Zapewne wiele osób zwróciło uwagę, że w świecie zegarkowym nie liczy się tylko to, jakie zegarki są tworzone, ale olbrzymie znaczenie ma również kwestia kto te zegarki nosi. Dlatego dla wielu producentów tak istotnym aspektem komunikacji jest dobór odpowiednich ambasadorów, którzy de facto stają się twarzą danej marki i często to właśnie od nich zależy, do jakiej grupy potencjalnych klientów trafią dane czasomierze.
Jedną z marek, które w dość charakterystyczny dla siebie i przemyślany sposób wybierają ambasadorów niewątpliwie jest marka Ball Watch Company.


W tym przypadku szwajcarski producent nie tyle wybiera ambasadorów, co stworzył elitarną społeczność zrzeszającą światowej klasy naukowców, pilotów, podróżników, alpinistów... najprościej powiedzieć - poszukiwaczy przygód. BALL Explorer Club, bo taką też nazwę nosi ta grupa, ma na celu testowanie zegarków tej marki w najbardziej ekstremalnych warunkach, na które bardzo często są wystawione w trakcie działań tych niesamowitych ludzi. Teraz do grona BALL Explorer Club dołączył ktoś, kto łączy w sobie ducha przygody, miłość do sportu i nurkowania, naukową ciekawość oraz chęć pomocy środowisku naturalnemu.


A co najważniejsze, napędza go fascynacja podwodnym światem, to elitarny nurek swobodny Gilles Gambini, którego podwodnym partnerem stał się zegarek Ball, model Engineer M Skindiver III.
Człowiek wielu talentów
Urodzony w 1995 roku, Gilles Gambini pochodzi z Nicei na francuskim Lazurowym Wybrzeżu. Fakt, że dorastał pośród gór Parku Narodowego Mercantour i wód Morza Śródziemnego pokazują, że już od najmłodszych lat los pchał go w stronę przygód. Jednak to morze stało się jego największą pasją, którą pielęgnował już od najmłodszych lat.


Jego fascynacja podwodnym światem w pewnym momencie stała się jego sposobem na życie. Najpierw ukończył studia z zakresu nauk o środowisku i biologii morza, a następnie odbył profesjonalne szkolenie nurkowe. Działania te zaowocowały tym, że Gilles z jednej strony poświęcił się swojej ukochanej dyscyplinie sportu jaką jest wyczynowe nurkowanie swobodne na dużych głębokościach, a z drugiej naukowemu badaniu środowiska morskiego.
Naukowiec
Na początek spójrzmy właśnie na aspekt naukowy działalności Gambiniego. Wyprawy naukowe w których bierze udział, bardzo często jako ich organizator, mają głównie na celu dokumentowanie, badanie oraz ochrona środowiska.
Zresztą sam Gilles otwarcie mówi o jego celach: „Poza aspektami sportowymi i naukowymi, moim celem jest zwiększanie świadomości na temat konieczności ochrony środowiska morskiego”.



Jeśli spojrzeć na to, jak rozległe i skrajnie różne od siebie są środowiska, które są w jego obszarze badań (od Morza Śródziemnego po regiony arktyczne) nie dziwi fakt, że to właśnie marka Ball nawiązała z nim współpracę. Niewątpliwie w miejscach, w których bywa, panują ekstremalne warunki, a nierzadko badania wymagały od niego schodzenia na głębokość przekraczająca 130 metry, co tylko dodatkowo pokazuje, jakim wszechstronnym profesjonalistą jest nasz dzisiejszy bohater.
Co ciekawe, jego wiedza i kompetencje wynikające z biegłości w technikach nurkowania naukowego i operowaniu w trudnym terenie sprawiły, że zaangażował się w badania wykraczające poza naszą planetę. Mowa tutaj o badaniu VIVALDI III, prowadzonym przez Europejską Agencję Kosmiczną (ESA).

Miały one za zadanie sprawdzenie fizjologii i wydolności człowieka w warunkach symulowanej mikrograwitacji. Bez wątpienia jest to kolejny dowód na to, jak cenionym specjalistą w swojej dziedzinie jest Gilles Gambini. A to nadal nie wszystko.
Sportowiec
Jak wspomniałem wcześniej, Gilles łączy badania naukowe i ochronę środowiska ze swoją pasją i karierą wyczynowego nurka swobodnego. Konkurencja, którą się zajmuje to tzw. “stały balast” (constant weight). To dziedzina szczególnie wymagająca, ponieważ polega na osiąganiu jak największej głębokości w środowisku naturalnym, przy wykorzystaniu wyłącznie siły własnych mięśni, co jest naprawdę bardzo dużym wyczynem.


Najlepszym dowodem niezwykłych umiejętności Gambiniego są jego liczne zwycięstwa zarówno w Mistrzostwach Francji, jak i na arenie międzynarodowej, gdzie jako członek kadry narodowej we freedivingu, regularnie plasuje się w pierwszej dziesiątce podczas mistrzostw świata w tej dyscyplinie. Jego aktualne rekordy życiowe wynoszą 95 metrów w konkurencji „stały balast w płetwach” (CWT) oraz 62 metry w konkurencji „stały balast bez płetw” (CNF).
Engineer M Skindiver III
Skoro mówimy o nurkowaniu i zegarkach, które muszą przetrwać ekstremalne warunki związane z tą aktywnością, to w związku z rozpoczęciem współpracy marki Ball z Gambinim na nadgarstku nowego partnera szwajcarskiego producenta można zauważyć zegarek Ball Engineer M Skindiver III. Jest to jeden z bardziej charakterystycznych modeli typu diver tej marki, nawiązujący do dziedzictwa tej marki oraz jej archiwalnego modelu BALL Skindiver Watch z 1962 roku.



Solidna, stalowa koperta ma średnicę 41,5 milimetrów oraz grubość 13,8 milimetrów, co czyni ten zegarek całkiem rozsądnym rozmiarowo, jak na konstrukcję, która może znieść naprawdę dużo. Sam kształt koperty jest dość klasyczny, jednak tym, co szczególnie zwraca na siebie uwagę, to obrotowa luneta ze skalą minutową dla nurków.
Jest to element, którego nie mogło zabraknąć w tego typu zegarku, jednak jego forma jest dość ciekawa. W większości zegarków nurkowych, wkładka pierścienia ma profil płaski, natomiast tutaj jest on półokrągły, co nadaje mu dość ciekawą stylistykę, a mi osobiście dodaje nieco stylistyki vintage.


Co ciekawe, wkładka ta została wykonana ze szkła szafirowego, dzięki czemu mimo operowania w tym zegarku w trudnych warunkach bardzo trudno będzie zarysować ten pierścień.
Zwiększenie bezpieczeństwa przed dużym ciśnieniem wody
Szkło szafirowe chroni również oczywiście tarczę modelu Engineer M Skindiver III. Ma ono wypukły kształt, a dla zwiększenia bezpieczeństwa przed dużym ciśnieniem wody (zegarek oferuje klasę wodoszczelności do 300 metrów) jego grubość wynosi 5 mm. Dodatkowo na godzinie 3. nad datownikiem zamontowano charakterystyczną lupę.
W kwestii wyglądu wspomnianej tarczy, dostępna jest ona w dwóch wersjach kolorystycznych: czarnej i niebieskiej. Oczywiście w tym miejscu muszę wspomnieć o znaku rozpoznawczym zegarków Ball, czyli tubkach trytowych, które pełnią rolę zarówno indeksów godzinowych, jak również zostały umieszczone na wskazówka godzinowej i minutowej.



W tej wersji mają one kształt prostopadłościanów (poza indeksami na godzinach 12., 3. i 6., gdzie przyjęły klasyczną formę tubek). Każdy, kto choć raz miał okazję oglądać zegarki Ball w warunkach gorszego oświetlenia (lub całkowitej ciemności) wie jakie wrażenie robi to rozwiązanie techniczne, i jak bardzo zegarek jest dzięki niemu czytelny - i to bez żadnego wcześniejszego naświetlania.
Tył zegarka Ball Engineer M Skindiver III zamyka solidny, pełny, zakręcany, stalowy dekiel z wygrawerowaną charakterystyczną maską nurka. W kopercie osadzono mechaniczne serce zegarka, to manufakturowy mechanizm marki Ball o oznaczeniu RRM7309-C. Konstrukcja ta ma automatyczny naciąg sprężyny napędowej i oferuje rezerwę chodu na poziomie 80 godzin, co jest bardzo dobrym wynikiem. Jednocześnie ma certyfikat COSC, a balans pracuje z częstotliwością 28 800 wahnięć na godzinę.




Zegarek został zestawiony z pełną, inżynieryjną bransoletą wykonaną ze stali, gdzie zewnętrza część ogniw jest szczotkowana i dopasowana do wykończenia koperty, natomiast ogniwa wewnętrzne zostały wypolerowane.
Co ciekawe, model Ball Engineer M Skindiver III jest limitowany do 1000 sztuk. Patrząc na ten sportowy zegarek mechaniczny nie dziwi fakt, że to właśnie on znalazł się na nadgarstku tak doświadczonego nurka jakim jest Gille Gambini.
Więcej niż współpraca
Filozofia, jakiej jest wierny Gilles Gambini oraz jego działalność zarówno naukowa, sportowa jak i na rzecz ochrony środowiska sprawiają, że stał się on idealny partnerem dla marki takiej jak Ball. Jednocześnie jego obszary działań są znakomitym poligonem doświadczalnym dla zegarków tego szwajcarskiego producenta i pozwolą realnie sprawdzić ich niezawodność i skuteczność.
„Z ogromną przyjemnością witamy Gillesa Gambiniego w gronie członków BALL Explorers Club. Jego kariera łączy w sobie elementy, które głęboko odzwierciedlają naszą filozofię: eksplorację, dążenie do jak najlepszych wyników, umiejętność funkcjonowania w ekstremalnych warunkach oraz nieustanną chęć przekraczania własnych granic. Jednak tym, co przekonało nas najbardziej – poza osiągnięciami sportowymi – jest jego zaangażowanie w zdobywanie wiedzy oraz ochronę środowiska morskiego” – podkreśla Kevin Kouch, dyrektor wykonawczy BALL Watch Company.



W ramach partnerstwa, BALL Watch Company będzie wspierać Gillesa w jego działaniach zarówno sportowych, jak i wyprawach oraz różnorodnych projektach związanych z eksploracją i szerzeniem wiedzy na temat świata morskiego. Jednocześnie korzystając z jego ogromnego doświadczenia w nurkowaniu głębinowym, także w ramach tworzenia kolejnych ekstremalnych zegarków do nurkowania. Partnerstwo idealne - nic dodać, nic ująć!
Sprawdź też nasze pozostałe publikacje dotyczące tej marki tu: zegarki Ball.
Więcej ciekawych informacji tego typu prezentujemy tu: wiadomości z branży zegarkowej.









greenlogic.eu