Okolice Schwarzwaldu to ta część Niemiec, która stanowi kolebkę dla wielu firm z branży mechaniki precyzyjnej. W 1861 roku swą działalność zapoczątkowała tam także fabryka Junghans, stając się jednym z najbardziej rozpoznawalnych i zaawansowanych przedsiębiorstw branży zegarmistrzowskiej. Na cześć twórcy firmy powstała kolekcja zegarków pod marką Junghans - Erhard Junghans, a w jej skład wchodzą linie Aerious, Tempus i Creator.
Linia Erhard Junghans jest niejako wydzielona. Zegarki noszą dumnie na tarczy imię i nazwisko założyciela firmy. Nawet logo to nie znana ośmioramienna gwiazda Junghansa, a swego rodzaju herb na którym dominuje wizerunek koła wychwytowego.
Linia została wyróżniona jako hołd dla twórcy.
Kolekcja Erhard Junghans Aerious Chronoscope, jak informuje firma, jest inspirowana przez samego założyciela firmy. Erhard Junghans był pionierem, entuzjastą i innowatorem niemieckiego przemysłu zegarmistrzowskiego, w związku z tym postarano się by każdy element w tej kolekcji uosabiał jego osiągnięcia i niejako manifestował jego wkład w tę dziedzinę całemu światu. Brzmi to dość patetycznie – ale trzeba docenić zaangażowanie firmy w pielęgnowanie swojej historii i korzeni.
Szczególnie, że nie są to historie „naciągane i wydumane” – a prawdziwa droga rozwoju.
Erhard Junghans Aerious Chronoscope to zegarek, który łączy sportowy design z niemiecką, przysłowiową sprawnością techniczną. Koperta jest wykonana ze stali nierdzewnej i jest duża, duża nawet jak na dzisiejsze standardy: 46,6 mm średnicy to niedyskretny czasomierz. Od razu trzeba jednak zauważyć, że koperta ma dość krótkie uszy.
Są one nietypowo zaprojektowane, jakby dwustopniowe – ale ich skrajne punkty nie są mocno oddalone od obrysu koperty – to daje nadzieję, że duża średnica, a w zasadzie je skutki, będą trochę zniwelowane. Wspomniany kształt uszu staje się jednocześnie jednym z charakterystycznych elementów stylistycznych zegarka.
Kolejną ciekawostką jest takie umieszczenie mechanizmu, że koronka znalazła swoje miejsce na godzinie 4:30. Koronka jest duża, zdobiona logo Erhard Junghans. I tu napotykamy kolejne ciekawe i nietuzinkowe rozwiązanie. Koronka jest chroniona wypustkami - jednak dolna to prawe dolne ucho zegarka. Na tym rola tego właśnie ucha i wypustek się nie kończy.
Zegarek wyposażony jest w stoper. W wypustkach po obu stronach koronki znajdują się osie dźwigni poprzez które obsługujemy właściwe przyciski do uruchamiania, zatrzymywania i zerowania stopera. Zastosowana wielkość i położenie tego wydawałoby się skomplikowanego zestawu – powoduje, że nie będą te elementy stanowić przeszkody dla wygodnego użytkowania zegarka, a są niewątpliwie kolejnym elementem wyróżniającym ten czasomierz. Sama koperta wydaje się być bardzo dobrze wykonana.
Widoczne od góry powierzchnie są polerowane, łącznie z dźwigniami przycisków. Powierzchnie boczne wraz z tą pomiędzy uszami są precyzyjnie szczotkowane. Na pierwszym stopniu uszu mamy wkręty imbusowe. Tak samo na obu wypustkach – stanowią one jednocześnie osie dźwigni. Nadaje to całemu projektowi takiego industrialnego sznytu. Ja nie przepadam za takimi elementami, ale w Royal Oak od Audemars Piquet mi nie przeszkadzają;).
Muszę też z lekkim zdziwieniem przyznać, że i w tym zegarku także nie.
Tym bardziej, że to nie tylko ozdoby, zabiegi designerskie – a elementy służące do mocowania dekla…dekla polerowanego i przeszklonego. Widać przez niego bardzo pięknie zdobiony mechanizm J890. Ale o nim trochę później.
To, co poza kopertą nadaje kierunek ogólnego odbioru zegarka to zawsze jest tarcza.
Tutaj także nic nie jest standardowe.
Na głęboko czarnej, połyskującej tarczy dominują wyraźne duże indeksy – trochę nawiązujące do stylu lotniczego (aerious) z charakterystycznym trójkącikiem na godzinie 12-tej. 1,3,5,9,11 w postaci nakładanych liczb arabskich, a pozostałe to wyraźne nakładane podłużne indeksy z grotami w kierunku środka tarczy. Oczywiście, jak przystało na sportowy zegarek – wszystkie pokryte są warstwą substancji luminescencyjnej.
Junghans zaznacza, że nie szkodliwej dla środowiska.
Poza indeksami na tarczy rzucają się w oczy małe subtarcze. Tarcze stopera i wskazania rezerwy chodu. Ale tu znów nic nie jest oczywiste. Ułożenie jest bardzo nietypowe. Nie stosowane często bi-compax, tri-compax – a zupełnie inne ułożenie. 4 subtarcze umieszczone w pełni symetrycznie. To oczywiście nie jest jakaś specjalna, dodatkowa komplikacja konstrukcji, czy przebudowa mechanizmu.
Taki stylistyczny zabieg umożliwiło nietypowe ułożenie mechanizmu, czego efektem jest „zespół„ sterujący na 4: 30 i takie właśnie umieszczenie tarcz.
Tym sposobem, mały sekundnik zamiast na 9- tej mamy na godzinie 10:30, godziny stopera na 7:30, a minuty na 1:30. Symetrii dopełnia tarcza na godzinie 4:30 na której umieszczono wskaźnik rezerwy chodu i wkomponowano okienko daty z dniem miesiąca. Tarcze są zagłębione. Nad tarczami sekund i minut, a pod indeksem godziny 12-tej, nadrukowano nazwę Erhard Junghans i logo, a po przeciwnej stronie napis chronoscope.
Wskazówki centralne są wyraziste, mocno wypełnione masą luminescencyjną z cienkimi szpiczastymi zakończeniami. Wskazówki pozostałych wskazań są stylistycznie zgodne z głównymi, i także dość wyraźne z naniesioną masa świecącą.
Mimo mnogości wskazań, cały projekt wydaje się bardzo czytelny, niemal sterylny.
Sądzę, że to efekt gładkich czarnych powierzchni tarczy i stylistycznego dopracowania pozostałych elementów – tworzących harmonijny obraz. Zawsze cieszę się jak dziecko prezentując jakieś smaczki na tarczy, kontrastowe akcenty. Tu ich nie ma – i o dziwo nie brakuje mi ich.
Ten spokój i „ordnung” bardzo mi odpowiadają. Ekstrawagancją nadrabia koperta.
Teraz kolej na mechanizm. Jak pisałem – wygląda doskonale. Pasy genewskie na widocznych powierzchniach, polerowane krawędzie, niebieskie śrubki. Ażurowany wahnik i wypełnione złotym kolorem grawery. Jednak mechanizm coś przypomina. W zasadzie rzuca się w oczy podobieństwo do Seiko 6s37. Jest to zapewne wersja mechanizmu stworzona przez spółkę Seiko – Timemodule dla Junghansa.
Oznacza to tyle, i aż tyle, że zegarek wyposażony jest w bardzo dobry mechanizm, który jest zaprojektowany przez specjalistów mających na swoim koncie wiele doskonałych, ale i ponadprzeciętnie trwałych mechanizmów.
Dane techniczne
Koperta: stalowa
Średnica: 46,6 mm
Grubość: 15 mm
Dekiel: przeszklony, przykręcany
Szkło: szafirowe z powłoką antyrefleksyjną
Wodoodporność : 100m
Rozstaw uszu: 23 mm
Mechanizm: Junghans Caliber J890
Funkcje: Godziny, minuty, mała sekunda , datownik, stoper, wskazanie rezerwy chodu.
Rezerwa chodu : ok. 48 godzin
Łożyskowanie: 41 kamieni
Częstotliwość pracy balansu: 28 000 wahnięć na godzinę
Cena:
nr ref 028/4901.00 – 20 640 złotych (pasek z krokodylka),
nr ref 028/4795.00 – 19 760 złotych.
Jeśli czasomierz przypadł Wam do gustu – to możecie wybrać spośród kilku wersji.
Oferowana jest wersja z czarną, matową tarczą wyposażona w pasek wykonany z naturalnej skóry, lub na stalowej bransolecie. Z czarną, połyskującą tarczą – jak opisywany - na stalowej bransolecie lub pasku ze skóry krokodyla, oraz model odrobinę bardziej awangardowy, z indeksami w postaci prostych podłużnych znaczników, pilotowymi wskazówkami i wytłoczonym szerokim szarym pasem na tarczy od godziny 9-tej do 3-ciej.
Ten model jest na cielęcym pasku i ma dodatkowo lunetę i dekiel pokryte czarną powłoką PVD. Paski zapinane są na motylkową, świetnie wykonaną klamrę z logo Erhard Junghans.
Czasomierze z kolekcji Erhard Junghans nie są oferowane w masowej produkcji, obecnie w Polsce dostępne są na zamówienie modele z linii Tempus i Aerious, a od przyszłego roku tylko Aerious.
Autor: Adrian Szewczyk
0 Komentarzy
Średnia 0.00