanonów.

Od spodu zastosowano wkręcany dekiel. Na wypłaszczonej, polerowanej powierzchni wokół przeszklenia wygrawerowane zostały podstawowe informacje o zegarku. Przeszklenie szkłem szafirowym umożliwia obejrzenie mechanizmu. Sercem tego zegarka jest mechanizm EC9316 na bazie ETA 2824 – czyli mammy do czynienia ze znanym i cenionym „pewniakiem”, który jest w stanie zapewnić dobre parametry pracy, trwałość, a także - w razie potrzeby - rozsądne cenowo serwisowanie.

Emile Chouriet - Soleos Automatic

Emile Chouriet - Soleos Automatic

Niestety, poza pasami genewskimi na wahniku i wygrawerowanej na nim nazwy firmy nie pokuszono się o ciekawsze wykończenie, w związku z czym przeszklenie nie jest tu najlepszym rozwiązaniem, szczególnie biorąc pod uwagę kunsztowne i atrakcyjne wykończenie innych elementów zegarka. Na plus, poza znanymi pozytywnymi cechami mechanizmu ETA 2824 trzeba dodać, że fabryczna regulacja jest całkiem dobra, bo zegarek wykazywał się dobową odchyłką na poziomie 5 sekund, co dobrze „wróży” na przyszłość.

Na godzinie 3-ciej standardowo znajduje się koronka z logo marki, z obu stron osłaniana wypustkami koperty. Jej wielkość jest dobrze dobrana i korzysta się z niej wygodnie tym bardziej, że nie jest zakręcana. Wygląd i kształt dostosowano do wizerunku całego projektu.

Emile Chouriet - Soleos Automatic

Emile Chouriet - Soleos Automatic

No i nadszedł czas na prezentację terczy, która kusi wieloma atrakcjami podanymi w sposób kojarzący się z klasyką i dobrym smakiem, mimo dużej ilości zabiegów stylistycznych na jakie zdecydowali się projektanci Emile Chouriet w tym modelu.

Zacznę od koloru. Ja oceniłbym go jako ciemno lazurowy morski, ale podczas robienia zdjęć okazało się, że algorytmy oprogramowania aparatu niełatwo zmusić do tego, by na ekranie pokazać to, co widzi oko. Czasem się udawało, ale też budowa tarczy powodowała efekt postrzegania różnych odcieni zależnie od tego, jak i jakie padało na nią światło, co jest akurat cechą oczekiwaną i pozytywną.

Sam producent określa kolor cyferblatu jako, po prostu, niebieski.

Emile Chouriet - Soleos Automatic

Emile Chouriet - Soleos Automatic

Emile Chouriet - Soleos Automatic

To, co w wyglądzie tej tarczy wysuwa się na pierwszy plan, to właśnie promieniście rozchodzący się wytłoczony wzór zajmujący centralną jej część. Mamy wyraźne rozszerzające się od środka do zewnątrz podłużne wzory mające grzbiet i opadające po obu stronach płaszczyzny. Takie ułożenie na wzór rozpostartego wachlarza doskonale współgra z opisywanymi wcześniej nacięciami na lunecie tworząc harmonijny układ.

Zewnętrzna część tarczy jest utworzona jako giloszowany okrąg, na którym nałożono prostokątne indeksy godzinowe wzorowane kształtem na bagietkowym szlifie diamentów. To pierwsze części nakładanych indeksów, które są podzielone.

Pomiędzy giloszowaną a promienistą częścią tarczy jest jeszcze wąski pierścień mający gładką powierzchnię na którym nadrukowano podziałkę minutową. Za nią znajdują się niejako przedłużenia nakładanych indeksów, już jako wydłużone trójkąty.

Emile Chouriet - Soleos Automatic

Emile Chouriet - Soleos Automatic

Ten wzór to motyw przewodni tarczy. Tak samo prezentują się wskazówki w stylu „dauphine”. Tak wiele różnych elementów, ale dobrze współgrających stylistycznie powoduje, że mamy do czynienia z niekolizyjnym ich współistnieniem. Elementy te jako całość dały przemyślany oraz spójny projekt, który z odniesieniem do słońca w nazwie oferuje wiele bardziej i mniej subtelnych odwołań do niego.

Całość projektu uzupełnia nadrukowana nazwa firmy oraz miasto siedziby pod godziną 12-tą i informacja o rodzaju naciągu mechanizmu w dolnej połowie. Na godzinie 3-ciej umieszczono okienko datownika w pasującej ramce. Kształt polerowanych wskazówek z przełamaniem wzdłuż osi oraz wielopłaszczyznowe polerowane indeksy powodują, że czytelność jest na dobrym poziomie nawet w półmroku.

Tarczę przykrywa i chroni szkło szafirowe.

Emile Chouriet - Soleos Automatic

Zegarek otrzymujemy wraz ze skórzanym paskiem o fakturze skóry krokodyla, w kolorze współgrającym z tarczą (jest też wersja na stalowej bransolecie). Warto poświęcić nieco uwagi i zatrzymać się przy klamrze. To element, po którym widać podejście firmy do szczegółów. Klamra to wprawdzie standardowy „motylek”, ale na ramionach, nie widocznych i nie oglądanych przecież gdy jest zapięta, wygrawerowano nazwę firmy i logo.

Emile Chouriet - Soleos Automatic

Emile Chouriet - Soleos Automatic

Logo zostało powtórzone na widocznej zewnętrznej części klamry. W moim odczuciu to  detale, dla niektórych być może nawet „drobnostki”, które jednak doskonale pokazują podejście producenta do szczegółów wykończenia, tak ważne w tej branży przecież.

Wspomniany pasek na początku użytkowania jest nieco twardy, ale szybko układa się i przystosowuje do nadgarstka, a zegarek staje się wygodnym codziennym towarzyszem.

Testowany model reprezentujący linię Soleos jest zegarkiem prostym, bez ponadstandardowych komplikacji konstrukcji mechanizmu, wyposażony natomiast w ceniony i znany mechanizm. Mimo tego nie jest zegarkiem jak wiele innych. Jego strona wizualna jest na pewno oderwaniem się od sztampy.

Emile Chouriet - Soleos Automatic

Emile Chouriet - Soleos Automatic

Jest w moim odczuciu świeżym powiewem w zakresie stylu, który kojarzy się nieco z art deco, ale podanym w nowoczesnym wydaniu, bardzo strawnym. Pieczołowite zdobienia są elementami, które cechują wiele modeli zegarków tego producenta.

Emile Chouriet Soleos wydaje się być dobrym wyborem dla kogoś, kto szuka codziennego zegarka z eleganckim zacięciem, ale nie znajduje nic dla siebie w masowej ofercie jaka jest na rynku. To także propozycja dla tych, którzy szukają marki mniej znanej, ale oferującej wygląd, który cechuje własny styl.

Czasomierze Emile Chouriet są na naszym rodzimym rynku nowością. Sama firma ma za sobą dopiero 20 lat istnienia, co w tej branży jest niewielkim stażem. Stanowi to dużą zaletę, gdy naszym celem jest znalezienie nietuzinkowych rozwiązań. Przy okazji poznając firmę nieco bardziej dowiadujemy się, że ma w swoim portfolio własny mechanizm i samodzielnie wytwarza elementy, którymi zajmuje się samodzielnie mało który zegarkowy wytwórca. To także zaleta, bo wiemy, że nasz zegarek powstał w miejscu, gdzie zadbano nie tylko o wygląd, ale możemy mieć zaufanie do aspektów technicznych.

Emile Chouriet - Soleos Automatic

Emile Chouriet - Soleos Automatic

Zegarki linii Soleos mają wodoodporność ustaloną na niewielkim poziomie, tylko do 30 metrów, czyli szczelność pozwalającą na bezpieczny kontakt z wodą podczas mycia rąk czy deszczu. Myślę, że WR 50 lub 100 podniosłoby poziom uniwersalności tego zegarka do pułapu, jaki zapewnia jego całkiem solidny wygląd.

Jednak Emile Chouriet to firma kojarząca się bardziej z ekskluzywną estetyką swoich czasomierzy, niż wytrzymałymi narzędziami odmierzającymi czas, zatem poziom wodoodporności można uznać za wystarczający.

Cena modelu Emile Chouriet Soleos Automatic wynosi 4 500 złotych.

Recenzja: Emile Chouriet - Soleos Automatic
 
Plusy (+) Minusy (-)
 + interesujący i indywidualny design  
 - niezbyt atrakcyjnie prezentujący się mechanizm
 + wysoka jakość wykonania koperty i tarczy  - wodoodporność na poziomie 30 m
 + dobry mechanizm  
 + szkła szafirowe z obu stron  
 + uniwersalny i wygodny rozmiar koperty  
 + mało rozpoznawalna (jeszcze) marka  


Wszelkie nowości, recenzje zegarków oraz informacje dotyczące Emile Chouriet znajdują się zawsze na indywidualnej podstronie marki tu – Emile Chouriet.

Adrian Szewczyk

Tagi:

Magazyn ZIP NR 6

MAGAZYN ZIP NR 6 - wydanie wakacyjne!

ZEGARKI I PASJA NA YOUTUBE

REKLAMA

ZNAJDŹ NAS NA FACEBOOKU

Kalendarium ewolucji mechanizmów

Kalendarium ewolucji mechanizmów

Oris

REKLAMA

Partner Czasocholicy

PARTNER

Junghans

REKLAMA

Glycine

REKLAMA

Epos

REKLAMA

Doxa

REKLAMA

Aerowatch

REKLAMA

Seiko2

REKLAMA

Instagram

Zegarki i pasja na Instagramie

Recenzja: CERTINA DS Action Diver’s...
Recenzja: CERTINA DS Action Diver’s...
30.04.2018
Testujemy: Casio EDIFICE Premium Sm...
Testujemy: Casio EDIFICE Premium Sm...
14.05.2018

Podstrony producentów

Brand - Aerowatch
Brand - Alpina
Brand - Atlantic
Brand - Audemars Piguet
Brand - Aviator Swiss Made
Brand - Bulova
Brand - Carl F. Bucherer
Brand - Certina
Brand - Chopard
Brand - Citizen
Brand - Czapek Geneve
Brand - Davosa
Brand - Doxa
Brand - Emile Chouriet
Brand - Epos
Brand - Eterna
Brand - Frederique Constant
Brand - Glycine
Brand - Junghans
Brand - Longines
Brand - Maurice Lacroix
Brand - MeisterSinger
Brand - Montblanc
Brand - Movado
Brand - Omega
Brand - Orient
Brand - Oris
Brand - Polpora
Brand - Rado
Brand - Roamer
Brand - Schaumburg
Brand - Seiko
Brand - Steinhart
Brand - Tag Hauer
Brand - Tissot
Brand - Ulysse Nardin
Brand - Victorinox
Brand - Vostok Europe
Brand - Xicorr
Dołącz do naszego newslettera
i bądź zawsze na bieżąco