Officine Panerai - marka ikona, (swoją drogą, ostatnio chyba ten termin jest nadużywany?), marka kultowa. Kochana lub niemal znienawidzona. Niewielu miłośników zegarków jest wobec niej zupełnie obojętnych. Firma oferuje swoje czasomierze dla szerszego grona odbiorców od relatywnie niedługiego czasu, a mimo to bardzo zręcznym marketingiem wypracowała sobie rzesze wyjątkowo oddanych fanów. Miłośnicy Panerai to grupa ludzi ponadprzeciętnie kochających swoja ulubioną firmę. Trudno tego nie doceniać.
Popularność ma też i drugą stronę. Czasomierze Panerai są ponadprzeciętnie często podrabiane, a wzór czasem w formie 1:1 jest bez skrupułów kopiowany i oferowany za kilkuset złotowe kwoty w masowych ilościach. No, ale to „cena popularności” – podobnie jest z markami Rolex czy Omega.
Panerai to zegarki kojarzące się z prawdziwymi „twardzielami”. Militarne korzenie i grono nosicieli, skrupulatnie dobieranych spośród gwiazd kina, wizerunek ten utrwalają. Pierwszym znanym i mającym duży wkład w budowaniu sukcesu gwiazdorem był i jest Sylvester Stallone. Miał nawet własną linię zegarków Panerai pod nazwa Slytech (Sylvester Stallone przez przyjaciół i fanów nazywany jest „Sly”) Ta popularność i ścisłe skojarzenia są także swego rodzaju „klatką” dla firmy. Trudno wyobrazić sobie odejście od charakterystycznego stylu firmy lub jakiekolwiek powodzenie modelu inaczej ukierunkowanego.

Sam nie jestem szczególne zagorzałym fanem firmy, choć bardzo ją doceniam, właśnie za umiejętność zbudowania wizerunku, ale i całkiem spory wkład w rozwój zegarmistrzostwa. Początkowo marka oferowała modele na standardowym lub lekko zmodyfikowanym mechanizmie ETA Unitas 6497 (nieraz bardzo nieatrakcyjnie wykończonym, surowym) lub budzikowym Angelusie. Były też inne mechanizmy gotowe, jak El-Primero Zenitha i Valjoux Ety. Dziś firma wyposaża zegarki w nowe i nowoczesne mechanizmy wykonane na bardzo wysokim poziomie. Tak czy siak, zegarki są unowocześniane, nowe modele wprowadzane, drobne eksperymenty są dokonywane, ale DNA firmy mocno zawęża możliwości, więc często jest to na przykład operowanie kolorem.
Tak, jak ma to miejsce w prezentowanych modelach, nowościach Officine Panerai.
Kolor jest nowością, bo wprawdzie były już Panerai z zieloną tarczą – ale jak dla mnie - to była zieleń kojarząca się z „zegarkiem gajowego”. Bohaterowie niniejszego artykułu mają tarcze w zupełnie innym odcieniu. To zieleń doskonale pasująca do marki, jej stylu i militarnych konotacji. Ten eksperyment się powiódł.
Zaprezentowano 3 nowe modele. PAM 00735, PAM 00736, PAM00737.

Pierwsze dwa to reprezentanci linii Radiomir.
RADIOMIR 8 DAYS TITANIO - 45mm (PAM00735) ma kopertę wykonana z tytanu w poduszkowatym kształcie i historyczne „druciane” uszy. Średnica koperty to 45 mm. Rozmiar często stosowany przez Panerai. Doskonale prezentujący się na solidnym przegubie. Jednak tak rozwiązane uszy oraz poduszkowa koperta nie pozostawia żadnych złudzeń, że prawdopodobnie nie będzie dobrze układał się na szczupłym nadgarstku. Niedawno testowaliśmy zegarki Briston o bardzo podobnym kształcie koperty. Mimo rozmiaru 42 mm już należało rozważać czy szczupły nadgarstek będzie z nim współgrał. Na moim nadgarstku czasomierz wyglądał bardzo dobrze, ale to jednak 19,5 cm. Koperta o średnicy 45 mm to w tym wypadku naprawdę sporo.

Trzeba jednak jasno powiedzieć, Panerai to nie zegarki dla każdego, a na pewno nie wszystkie modele. Koperta Radiomir 8 Days Titanio 45 mm jest w całości szczotkowana, przez co kontrastowo i atrakcyjnie prezentuje się zwieńczająca ją polerowana luneta. Luneta, która okala tarczę o bardzo ciekawym militarnym odcieniu zieleni.
Ma ona kanapkową konstrukcję. W górnej warstwie wycięto indeksy w postaci zaoblonych kresek i 12 oraz 6 charakterystyczną czcionką. Dolna część tarczy, druga warstwa pod indeksami pokryta jest masą luminescencyjną w vintydżowym beżowym kolorze, który świetnie komponuje się z tarczą oraz ze wskazówkami w złotym kolorze. Dodatkiem jest datownik na godzinie 3-ciej, którego odczyt ułatwia umieszczona na szkiełku okrągła lupka.


Data jest na zielonym tle, przez co nie zaburza wzorowego spokoju na tarczy, na której mamy tylko wskazówki, indeksy godzinowe, mała tarczkę sekundnika, logo i informację o 8 dniowej rezerwie chodu.
Nic dodać, nic ująć – Panerai.

„Sercem” zegarka jest mechanizm P 2002 który ma ręczny naciąg. Możemy obserwować go przez przeszklony dekiel o znanym z innych modeli kształcie. Mechanizm ma surowe techniczne wykończenie, oczywiście bardzo precyzyjne. Poniżej układu balansowego w prawej dolnej części mechanizmy umieszczono wskazanie rezerwy chodu.
Kolejny model to także Radiomir, tyle że w stalowej kopercie z klasycznymi prostymi i krótkimi uszami: RADIOMIR 1940 3 DAYS ACCIAIO - 47mm (PAM00736).
Jego stalowa koperta ma jeszcze większą średnicę, bo aż 47 mm. Przymierzałem kiedyś Radiomira z taką kopertą, ale o średnicy 42 mm. 47 mm to naprawdę wyzwanie, choć na pewno klasyczne uszy, które są lekko wyprofilowane pomogą nieco w przyzwoitym ułożeniu się. Koperta, tak jak i luneta, są w całości polerowane.

Tarcza jest zaprojektowana tak samo jak poprzednika, nie ma tylko napisu informującego o rezerwie chodu. Ale nie jest tak, że nie ma się czym pochwalić w tym względzie, bo zegarek ma do zaoferowanie całkiem sporo – 3 dni rezerwy chodu.
Poza rozmiarem charakterystyczne jest mocno wypukłe szkło podkreślające vintydżowy klimat. Nie pasowałaby na nim lupka, więc z odczytem daty musimy sobie poradzić bez niej. To oczywiście nie kłopot. Okienko jest standardowe, a beżowe cyfry są widoczne na zielonym tle. Okienko daty to zwykłe, acz bardzo dokładnie wykonane prostokątne wycięcie.

Można się zastanawiać, czy w takim zegarku data jest potrzebna. Ale jak pisałem przy poprzednim modelu – nie zaburza ona „spokoju” całego projektu, właśnie dlatego, że okienko nie ma żadnych ramek, ozdobników. Proste surowe wycięcie, dysk daty maksymalnie zbliżony do tarczy – wygląda to zupełnie dobrze, i chyba tylko takie rozwiązanie pasuje.
Od strony dekla marka także zastosowała przeszklenie i widoczny mechanizm kaliber P 3000, podobnie wykończony jak P 2002.
Ostatni z trójki to LUMINOR 1950 CHRONO MONOPULSANTE 8 DAYS GMT TITANIO - 44mm (PAM00737). To zdecydowanie najbardziej zaawansowany technicznie model spośród trzech prezentowanych. Przy okazji – jego tytanowa koperta o średnicy 44mm to rozwiązanie dużo bardziej przyjazne dla osób posiadających szczuplejsze nadgarstki.


Ten rodzaj koperty stosowany w Luminorach 1950 mimo ciągle sporej, 44 mm średnicy układa się bardzo dobrze nie tylko na nadgarstku Sylvestra Sallone. Miałem niejednokrotnie przyjemność przymierzać zegarki Panerai wyposażone w tę kopertę i był zapas miejsca sugerujący, że na szczuplejszych przegubach nie będzie źle.
Koperta jest szczotkowana, a luneta polerowana. Na osłoniętej wypukłym szafirowym szkłem kanapkowej tarczy mamy całkiem ciekawy zestaw wskazań. Nad godziną 6-tą umieszczono liniowy wskaźnik rezerwy chodu. Imponującej rezerwy, bo aż 8 dniowej. Na godzinie 9-tej mamy klasycznie mały sekundnik, ale jest jeszcze dodatkowo umieszczona wskazówka pokazująca czas w trybie 24 godzinnym i okienka po prawej i lewej stronie ze wskazaniem dnia i nocy. Po prawej stronie na godzinie 3-ciej mamy tarcze z 30 minutowym licznikiem stopera.


Sekundy tej komplikacji konstrukcji odmierza wskazówka umieszczona centralnie. Stoper uruchamiany i zatrzymywany jest jednym przyciskiem umieszczonym na boku koperty na godzinie 8-mej. Jest jeszcze nie rzucająca się w oczy, czarna centralnie umieszczona wskazówka z luminescencyjnym trójkątnym grotem odpowiadająca za odczyt drugiej strefy czasowej. Koperta Luminora ma dodatkowo na godzinie 3-ciej charakterystyczny element, czyli „panerajowską” opatentowaną osłonę i blokadę koronki.
Czasomierz oferuje tak wiele dzięki zastosowanemu mechanizmowi P 2004 z kołem kolumnowym. Wykończenie takie jak w poprzednio opisywanych mechanizmach, choć finezyjniej ukształtowano płyty. Naciąg jest także ręczny.

Wszystkie trzy zegarki mają wodoodporność na poziomie 100 metrów oraz dostarczane są na skórzanych postarzanych paskach o niewykończonych krawędziach i w kolorze brązowym, świetnie dopasowanym do zieleni tarczy.
PAM 735 Panerai Radiomir 8 Days Titanio oferowany jest w cenie 12 100 USD, czyli przy aktualnym kursie około 43 000 złotych, i limitowany do 250 sztuk. PAM 736 Panerai Radiomir 1940 3 Days Acciaio wyceniony został na kwotę 9 200 USD (około 33 000 złotych), a limitacja obejmuje 300 sztuk. Ostatni z prezentowanej trójki, PAM 737 Panerai Luminor 1950 Chrono Monopulsante 8 Days GMT Titanio ma cenę 18 100 USD, około 64 500 złotych, i limitację do 200 sztuk.
Autor: Adrian Szewczyk
13:34 20.09.2017Zegarki
Officine Panerai – 3 modele z nowej kolekcji „Green Dial Limited Edition”
Tagi:
zegarki sportoweprestiżowe zegarkizegarek do pływaniazegarki szwajcarskiechronografluksusowe zegarkizegarki męskie mechanicznezegarek mechaniczny
REKLAMA
Dlaczego wykonanie zegarka manufakturowego wymaga tyle trudu?
Manufaktura to określenie wywodzące się z języka łacińskiego, odnoszące się do przedsiębiorstwa, w którym produkcja oparta jest na pracy ręcznej. W świecie sympatyków bra ...
Zegarmistrzostwo jako sztuka, sztuka jako inspiracja dla zegarmistrzostwa
„Prawdziwe dzieło sztuki” – tak eufemistycznie określa się czasem zegarki, a opinia ta dotyczy w szczególności wyrobów, które są: pięknie wykonane, kosztowne i zaawansowa ...
Historia marki Atlantic – czyli jak to się wszystko zaczęło?
Pragnę przedstawić Wam historię marki ATLANTIC, czyli wszystko to, co wydarzyło się od roku 1888 przez następne 120 lat istnienia tego przedsiębiorstwa. Historia ta nie b ...
Tissot x Pinarello Special Edition. Zegarek stworzony z pasji do jazdy na rowerze
Tissot to jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek zegarmistrzowskich na świecie. Jej zegarki dostępne są niemal wszędzie, a cieszy się popularnością z racji długiej his ...
Nomos odświeża swoją ikonę. Tangente neomatik 38 Update
Niektóre marki zegarkowe na przestrzeni lat wypracowały swój charakterystyczny styl, dzięki któremu nie można pomylić ich zegarków z żadnym innym produktem. Jednym z tego ...
Błonie Elektro. Polski projekt i w pełni autorskie zegarki Amper, Wolt i Herc
Wspomnę o tym po raz kolejny, bo po prostu miło o czymś takim mówić czy pisać, że polska firma zegarmistrzowska Błonie cały czas się rozwija. Tak naprawdę, biorąc pod uwa ...
Raport: kilka marek zdominowało szwajcarski rynek zegarków. Rolex liderem w 2025 roku!
Ukazała się kolejna edycja raportu opisującego szwajcarskich producentów zegarków w roku 2025, który został przygotowany wspólnie przez bank Morgan Stanley oraz firmę dor ...
Aerowatch Wheel Skeleton. Sportowe zegarki szkieletowe z okazji 115-lecie marki
Rok 2025 to dla szwajcarskiej marki Aerowatch czas szczególny. Producent ten świętuje bowiem 115-lecie swojego istnienia. To doskonała okazja, by przypomnieć, że ta rodzi ...
Swiss Military Field Chronograph Watch. Zegarek EDC w militarnym stylu
Szwajcarski producent specjalizujący się w zegarkach typu „field watch” zaprezentował zegarek z funkcją stopera, który dostępny jest w kilku wariantach. Zegarki terenowe, ...
Odyseja Omegi Speedmaster. Ewolucja, mechanizmy i współczesne wersje zegarka - Część 2/2
Dnia 11 marca 1965 roku NASA wydała oficjalny werdykt podpisany przez Jamesa Ragana. Omega Speedmaster uzyskała status "Flight Qualified for all Manned Space Missions" – ...
Recenzja: Junghans 1972 Aquaris Automatic Diver. Debiut spektakularny i bezkompromisowy
Absolutna cisza. Kolor nieba nad głową blaknie, przechodząc najpierw w chłodny błękit indygo, potem w gęsty granat, aż wreszcie wokół Ciebie rozwija się nieprzenikniona, ...
Bulova Super Seville. Połączenie retro stylu z nowoczesnością
Bulova to marka zegarmistrzowska wywodząca się z USA, posiadająca na swoim koncie wiele ważnych dla branży dokonań i osiągnięć, działająca już od 1875 roku. Poza ogromnym ...







greenlogic.eu