Recenzja: DOXA Shark 300L Ceramica Automatic

POWRÓT 11.06.2018 Recenzje i testy
Recenzja: DOXA Shark 300L Ceramica Automatic

Powstanie przedsiębiorstwa DOXA datowane jest na rok 1889, kiedy to 21-letni Georges Ducommun otworzył zakład zegarmistrzowski w szwajcarskim kantonie Neuchatel i rozpoczął samodzielnie konstruować oraz sprzedawać zegarki kieszonkowe. Ze względu na dokładność oraz wysoką jakość wykonania jego produkty szybko zdobyły uznanie. Przełomowym momentem i jednocześnie sukcesem w rozwoju ówczesnej firmy było skonstruowanie mechanizmu z 8 dniową rezerwą chodu. Taki zegarek doceniło przedsiębiorstwo Bugatti produkujące doskonałe samochody sportowe montując model zegarka z 8-dniową rezerwą chodu w swoim kultowym modelu - Bugatti Typ 35. Mistrz zegarmistrzostwa, Georges Ducommun, zainspirowany sukcesem swoich produktów zdecydował się w roku 1910 na rejestrację nazwy DOXA, jako znaku towarowego, nazwy, która od tego momentu widniała na wszystkich zegarkach opuszczających jego zakład.

Jednym z kolejnych, ważnych etapów było skonstruowanie kultowego dziś modelu dla nurków Doxa Sub 300 T w 1967 roku. Potem nastąpiły trudne dla wielu firm z branży lata siedemdziesiąte, kiedy to miała miejsce „rewolucja kwarcowa”. Warto też nadmienić, że w czasach komunizmu w Polsce Doxa była jedną z tych nielicznych firm reprezentujących szwajcarskie zegarmistrzostwo, która była dostępna na naszym rynku. To jeden z powodów, dla których marka ta jest u nas traktowana z szacunkiem i ma doskonałą opinię, bo przecież wielu z nas kojarzy stare zegarki Doxa naszych ojców czy dziadków.

Dziś firma istnieje nadal, kontynuuje rozwój, także linii SUB, ale również inne modele typu diver ubogacają szeroką ofertę tego producenta. W związku z tym, doświadczona w tworzeniu zegarków do nurkowania od prawie pół wieku, Doxa może śmiało tytułować się profesjonalnym producentem zegarków przeznaczonych dla osób, które szukają przygód w głębinach mórz i oceanów. Modele z linii Into The Ocean to oczywiście zegarki o typowo sportowym charakterze, oferujące klasę wodoszczelności na poziomie 300 metrów. Biorąc pod uwagę dzisiejszą modę, codzienne używanie nie będzie stanowić odstępstwa od normy.

Recenzja: DOXA Shark 300L Ceramica Automatic

Testowaliśmy już w naszej redakcji model z kolekcji Active i serii Into The Ocean. Był to model podstawowy z pomarańczowym wykończeniem. Pamiętam doskonale, gdy postanowiłem przymierzyć właśnie taki zegarek przy okazji wizyty w salonie. Pierwsze, co przyszło mi na myśl w chwili, kiedy wziąłem go w swoje ręce to, że - jakby to nie zabrzmiało – wygląda na kosztowny. To zasługa lśniącego ceramicznego pierścienia w lunecie, świetnej jakości wykonania i dobrze dobranemu układowi powierzchni szczotkowanych i polerowanych na kopercie. Jak wiemy dobre pierwsze wrażenie można zrobić tylko raz – tu Doxa zdała egzamin na szóstkę, więc mamy to za sobą. Dotychczas na łamach Zegarki i Pasja zaprezentowaliśmy modele dla nurków, w tym także artykuł o Shark 300 L Ceramica. Jego poprzednik to 300XL.

Dziś mamy możliwość przetestowania takiego zegarka. Model XL był ogromny: 48 mm średnicy koperty to wyzwanie, któremu nie mógłby sprostać każdy nadgarstek. Nasz bohater ma obudowę o średnicy 46 mm, czyli o 2 mm mniejszą w stosunku do modelu poprzedniego.

Stąd też zapewne w nazwie litera „L” (Large), zamiast „XL” (Extra Large).

Recenzja: DOXA Shark 300L Ceramica Automatic

Recenzja: DOXA Shark 300L Ceramica Automatic

Zegarek otrzymaliśmy w standardowym, porządnym czarnym pudełku z powłoką imitującą skórę. Oglądając kiedyś mniejszego krewnego, mniej więcej wiedziałem czego oczekiwać i oczekiwana te nie były małe. Na szczęście zegarek nie zawiódł. Nie było już efektu towarzyszącego pierwszemu spotkaniu, ale zegarek spełnił w 100% nadzieje w nim pokładane. Taka sama jakość, to samo wrażenie i poczucie, że obcujemy z drogim zegarkiem.

Doxa wykonała kolejny raz kawał dobrej roboty.
To kolejny zegarek wyglądający na żywo lepiej niż na fachowych zdjęciach.

Zmniejszenie koperty wobec wcześniejszego modelu Shark 300XL było słusznym posunięciem. Recenzowany model nadal jest dużym zegarkiem, tylko 2 mm mniejsza średnica, niby niewiele, ale bardzo pozytywnie wpływa na komfort użytkowania i zakres nadgarstków, na których ten zegarek, będzie prezentował się dobrze.

Warto od razu wyjaśnić, że jeśli kogoś wygląd i styl tego zegarka zauroczył i chciałby taki mieć, ale nadal jest on zbyt duży, to modele mniejsze o średnicy koperty wynoszące 44 mm są tak samo świetnie wykonane, mają ten sam wzór koperty oraz parametry użytkowe, oraz - co najważniejsze - zbliżoną stylistykę.

Recenzja: DOXA Shark 300L Ceramica Automatic

Recenzja: DOXA Shark 300L Ceramica Automatic

Niemniej w tym artykule poznamy dokładnie model Doxa Shark 300L.

Moim zdaniem zegarek, który do nas trafił jest w najbardziej charakterystycznej i atrakcyjnej wersji kolorystycznej. Dostępne są 3 opcje, różniące się nie tylko kolorem tarczy. Oferowana jest wersja z całkowicie czarną tarczą, białymi indeksami oraz kolorowym, niebiesko-pomarańczowym akcentem naniesionym w postaci fragmentu skali na ceramicznym pierścieniu, oraz wersja także z czarną tarczą, jednakże wewnętrzny pierścień z podziałką minutową jest w kolorze białym, tak samo jak podziałka na obrotowym pierścieniu nałożonym na kopertę. Trzecia wersja zdecydowanie różni się od dwóch poprzednich i jest najbardziej awangardowym, wyróżniającym się przedstawicielem kolekcji, a różni się przede wszystkim kolorem tarczy – jest ona biała, natomiast podziałka minutowa oraz znaczniki skali naniesionej na pierścień są niebieskiego koloru.

Mnie cieszy to, że najbardziej „rasowa” wersja z dwukolorową ceramiczną wkładką pierścienia i pomarańczowymi akcentami gościła u mnie przez kilkanaście dni sprawiając niemałą frajdę.

Ogólne wrażenie już opisałem. Zegarek, mimo rozmiaru 46 mm średnicy, na moim 19,5 centymetrowym nadgarstku układa się dobrze, choć trzeba mieć na uwadze, że należy dopasować bransoletę. Kiedy jest luźna, duża koperta nieco odstaje od nadgarstka.

Recenzja: DOXA Shark 300L Ceramica Automatic

Recenzja: DOXA Shark 300L Ceramica Automatic

Ważne jest też to, że wymiar od ucha do ucha wynoszący 53,4 mm nieco wzrasta z założoną bransoletą ponieważ ogniwa, które są tuż za maskownicami nie mają możliwości całkiem pionowego ułożenia. 14,3 mm grubości to także nie mało, choć biorąc pod uwagę wielkość i parametry tego modelu Doxa nie wydaje się to być zbyt wiele, tym bardziej, że ogólny odbiór zegarka potwierdza bardzo proporcjonalną budowę.

Koperta ma dość płynnie wyprowadzone uszy, które są zagięte ku dołowi i niezbyt masywne. Boki koperty i górne powierzchnie uszu są szczotkowane, a skośne krawędzie na uszach polerowane. Takie wykończenie świetnie wygląda i potwierdza opinię o jakości wykonania, ponieważ linie oddzielające różne rodzaje obróbki są bardzo wyraźne i precyzyjne.

Recenzja: DOXA Shark 300L Ceramica Automatic

Recenzja: DOXA Shark 300L Ceramica Automatic

Spód zegarka wieńczy wkręcany dekiel, który także jest szczotkowany, choć w miejscu, gdzie skośne powierzchnie przechodzą w płaszczyznę mamy wypolerowany jakby pierścień, na którym wygrawerowane zostały podstawowe informacje o zegarku.

Centralną część dekla wypełnia wyraźnie odciśnięty wzór - dookoła fale, a wewnątrz matowa powierzchnia na której znajduje się trójwymiarowy wizerunek rekina i napis Shark 300.

To atrakcyjny wizualnie dekiel, smaczek jaki doceniają miłośnicy zegarków.

Recenzja: DOXA Shark 300L Ceramica Automatic

Od drugiej strony mamy element obudowy, który w tym modelu zasługuje na szczególną uwagę - wspomniany już, obrotowy, nurkowy pierścień z dwukolorową, ceramiczną wkładką z naniesioną podziałką minutową. Pierścień obraca się wyłącznie w jednym kierunku, bardzo precyzyjnie, w systemie 120-klikowym, a dzięki zastosowaniu ceramiki jest bardzo trwały i odporny na wszelkiego rodzaju zarysowania czy uszkodzenia.

Część metalowa, widoczna jako bardzo wąski pierścień od góry i na bokach, jako element z perforowanymi wypustkami jest polerowana. Ceramiczna wkładka w miejscu zmiany kolorów ma łączenie, które jest niezauważalne gołym okiem. Udało się je uchwycić dopiero na zdjęciach macro. Czarne ¾ pierścienia doskonale komponuje się z zaakcentowanymi wyrazistym niebieskim kolorem pierwszymi 15 minutami.

Recenzja: DOXA Shark 300L Ceramica Automatic

Recenzja: DOXA Shark 300L Ceramica Automatic

Recenzja: DOXA Shark 300L Ceramica Automatic

Także pomarańczowy trójkącik z luminescencyjną kropką na 12-tej i wypełnienie skali minutowej w tej części wkładki tym samym kolorem mocno zwiększa atrakcyjność całego projektu. Pozostałe elementy skali na czarnej części mają wyraźne, białe wypełnienie. Szkoda, że producent nie zdecydował o tym, by skala na lunecie była luminescencyjna. Podsumowując lunetę warto stwierdzić, że tego typu rozwiązanie, czyli ceramiczna wkładka jest bardzo praktyczne i powoduje, że pierścień wygląda przez długie lata jak nowy, gdyż zarysowanie ceramiki jest niemal niemożliwe.

W połączeniu z zastosowanym szkłem szafirowym, także odpornym na zarysowania, zegarek jest dobrze zaprojektowany do stawienia czoła dowolnym wyzwaniom nad morzem i w jego głębinach, ale także podczas codziennego użytkowania, choćby tylko przy biurku. Standardowo na godzinie 3-ciej umiejscowiono koronkę z logo firmy. Oczywiście zakręcaną i odpowiedniej wielkości. Z obu stron na około 1/3 wysokości chronią ją wypustki koperty.

Recenzja: DOXA Shark 300L Ceramica Automatic

Recenzja: DOXA Shark 300L Ceramica Automatic

Doskonały zegarek do nurkowania musi prezentować wskazanie czasu w prosty i wyraźny sposób, odczyt powinien być intuicyjny i następować błyskawicznie. Czyli to, co nazywamy czytelnością musi być na najwyższym poziomie, bo pod wodą nie ma czasu na… przyglądanie. W nowych modelach Shark 300L ramiona wskazówki minutowej i godzinowej są dość szerokie. W połowie są ażurowane, a w połowie wypełnione masą luminescencyjną w białym kolorze. To gwarantuje czytelność, tym bardziej, że powierzchnie metalowe wskazówek są polerowane na wysoki połysk, dając odbicia światła, także w efekcie poprawiające widoczność wskazówek, na tarczy o czarnym kolorze szczególnie.

Tarcza testowanego zegarka posiada ciekawą fakturę, to subtelny, ale wyraźnie odciśnięty wzór fal, który przypomina skrzące się, falujące morze. Mimo matowości, jaką widzimy przy pierwszym spojrzeniu, okazuje się, że światło bardzo ładnie pracuje na każdej ze skośnych powierzchni odciśniętych fal.

Nakładane, polerowane indeksy są odpowiedniej wielkości. Przez ich środkową część poprowadzono zagłębienie wypełnione masą luminescencyjną. Każdy z indeksów jest częściowo zagłębiony w skośnie ustawiony pierścień dystansujący z naniesioną podziałką minutową. Indeks godziny 12-tej jest podwójny. Pod nim, na uwypuklonej, pozbawionej fal powierzchni nałożono nazwę firmy w postaci pojedynczych metalowych i polerownych liter.

Recenzja: DOXA Shark 300L Ceramica Automatic

Recenzja: DOXA Shark 300L Ceramica Automatic

Recenzja: DOXA Shark 300L Ceramica Automatic

Takie pole bez fal zastosowano również między godziną 8-mą a 9-tą, gdzie nadrukowano napis CERAMICA, a pod nim na czerwono widnieje Shark 300. Miej więcej na tym samym poziomie, ale po prawej stronie, czyli pomiędzy godziną 3-cią a 4-tą, nałożono całkiem spory, metalowy i polerowany wizerunek rekina, który jest charakterystycznym elementem kolekcji.  Rekin powtórzony jest także, jak pisałem wyżej, na deklu – co stanowi bez wątpienia atrakcyjne urozmaicenie projektu.

Kolejnym akcentem na tarczy godnym uwagi jest sekundnik w pomarańczowym kolorze z wydłużonym grotem, także z wypełnieniem masą luminescencyjną. Uwypuklenie najbardziej „ruchomej” części na tarczy w taki sposób dodaje jej szczyptę dynamizmu i bardziej sportowy wizerunek. Ostatnim element to okienko datownika nad indeksem godziny 6-tej podkreślone umieszczoną nad nim lupką na szkle. Jest ona okrągła i oferuje całkiem niezłe powiększenie ułatwiając odczyt daty. Mimo, że nie jestem miłośnikiem takich „wyrostków” na szkle, to w tym miejscu przeszkadza mi on najmniej. Szkło to, jak się łatwo domyślić, standardowy w tej klasie zegarków szafir, z wydajną, wewnętrzną powłoką antyrefleksyjną.  

Recenzja: DOXA Shark 300L Ceramica Automatic

Recenzja: DOXA Shark 300L Ceramica Automatic

Zegarki Doxa Shark 300L wyposażone są przez producenta w  mechanizm z automatycznym naciągiem, najprawdopodobniej ETA 2824 lub Sellita SW 200-1 Producent niestety nie podaje ani marki ani kalibru zastosowanego werku, jednakże można się domyślać, że jest to ten sam mechanizm, co w poprzedniej wersji.

Niezależnie, który z wymienionych mechanizmów by to nie był, użytkownik ma do dyspozycji sprawdzone, i cenione zegarkowe serce o niezłych parametrach technicznych, a w razie konieczności niedrogie w serwisowaniu.

Recenzja: DOXA Shark 300L Ceramica Automatic

Recenzja: DOXA Shark 300L Ceramica Automatic

Za pewne mocowanie zegarka na nadgarstku odpowiada solidna, trójrzędowa bransoleta wykonana ze stali szlachetnej, z pełnych ogniw. Oczywiście z pełnymi maskownicami.

W większej części jej powierzchni jest szczotkowana, jedynie zewnętrzne krawędzie środkowego ogniwa na szerokości około 1 mm są polerowane. Zapięcie to standardowa bransoletowa klamra zwalniana przyciskami, z dodatkowym zabezpieczeniem.

Do pełni szczęścia brakuje mi oczekiwanej od zegarka typu diver możliwości szybkiego poszerzenia bransolety, by zegarek można było łatwo założyć na piankę lub kombinezon nurkowy. Z drugiej strony nie oszukujmy się, zapewne niewielu użytkowników w pełni skorzysta z możliwości nurkowych tego modelu, tak jak ma to miejsce w przypadku wielu innych zegarków tego typu. Producent pewnie doszedł do podobnego wniosku.

Recenzja: DOXA Shark 300L Ceramica Automatic

Podsumowując, Doxa Shark 300L Ceramica to świetny sportowy zegarek.

Dopracowany i obiektywnie ładny projekt przysporzy mu wielu zwolenników. Spory rozmiar koperty jest zgodny z aktualnymi trendami, ale nie jest przesadzony.

Można nazwać ten zegarek wygodnym w użytkowaniu. Sprawdzi się jako codzienny towarzysz, mimo niemałej wagi - 233 gramy ze wszystkimi ogniwami.

Recenzja: DOXA Shark 300L Ceramica Automatic

Ceramiczna luneta i szafirowe szkło pozwolą długo cieszyć się atrakcyjnym wyglądem zegarka.

Poza tym, w mojej ocenie, to jeden z najatrakcyjniejszych czasomierzy typu divera w tym przedziale cenowym, biorąc pod uwagę parametry, wygląd i ponadprzeciętną jakość wykonania.

Cena katalogowa modelu Shark 300L Ceramina wynosi 5 900 złotych.

Recenzja: DOXA Shark 300L Ceramica Automatic
 
Plusy (+) Minusy (-)
 + obiektywnie atrakcyjny design  - brak możliwości poszerzenia obwodu bransolety
 + jakość wykonania robiąca duże wrażenie  - spory rozmiar koperty i duży ciężar
 + precyzyjnie pracująca luneta z ceramiczną wkładką  - lupka na szkle (nie każdemu może się podobać)
 + świetna tarcza  


Wszelkie nowości, recenzje zegarków oraz informacje dotyczące Doxa znajdują się zawsze na indywidualnej podstronie marki tu – DOXA.

Adrian Szewczyk

Tagi:

Magazyn ZIP NR 6

MAGAZYN ZIP NR 6 - wydanie wakacyjne!

ZEGARKI I PASJA NA YOUTUBE

REKLAMA

ZNAJDŹ NAS NA FACEBOOKU

Doxa

REKLAMA

Oris

REKLAMA

Partner Czasocholicy

PARTNER

Junghans

REKLAMA

Seiko2

REKLAMA

Glycine

REKLAMA

Epos

REKLAMA

Aerowatch

REKLAMA

Kalendarium ewolucji mechanizmów

Kalendarium ewolucji mechanizmów

Instagram

Zegarki i pasja na Instagramie

Recenzja: Błonie Dukat Automatic
Recenzja: Błonie Dukat Automatic
01.06.2018
Testujemy: Frederique Constant HYBR...
Testujemy: Frederique Constant HYBR...
20.06.2018

Podstrony producentów

Brand - Aerowatch
Brand - Alpina
Brand - Atlantic
Brand - Audemars Piguet
Brand - Aviator Swiss Made
Brand - Bulova
Brand - Carl F. Bucherer
Brand - Certina
Brand - Chopard
Brand - Citizen
Brand - Czapek Geneve
Brand - Davosa
Brand - Doxa
Brand - Emile Chouriet
Brand - Epos
Brand - Eterna
Brand - Frederique Constant
Brand - Glycine
Brand - Junghans
Brand - Longines
Brand - Maurice Lacroix
Brand - MeisterSinger
Brand - Montblanc
Brand - Movado
Brand - Omega
Brand - Orient
Brand - Oris
Brand - Polpora
Brand - Rado
Brand - Roamer
Brand - Schaumburg
Brand - Seiko
Brand - Steinhart
Brand - Tag Hauer
Brand - Tissot
Brand - Ulysse Nardin
Brand - Victorinox
Brand - Vostok Europe
Brand - Xicorr
Dołącz do naszego newslettera
i bądź zawsze na bieżąco