28 kwietnia 1947 roku niewielka tratwa rozpoczęła rejs po Pacyfiku. Norweski podróżnik Thor Heyerdahl zorganizował eskapadę w celu ustalenia na ile prawdopodobna była teza o południowoamerykańskich korzeniach plemion Polinezji. Trudno uwierzyć, że spłachetek peruwiańskiego drewna balsa trzymający się dzięki kilku konopnym linom i oferujący załodze schronienie w postaci liści bananowca był iskrą powołującą do życia jedną z najbardziej rozpoznawalnych na świecie kolekcję zegarków sportowych.
Wyprawa pod hasłem Kon-Tiki po przepłynięciu 4300 mil morskich w ciągu stu dni dotarła do celu i zakończyła się sukcesem. Seria, która ma ją upamiętniać istnieje od ponad dwudziestu jeden tysięcy dni (początek produkcji w 1958 roku) i jej podróż po rynku odbiorców zdaje się nabierać tempa, a nie kończyć przybiciem do brzegu.
Kilka dni temu kobiety obchodziły swoje międzynarodowe święto.
Z przymrużeniem oka można stwierdzić, że wznowienie damskiej linii Kon – Tiki po upływie 23 lat to wspaniały prezent ze strony szwajcarskiej manufaktury.
Przy tym decyzja o wskrzeszeniu należała do odważnych, głównie ze względu na długą tradycję, niemal „awanturnicze” korzenie tej serii oraz czas jaki upłynął od prezentacji poprzedniego damskiego zegarka Kon - Tiki.
W obecnej rzeczywistości trendy wzornictwa i oczekiwania techniczne wobec zegarków czy jakiegokolwiek innego urządzenia, zmieniają się błyskawicznie.
Sztuką jest sprostać wymogom współczesnego potencjalnego odbiorcy, nie zatracając przy tym ducha marki, zachowując jakość wykonania i wprowadzając elementy nowości. Kon – Tiki to flagowa kolekcja Eterny, która niejednokrotnie powiększała się o modele wyprzedzające swoją epokę. Czy nowy nurek znajdzie swoje miejsce w historii marki i zagości na damskich nadgarstkach?
Solidność wykonania, precyzja chodu dotychczasowych zegarków i stabilność finansową manufaktury sprawiają, że prognozy są optymistyczne.
Eterna Lady Kon – Tiki Diver jest imponująca i wpasowuje się w obowiązujące trendy.
To zwrot w stronę aktywnych, ciekawych świata i niezależnych pań. Zdobywanie, odkrywanie, eksplorowanie nieznanego przestaje być męską domeną. Towarzysz eskapad musi być nie tylko czasomierzem ale i narzędziem.
A w przypadku kobiety stylowym dodatkiem, w każdym miejscu i o każdej porze.
W taki właśnie sposób jest promowana Lady Kon – Tiki Diver - jako rozwiązanie uniwersalne. Manufaktura odwołuje się do cech właściwych płci pięknej, jak na przykład pragnienie doskonałej prezencji, niezależnie od sytuacji. Nie zatraca przy tym wartości użytkowej - prezentowany model ma być odpowiedni do używania pod wodą jak i na lądzie, na kawie z przyjaciółkami i wykwintnym bankiecie.
Projekt tego damskiego divera to składowa praktyczności, sportowego designu i kobiecego wdzięku. Dzięki temu aspiruje do czegoś więcej niż modnego akcesorium – to wyznacznik stylu i nonszalancji.
Na pierwszy rzut oka Lady Kon – Tiki wydaje się oszczędna stylistycznie. Jednak wystarczy zatrzymać na niej wzrok chwilę dłużej by dostrzec uderzające piękno prostoty i nawiązanie do korzeni serii. Białą tarczę zdobią wydatne indeksy rzymskie na godzinach 3, 6 i 9, ciekawe o tyle, że 3 i 6 są położone horyzontalnie.
Pozostałe godziny wyznacza 7 brylantów o łącznej masie 0,47 karata w złotej oprawie oraz niewielkie kreskowane indeksy. Klasyczny datownik umieszczono na wysokości godziny 4. Znak rozpoznawczy marki, trójkątne logo z symbolem pięciu kulek łożyskowych góruje nad całością na godzinie 12.
Z racji przeznaczenia zegarka, jego wygląd jest inspirowany tematyką marynistyczną i wedle twórców ma przywodzić na myśl morskie fale, piaszczyste plaże oraz wszystko co ma związek ze sportami wodnymi. Biała tarcza w zestawieniu z błękitnym, ceramicznym ringiem bezela i złotymi akcentami tylko to potwierdza.
Z racji, że model jest dedykowany damskiej części odbiorców producent przygotował dwa warianty wizerunkowe – na białym gumowym pasku bądź dwutonowej stalowej bransolecie. Dzięki temu w prosty sposób można uzyskać dwa zupełnie inne oblicza tego samego czasomierza. Gumowy pasek to świetne rozwiązanie w momencie, kiedy właścicielka planuje mieć swoją Lady podczas uprawiania sportu, zwiedzania czy mniej zobowiązującego spotkania. Zegarek jest wtedy znacznie lżejszy i wygodniejszy.
W odmianie biurowej czy wieczorowej bransoleta będzie niezastąpionym dodatkiem, który w dyskretny sposób podkreśli kobiecość i zmysłowość. Stal wzbogacona akcentami z różowego złota będzie nienachalna i uniwersalna, co zdecydowanie ułatwi dobór kreacji.
Koperta jest również stalowa, zaś ring bezela ma złote indeksy i wykończenie. Jak na damski model nowość od Eterny ma dość pokaźny rozmiar – koperta ma 38 mm średnicy.
Wynika to zapewne z przeznaczenia. Podczas wytężonej aktywności potrzebny jest zegarek, na który wystarczy jeden rzut oka, by wiedzieć jaka jest godzina. Za odmierzanie czasu odpowiada mechanizm z automatycznym naciągiem - Sellita SW200, mającym powszechne zastosowanie w dobrej klasy czasomierzach.
Eterna Lady Kon – Tiki Diver nie jest szczególnie skomplikowana, zarówno pod kątem estetyki jak i użyteczności ale to bardziej zaleta niż wada. Miał powstać model ponadczasowy w swojej elegancji i funkcjonalności, i to się udało. Czy cena osiągająca pułap około 8 tysięcy złotych jest adekwatna do tego, co ów model oferuje?
Trudno ocenić, odpowiedzi udzieli rynek.
Niezależnie od tego jaka będzie, warto wziąć poprawkę na to, że powroty do projektów sprzed lat niosą duże ryzyko i za samą ideę przywrócenia damskiej linii kolekcji Kon – Tiki należy się Eternie uznanie.
Cena za prezentowany model oscyluje w granicach 8 800 złotych.
Autor: Marzena Kondera