424 strony, piętnaście rozmów z ludźmi współtworzącymi współczesne zegarmistrzostwo, zapomniani bohaterowie, niezwykłe konstrukcje, branżowe afery, marketingowe mity, podróbki, rynek wtórny oraz praktyczne wskazówki dla osób kupujących i kolekcjonujących zegarki. Do tego fotografie wykonane specjalnie dla książki oraz hiperrealistyczne, ręcznie wykonane rysunki Huberta Bociągi.
Pierwsza, numerowana edycja 360 egzemplarzy została wyprzedana w ciągu 36 godzin, a w pierwszych recenzjach czytelnicy piszą, że takiej publikacji brakowało na polskim rynku, książkę czyta się jak dobrą powieść i nawet osoby od lat zajmujące się zegarkami znajdują w niej historie, o których wcześniej nie wiedziały.
Same liczby oraz opinie nie wyjaśniają jednak jeszcze, dlaczego ta książka powstała. A powstała z dość prostego powodu: po ponad dwudziestu latach interesowania się zegarkami doszedłem do wniosku, że same zegarki przestały mi wystarczać jako temat.
Tarcza nie mówi wszystkiego
Kiedy ponad dwa lata temu rozpoczynałem pracę nad książką, plan wydawał się rozsądny. Miała to być dość klasyczna opowieść o historii zegarków, ich rozwoju, najważniejszych konstrukcjach i przełomach technicznych. Szybko jednak okazało się, że taka forma nie pozwala opowiedzieć tego, co naprawdę mnie interesowało. Z każdym kolejnym materiałem powracało bowiem pytanie: kto właściwie stworzył dany zegarek?
Nazwa umieszczona na tarczy bardzo rzadko daje pełną odpowiedź. Za gotowym produktem może stać sieć konstruktorów, projektantów, dostawców komponentów, specjalistycznych biur technicznych i niezależnych twórców, których nazwisk jego przyszły właściciel nigdy nie pozna. Jedni opracowują mechanizm, inni komplikację, jeszcze inni tarczę, kopertę albo rozwiązanie, które po latach zostaje uznane za znak rozpoznawczy marki.

Historia lubi jednego autora. Zegarmistrzostwo znacznie częściej przypomina pracę sztafetową. Właśnie dlatego książka zaczęła stopniowo odchodzić od klasycznego układu historycznego. Zamiast opisywać kolejne marki i modele, postanowiłem przyjrzeć się ludziom, ideom, zależnościom, sukcesom, błędom i mechanizmom, które ukształtowały współczesny świat zegarków.
Nie katalog i nie encyklopedia
„WoW – Watcher of Watches” nie jest katalogiem marek, zestawieniem najdroższych modeli zegarków ani przewodnikiem podpowiadającym, jaki zegarek należy kupić. Nie jest też próbą stworzenia kompletnej encyklopedii zegarmistrzostwa.
To autorska podróż przez świat, w którym spotykają się technika, rzemiosło, historia, sztuka, kultura, biznes i marketing. Piszę o tym, jak powstają zegarki i kto naprawdę uczestniczy w tym procesie, ale również o tym, dlaczego jedne konstrukcje stają się ikonami, podczas gdy inne, czasami bardziej innowacyjne, znikają niemal bez śladu.
Książka prowadzi czytelnika od historii pomiaru czasu i rozwoju zegarmistrzostwa po współczesny rynek luksusowych czasomierzy. Pokazuje zegarki na tle wielkich wydarzeń historycznych, przemian społecznych, kultury i popkultury. Przyglądam się również temu, jak zmieniało się rozumienie luksusu, dlaczego cena zegarka nie zawsze odpowiada jego technicznej wartości i w jaki sposób marketing potrafi stworzyć legendę silniejszą od faktów.
Opisuję rozwój niezależnego zegarmistrzostwa, microbrandów i nowych trendów, ale także znaczenie takich pojęć jak „manufaktura” czy „mechanizm in-house”. Pokazuję rolę wyspecjalizowanych dostawców, konstruktorów i firm technicznych oraz powiązania między podmiotami, które z zewnątrz mogą wydawać się całkowicie niezależne.
Znalazło się tu również miejsce na rynek wtórny, inwestowanie w zegarki, spekulację, gwałtowne wzrosty i spadki cen, mechanizmy budowania niedostępności oraz wpływ internetowej mody na decyzje kolekcjonerów. Próbuję oddzielić rozsądne kolekcjonowanie od sytuacji, w której zegarek staje się kolejnym instrumentem pogoni za szybkim zyskiem.
Podróbki, afery i mniej wygodna strona branży
Świat zegarków jest zwykle przedstawiany poprzez piękne manufaktury, genialnych konstruktorów, ręczne wykończenie mechanizmów i wielowiekowe tradycje. To wszystko istnieje, ale nie jest pełnym obrazem branży.
Dlatego w książce pojawiają się również podróbki, ich ewolucja oraz problemy, jakie powodują zarówno dla kolekcjonerów, jak i dla producentów. Piszę o sposobach działania tego rynku, jego skali, konsekwencjach i o tym, dlaczego nawet doświadczeni nabywcy mogą mieć dziś czasem trudności z rozpoznaniem falsyfikatu.

Nie omijam także branżowych afer, kontrowersyjnych decyzji, spektakularnych porażek, konfliktów, bankructw i marketingowych narracji, które po dokładniejszym sprawdzeniu okazują się znacznie mniej jednoznaczne. Interesowały mnie nie tylko historie sukcesu, ale również błędy, ambicje, ryzyko i przypadki, w których świetny produkt nie wystarczył, aby uratować firmę. Projekt powstał niezależnie, bez finansowania przez marki zegarkowe, dlatego mogłem pozwolić sobie na pytania i tematy, które nie zawsze pasują do eleganckiego języka materiałów promocyjnych.
Zapomniani bohaterowie i ludzie pracujący poza światłem reflektorów
Ważną częścią książki są sylwetki osób, których nazwiska nie zawsze trafiają do historii, choć bez ich pracy wiele przełomowych konstrukcji nigdy by nie powstało. To wynalazcy, konstruktorzy, inżynierowie, przedsiębiorcy i zegarmistrzowie, których osiągnięcia zostały z czasem przypisane bardziej znanym markom albo zwyczajnie przykryte przez skuteczniejszy marketing innych firm. Są wśród nich również ludzie, którzy ratowali legendarne mechanizmy, odbudowywali niemal zapomniane manufaktury albo rozwijali rozwiązania techniczne wyprzedzające swoją epokę.
Pokazuję również pracę współczesnych rzemieślników stojących za kulisami zegarkowego świata: zegarmistrzów podejmujących się najtrudniejszych napraw, specjalistów od renowacji kopert, odbudowy ubytków w bransoletach, rekonstrukcji tarcz i ręcznego wykonywania pasków. To właśnie oni często przywracają życie zegarkom, które w autoryzowanym serwisie zostałyby uznane za niemożliwe albo nieopłacalne do uratowania.
Piętnaście rozmów, nie piętnaście laurek
Integralną częścią książki jest piętnaście obszernych rozmów przeprowadzonych specjalnie dla projektu WoW. Ich bohaterami są zegarmistrzowie, konstruktorzy, przedsiębiorcy i osoby, które od dziesięcioleci mają realny wpływ na rozwój branży.
Wśród rozmówców znaleźli się między innymi Jean-Claude Biver, Maximilian Büsser, Kari Voutilainen, Laurent Ferrier, Giulio Papi, Andreas Strehler, Jean-François Mojon, Rebecca Struthers, Roger W. Smith, bracia Grönefeld oraz Miki Eleta.
Nie chciałem jednak tworzyć kolekcji uprzejmych rozmów promocyjnych. Wywiady nie miały być ozdobnikiem ani zestawem nazwisk dobrze wyglądających na okładce. Traktowałem je jako możliwość skonfrontowania własnych obserwacji z doświadczeniami osób, które projektują mechanizmy, budują marki, prowadzą warsztaty i podejmują decyzje dotyczące przyszłości zegarmistrzostwa.
Rozmawialiśmy między innymi o granicach ręcznego rzemiosła, sensie produkcji in-house, cenie niezależności, ryzyku związanym z tworzeniem nowych konstrukcji, roli marketingu oraz kompromisach, bez których nawet najbardziej ambitna wizja nie stanie się zegarkiem, który można założyć na nadgarstek.
Dla początkującego i dla człowieka, który „wie już wszystko”
Jednym z trudniejszych założeń było napisanie książki przystępnej dla osoby dopiero odkrywającej świat zegarków, ale jednocześnie interesującej dla kolekcjonera, który od lat czyta branżowe publikacje, śledzi aukcje i rozpoznaje mechanizmy po układzie mostków.
Nie chciałem upraszczać treści. Chciałem uprościć jedynie sposób jej podania.

Początkujący czytelnik otrzymuje uporządkowaną mapę świata zegarków, wyjaśnienie podstawowych pojęć i kontekst pozwalający zrozumieć znaczenie marek, konstrukcji oraz wydarzeń. Bardziej zaawansowany pasjonat znajdzie mniej oczywiste historie, zapomniane postacie, powiązania między producentami, dostawcami i biurami konstrukcyjnymi oraz fakty, których próżno szukać w popularnych katalogach.
W książce są też praktyczne zagadnienia związane z zakupem, oceną stanu zegarka, serwisem, renowacją, bezpieczeństwem transakcji i dalszym zdobywaniem wiedzy. Omawiam wartościowe publikacje, źródła, blogi i miejsca, które pozwalają lepiej zrozumieć zegarmistrzostwo oraz rynek kolekcjonerski.
Pierwsze recenzje pokazują, że to założenie zadziałało. Czytelnicy podkreślają, że książka jest interesująca zarówno dla nowicjuszy, jak i dla osób dobrze znających branżę. Jeden z doświadczonych pasjonatów przyznał, że nie znał części opisanych twórców i dopiero dzięki książce odkrył ich niezwykłe konstrukcje oraz filozofię pracy.
Czytelnicy: „Brakowało na rynku takiej publikacji”
Autorowi nie wypada samemu ogłaszać, że stworzył książkę, jakiej wcześniej nie było. Tym większą satysfakcję daje mi to, że właśnie takie stwierdzenia zaczęły pojawiać się w pierwszych opiniach czytelników.
Pisali między innymi: „Od książki nie można się oderwać”, „Czyta się jak dobrą powieść”, „Brakowało na rynku takiej publikacji”, „Dla mnie najlepsza w tej kategorii”, „Skarbnica wiedzy i ciekawostek”. Czytelnicy zwracają uwagę na lekki sposób prowadzenia narracji, nieoczywisty dobór bohaterów, połączenie historii, biografii i techniki oraz fakt, że książka nie powtarza sloganów reklamowych i treści znanych z katalogów. Jeden z recenzentów napisał również, że publikacja powinna doczekać się angielskiego przekładu, ponieważ mogłaby znaleźć miejsce na rynku międzynarodowym.

W chwili przygotowywania tego materiału książka ma ocenę 10/10 w serwisie LubimyCzytać oraz 5/5 w Empiku i na Allegro. Są to oczywiście pierwsze oceny, dlatego ważniejsze od samych liczb jest dla mnie to, że w kolejnych recenzjach powtarzają się te same elementy: oryginalność, szeroki zakres tematów, przystępny język oraz historie, które potrafią zaskoczyć nawet zaawansowanych miłośników zegarków.
Książka, którą chciałem również oglądać
Od początku zależało mi, aby „WoW – Watcher of Watches” była nie tylko zbiorem tekstów, ale także starannie zaprojektowanym przedmiotem. Książka liczy 424 strony, ma format B5 i twardą oprawę. Za jej skład oraz projekt okładki odpowiada Maciej Ostoja-Lniski a fotografie przygotował Piotr Rosiński. Druk i oprawę powierzyłem wydawnictwu Bernardinum.
Szczególne miejsce zajmują hiperrealistyczne rysunki zegarków autorstwa Huberta Bociągi, którego twórczość czytelnicy „Zegarki i Pasja” mogą pamiętać z opublikowanej na portalu rozmowy Huberta z Maćkiem Kopyto. Nie są one jedynie ilustracjami tekstu. Pozwalają zatrzymać się nad detalem i spojrzeć na zegarek inaczej niż na fotografii produktowej. W pewnym sensie przywracają mu to, czego coraz częściej pozbawia go szybka komunikacja internetowa: czas potrzebny na uważne patrzenie.
Premiera dokładnie o 10:10
Książka trafiła do sprzedaży 21 czerwca 2026 roku, oczywiście o godzinie 10:10. Premierze towarzyszyła specjalna seria WoW360, obejmująca 360 ręcznie numerowanych, podpisanych i personalizowanych egzemplarzy. Cała seria została zamówiona w ciągu 36 godzin, zanim jej pierwsi właściciele zdążyli otrzymać książki i podzielić się opiniami.

Był to więc przede wszystkim ogromny kredyt zaufania. Dzisiaj dostępne jest regularne wydanie książki, zawierające dokładnie tę samą treść, historie, ilustracje i wywiady, ale pozbawione numeracji oraz elementów kolekcjonerskich.
Cena wynosi 144 złote. Książkę można zamówić na stronie: www.wowbook.pl. Jest również dostępna w Empiku, na Allegro oraz u wybranych partnerów zajmujących się zegarkami i kulturą zegarkową.
Projekt, który nie zakończył się wraz z drukiem
Wydanie książki nie zamknęło projektu WoW. Na stronie internetowej publikowane są kolejne rozmowy z zegarmistrzami, konstruktorami i osobami tworzącymi branżę, a także artykuły rozwijające tematy, które nie znalazły się w wersji drukowanej.
Na okładce książki WoW oznacza „Watcher of Watches”, czyli obserwatora świata zegarków. W internecie projekt funkcjonuje również jako „World of Watches”, ponieważ z czasem stał się czymś szerszym niż jedna publikacja.
Książkę kieruję zarówno do osób od lat zainteresowanych zegarmistrzostwem, jak i do czytelników, którzy dopiero próbują zrozumieć, dlaczego niewielki mechaniczny przedmiot potrafi wywoływać tak duże emocje, kosztować tyle co samochód i prowadzić do dyskusji, w których rozsądek nie zawsze jest najważniejszą komplikacją. Bo bardzo często najciekawsze historie znajdują się nie na tarczy, ale obok niej.
Dariusz Chlastawa, autor książki „WoW – Watcher of Watches”
Więcej artykułów tego typu znajdziesz tu - w dziale wiedza o zegarkach.
10:15 26.08.2026Wiedza
To nie jest typowa książka o zegarkach. „WoW – Watcher of Watches” opowiada o tym, czego nie widać na tarczy
Odsłuchaj ten artykuł:
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...
REKLAMA
Zegarki i Pasja
24 tys. obserwujących
JUNGHANS – obszerna historia marki
Historia marki sięga roku 1861. Jej początki odrobinę różnią się od narodzin większości innych, znanych dzisiaj wytwórni zegarków. Wiążą się one z produkcją pojedynczych ...
Woroniecki Ferdynand. Warszawski zegarmistrz znany w całej Polsce
Na łamach portalu Zegarki i Pasja w dziale Sylwetki wielkich zegarmistrzów, na pewno nie można nie przeznaczyć miejsca dla warszawskiego przedstawiciela tej profesji – Fe ...
Artysta - wizjoner Jochen Benzinger. Unikalne podejście do sztuki zegarmistrzowskiej
Producenci z branży zegarmistrzowskiej nieustannie dążą do prezentowania coraz to nowszych rozwiązań w zakresie produkcji zegarków, wraz z udoskonalaniem metod i procesów ...
Nadir Vespera GMT. Polska marka poszerza kolekcję GMT o nowe wersje
Całkiem niedawno redakcyjny kolega Marcin pisał o zegarkowym debiucie w kontekście kolekcji Vespera od marki Nadir. Dziś to już nie jest taki debiutant, ponieważ pojawiaj ...
Ball Roadmaster Perseverer. Inspirowany postacią Henry’ego Forda, ikony przemysłu
BALL Watch Company to marka, której historia sięga 1891 roku, a jej narodziny były w dużej mierze dziełem przypadku. Po tragicznym czołowym zderzeniu pociągów w Kipton w ...
Wideo recenzja Herbelin Inspiration Automatic Moon Phase. Subtelny i klasyczny zegarek mechaniczny
Zapraszamy do obejrzenia video recenzji zegarka Inspiration Automatic Moon Phase marki Herbelin. Nasz redakcyjny kolega Adrian prezentował ten model niedawno w formie kla ...
Orient Star M45 F7 Mechanical Moon Phase. Klasyczna elegancja z symboliką kosmosu
Linia Orient Star od ponad siedmiu dekad pozostaje jedną z najbardziej konsekwentnych ambasadorek japońskiej szkoły zegarmistrzostwa. Dziś na łamach Zegarki i Pasja mamy ...
Aerowatch 1942 Calendrier Complet z widowiskowym wskazaniem pełnego kalendarza
Fascynacja nocnym niebem i ruchem ciał niebieskich zawsze były przedmiotem zainteresowania zegarmistrzów, na równi z upływającym czasem. Ruch obrotowy Ziemi powoduje wyst ...
To nie jest typowa książka o zegarkach. „WoW – Watcher of Watches” opowiada o tym, czego nie widać na tarczy
424 strony, piętnaście rozmów z ludźmi współtworzącymi współczesne zegarmistrzostwo, zapomniani bohaterowie, niezwykłe konstrukcje, branżowe afery, marketingowe mity, pod ...
Hanhart Square by Square. Narodziny nowej formy!
Słońce wschodzi nad gęstymi, żywiczno-zielonymi lasami Schwarzwaldu, przebijając się przez gęstą mgłę opadającą na dolinę Gütenbach. W małym, urokliwym miasteczku w połud ...
Premiera: Omega Speedmaster 38 mm. Moonwatch, który wrócił z Księżyca nieco mniejszy
Kiedy Omega pokazała w 1957 roku pierwszego Speedmastera, nie budowała jeszcze legendy Moonwatcha. Stworzyła chronograf dla ludzi, którzy potrzebowali odmierzać czas w św ...
Seiko Astron GPS Solar Dual-Time, w tym jubileuszowa edycja w kolorze Seiko Blue
Seiko to marka o wielu twarzach. Z pewnością wielu pasjonatów i wiele pasjonatek zaczynało swoją przygodę z zegarami od jakiegoś „automatu” spod znaku Seiko z serii „5”, ...









greenlogic.eu