Recenzja: Atlantic Speedway Royal Automatic

POWRÓT 14.09.2018 Recenzje i testy
Recenzja: Atlantic Speedway Royal Automatic

Przygotowując publikację dotyczącą firmy Atlantic i zegarków tej marki na łamy branżowego portalu o tematyce zegarkowej, nie sposób nie wspomnieć, nawet jeśli jest to już kolejny raz z rzędu, o wyjątkowej pozycji marki Atlantic w Polsce. Wyjątkowej nie tylko na rynku, ale z racji historycznego ugruntowania na nim, także w zbiorach i pewnie sercach wielu zegarkomaniaków. Funkcjonowanie w dość wąskim gronie zegarków szwajcarskich, które były dostępne na naszym krajowym rynku przed 1989 rokiem procentuje obecnie i daje silną pozycję. Pośród tych nielicznych marek, których wyroby były osiągalne w Polsce przed 1989 rokiem, firma Atlantic dzięki relatywnie przystępnym cenom, dobrej jakości i ciekawym projektom, które jak się okazało znalazły wielu miłośników, wykorzystała ten czas najlepiej, będąc dla wielu nawet dziś niemal synonimem szwajcarskiego zegarka. Dlatego właśnie wśród wielu osób wzbudza sentyment. Nie jeden kolekcjoner twierdzi, że przynajmniej jeden Worldmaster w kolekcji to zwyczajnie must have, pozycja obowiązkowa.

Historię marki Atlantic i podłoże jej aktualnej pozycji na rynku zegarkowym, szczególnie w naszym kraju, przybliżaliśmy niejednokrotnie w publikacjach prezentowanych na portalu Zegarki i Pasja. W niniejszej recenzji w roli głównej wystąpi natomiast reprezentant reaktywowanej kolekcji Speedway Royal.

Recenzja: Atlantic Speedway Royal Automatic

Recenzja: Atlantic Speedway Royal Automatic

Miałem już przyjemność prezentować tę nową kolekcję w artykule przygotowanym w oparciu o materiały prasowe marki Atlantic – Atlantic Speedway Royal. Teraz mam przyjemność jeszcze większą, gdyż znowu mam do czynienia z lubianą prze ze mnie sytuacją, kiedy to spostrzeżenia, i opinie, a nieraz prawie werdykty, zawarte w artykule prezentującym opisywaną nowość, mogę skonfrontować z rzeczywistością, mając swobodny dostęp do zegarka.

Atlantic ponownie wprowadza do swojej oferty rodzinę modeli Speedway Royal. To cała, dość różnorodna kolekcja. Pierwotnie zaprezentowana została w 1957 roku, a powrót do niej, sięgnięcie po inspirację dla stworzenia nowych modeli jest kolejnym krokiem w rozwoju szwajcarskiego producenta, mimo, że duch modeli sięga 60 lat wstecz. Współczesne wersje to zegarki z mechanizmami kwarcowymi, oferujące różne funkcje, a także zegarki mechaniczne z naciągiem automatycznym lub manualnym.

Firma Atlantic jest związana z motoryzacją. Kojarzymy ją z wielu eleganckich, klasycznych modeli, ale emocje i wyścigi nie są firmie obce, a dowodów nie trzeba daleko szukać, bo przecież ambasadorem marki od wielu lat jest nie kto inny, jak świetny polski kierowca rajdowy Krzysztof Hołowczyc.

Recenzja: Atlantic Speedway Royal Automatic

Recenzja: Atlantic Speedway Royal Automatic

Wprawdzie Pan Krzysztof to specjalista od czterech kółek, a model prezentowany w naszej recenzji poświęcony jest „czarnemu sportowi” - żużlowi, oraz jeźdźcom na ryczących, dwukołowych maszynach, zapewniającym swoim fanom gigantyczne strzały emocji i adrenaliny. Warto wspomnieć, że żużel, czyli speedway, jest w naszym kraju ogromnie popularnym sportem.

Jarosław Guzek, brand manager Atlantic w Polsce powiedział: „Pierwsza kolekcja Atlantic Speedway Royal pojawiła się już w 1957 roku. Postanowiliśmy powtórzyć ten projekt i stworzyć coś specjalnie dla pasjonatów żużla, który jest tak popularnym sportem w Polsce. Marka Atlantic od zawsze kojarzona jest z tradycją, przekazywaniem czasomierzy z pokolenia na pokolenie, wyróżnikiem jest jakość i ponadczasowość. Pomimo rozmaitych projektów nawiązujących do różnych tematów, projektanci kładą nacisk na to, żeby zachować styl i elegancję w każdym zegarku”.

Trudno się nie zgodzić z tą wypowiedzią, dlatego ją przytoczyłem, bo mimo akcentów nawiązujących do widowiskowego sportu motorowego, jakim bez wątpienia jest żużel, poszczególne modele kolekcji nie zostały pozbawione pierwiastka elegancji i klasycznego stylu, czyli cech charakterystycznych, oczekiwanych wręcz od wyrobów Atlantica.

Recenzja: Atlantic Speedway Royal Automatic

Recenzja: Atlantic Speedway Royal Automatic

Zegarek, który trafił do naszej redakcji w sposób szczególny w mojej ocenie, uosabia ten uniwersalizm widoczny w całej linii Speedway Royal. To model o klasycznie okrągłej kopercie, choć nieco mniej klasycznych wymiarach. Wprawdzie średnica wynosząca 42 mm to dziś - jak sądzą niektórzy - złoty środek i wzór uniwersalności, jednak w odniesieniu do klasycznych wzorców, to już jednak zegarek niemały. Szczególnie, że optycznie wydaje się większy ze względu na wąską lunetę nadającą przy okazji całemu projektowi poczucia lekkości.

Uszy są wypuszczone dość płynnie, z zachowaniem przejścia od płaszczyzny boków koperty do boków uszu, ale z zachowaniem wyraźnego odcięcia. Góra uszu jest szczotkowana, co doskonale komponuje się ze skośną polerowaną powierzchnia lunety. Szczotkowanie zastosowano także na bocznych powierzchniach koperty i trzeba przyznać, ze jest ono wykonane na wysokim poziomie.

Na godzinie 3-ciej umiejscowiono prostą w wyglądzie, logowaną „cyrklem” Atlantica koronkę, której kształt i wielkość pozwalają na sprawne nią operowanie. Cała koperta, przy zachowaniu maksymalnej skromności i prostoty projektu, już na pierwszy rzut oka przekonuje do siebie także odczuwalnym poczuciem dobrej jakości, nie do końca oczywistym w zegarkach plasujących się w tym przedziale cenowym.

Recenzja: Atlantic Speedway Royal Automatic

Na przestrzeni lat i obserwacji kolejnych propozycji zegarków Atlantic, jestem nawet skłonny twierdzić, że widać wyraźny postęp w zakresie obróbki kopert, szczególnie w modelach o uniwersalnym przeznaczeniu, gdzie często występują różne rodzaje tejże obróbki. Na przykładzie recenzowanego zegarka można potwierdzić tezę, że w prostocie siła.

Wodze fantazji projektantów nieco popuszczono w przypadku dekla. „Dzieje się” na nim całkiem dużo, jest nietypowy i bez wątpienia atrakcyjny wizualnie. To na nim skupiono odniesienia do speedwaya. Po pierwsze na mostku, który powstał w wyniku zastosowania dwuczęściowego przeszklenia wygrawerowano napis Sepeedway Royal z wypełnieniem czerwonym lakierem. Napis z obu stron ograniczono niejako flagami z szachownicą i czarnym wypełnieniem graweru, które są wizerunkiem tych, które witają zawodnika na mecie.

Recenzja: Atlantic Speedway Royal Automatic

Recenzja: Atlantic Speedway Royal Automatic

Klasyczne przeszklenie stosowane bardzo często zostało zastąpione dwoma jakby wycinkami koła, pomiędzy którymi jest wspomniany mostek rozszerzający się na końcach. Przez elementy szklane widać mechanizm. Na górnej części przykręcanego czteremay śrubkami dekla wygrawerowano stylizowany napis „Atlantic”, z wypełnieniem czarnym lakierem. Na pozostałej części dekla, dookoła, także techniką grawerowania, ale bez wypełnień kolorami, umieszczono podstawowe informacje dotyczące specyfikacji tego modelu.

Całość wygląda ciekawie i atrakcyjnie, co potęguje sposób wykończenia powierzchni. Dekiel, spód uszu i minimalnie wystający spód koperty są polerowane na wysoki połysk, co wygląda wyśmienicie wraz z wymienionymi wyżej dodatkami.

Recenzja: Atlantic Speedway Royal Automatic

Wspomniany mechanizm to znana i ceniona jednostka „napędowa”, nazywana często wołem roboczym - Eta 2824-2. Łożyskowany na 25 kamieniach i pracujący z częstotliwością oscylacji balansu wynoszącą 28 800 wahnięć na godzinę mechanizm uchodzi za bezawaryjny i trwały. Chwalony jest także za wysoką precyzję chodu, dość łatwą regulację, a w razie konieczności atutem jest niezbyt kosztowny serwis. To także mechanizm, który jest relatywnie płaski, co pozwoliło na uzyskanie całkowitej grubości koperty na poziomie 11,4 mm, mimo nieco wypukłego szkła. Rozmiar 49,5 mm od ucha do ucha to nie mało. Jednak przyjęło się, że do 50 mm w tym pomiarze traktowane jest także jako wielkość uniwersalna, dobrze „akceptowana” przez większość nadgarstków.

Do klasycznej, ale nieco powiększonej koperty należało dobrać odpowiednią tarczę. Tarczę, która zachowa charakter modelu. Nie ukrywam, że podczas pisania artykułu prezentującego linię, mając do dyspozycji jedynie zdjęcia produktowe, odczuwałem lekkie rozczarowanie, bo na tych grafikach zegarek inspirowany latami 50-tymi ubiegłego wieku wyglądał nieco zbyt „płasko”. Dlatego konfrontacja na żywo mogła potwierdzić obawy lub je rozwiać.

Recenzja: Atlantic Speedway Royal Automatic

Recenzja: Atlantic Speedway Royal Automatic

Na wstępie opisu wrażeń z oceny tarczy mogę napisać od razu, że jest nieźle. Po pierwsze chroniące tarcze szkło okazało się wypukłe, co od razu korzystnie wpłynęło na odbiór wyglądu całego projektu. Jego lekko sferyczna powierzchnia doskonale komponuje się całym charakterem zegarka, który utrzymany jest przecież nieco w stylu retro.

Tarcza jest płaska, ale zadbano o wiele urozmaicających ją detali i szczegółów. Ma srebrzystą barwę z dobrze widocznym szlifem słonecznym. To jedno z bardziej lubianych przez mnie zdobień tarczy, bo im szlif jest głębszy, lepiej widoczny, tym ciekawsza staje się gra światła na powierzchni cyferblatu. W modelu Speedway Royal Automatic wszystko wygląda bardzo dobrze i efekty przechodzenia, przenikania się oraz gra światła i cieni potrafią dać sporo radości. Oczywiście na tarczy wypukłej wyglądałoby to jeszcze bardziej atrakcyjnie, ale nie ma co narzekać. Cieszmy się tym co jest, bo wygląda korzystnie i przyjemnie dla oka.

Recenzja: Atlantic Speedway Royal Automatic

Recenzja: Atlantic Speedway Royal Automatic

Na powierzchni tarczy umieszczono tak nakładane, jak i nadrukowane oznaczenia. Indeksy godzinowe precyzyjnie nałożono. Cztery główne prezentowane są w postaci cyfr arabskich, cztery kolejne, odpowiadające za wskazanie godzin 11, 1, 5 i 7 to nałożone znaczniki w postaci wąskich prostokącików, a pozostałe są przedłużonymi nadrukowanymi wąskimi liniami połączonymi półkolami na wewnętrznych końcach, co dało efekt uwypuklenia indeksów 3 i 9. Dodatkowo, na zewnętrznej krawędzi każdego z nich umieszczono jeszcze nakładany trójkącik z warstwą masy luminescencyjnej.

Podziałka minutowa została nadrukowana w stylu torowiska na zewnętrznej krawędzi tarczy, ale w miejscu „omijania” 3 i 9 przeniesiono ją do wewnątrz. Ta kompozycja także podkreśla charakter stylu vintage. A to nie wszystko. Logo firmy nadrukowane pod godziną 12-tą jest prezentowane stylizowaną czcionką, przez co jest bardzo zbliżone do tego, jakie firma stosowała w latach 40-tych i 50 tych ubiegłego wieku.

Po przeciwnej stronie środka tarczy, nad godzina 6-tą umieszczono okienko datownika wskazującego dni miesiąca na białym tle, a ponad nim czerwoną czcionką nadrukowano nazwę modelu i pod nią na czarno informację o rodzaju naciągu.

Recenzja: Atlantic Speedway Royal Automatic

Recenzja: Atlantic Speedway Royal Automatic

Ostatni element układanki w stylu retro to wskazówki. Godzinowa i minutowa to wyraziste ramiona zakończone na wzór stalówki pióra, choć podobny typ wskazówek określany jest jako „sword”, czyli w kształcie miecza. Wskazówki te są wypełnione masą luminescencyjną w białym kolorze, która świeci na zielono. Niezbyt mocno, intensywnie, ale wystarczająco długo. Wskazówki zapewniają czytelność i pasują do całokształtu doskonale, stając się jednocześnie wyróżniającym elementem projektu, ponieważ każdy z modeli tej dość bogatej rodziny został wyposażony we wskazówki w tym kształcie. Ostatnia wskazówka to sekundnik, który jest wąski i długi. Sięga do podziałki minutowej i polakierowano go na czerwony kolor, co komponuje się z nadrukowaną nazwą modelu, a wraz z nią stanowi ożywiający, kontrastowy akcent.

Wiele dobrego można powiedzie o ostatnim elemencie zestawu, czyli o pasku. To wprawdzie prosty projekt zapinany na klasyczną klamrę z pinem, ale jednocześnie mocny punkt tej propozycji zegarkowej.

Recenzja: Atlantic Speedway Royal Automatic

Recenzja: Atlantic Speedway Royal Automatic

Pasek wykonany ze skóry, w czarnym kolorze, ma bardzo ciekawą fakturę od wewnętrznej strony. Sposób szycia wzorowany jest na paskach vintage. Część od wewnątrz, futrówka, wykonana jest z delikatnego, niebarwionego nubuku. Najważniejsze jest jednak to, że pasek doskonale pasuje do całości, ale także od samego początku świetnie się układa na nadgarstku, ponieważ jest miękki i elastyczny.

Atlantic Speedway Royal Automatic mnie nie zawiódł. Jak wspomniałem, w mojej ocenie wypukła tarcza byłaby ukoronowaniem całej kompozycji, ale nie można mieć wszystkiego, tym bardziej, że ta kolekcja to świetnie wykonane zegarki o indywidualnym stylu, które można, zależnie od wersji i zastosowanego mechanizmu nabyć już za kwotę około 1 600 złotych. Nasz bohater wyceniony został katalogowo na 2 295 złotych.

Recenzja: Atlantic Speedway Royal Automatic

Recenzja: Atlantic Speedway Royal Automatic

Recenzja: Atlantic Speedway Royal Automatic

Niejednoznaczny styl zegarka jest w tym wypadku dużą zaletą. Model ten sprawdzi się w większości okazji. Sportowy styl, dzięki odwołaniu do popularnego sportu, jakim jest żużel, to jedna twarz. Klasyczna budowa, jasna i dość uporządkowana tarcza wraz z uniwersalnym rozmiarem i wodoodpornością do 50 metrów dają świetnego codziennego towarzysza, a zupełny brak niepotrzebnej krzykliwości, ciemny pasek – to atrybuty umożliwiające wykorzystanie go nawet przy formalnej okazji, nie specjalnie łamiąc przy tym konwenanse, i zarazem pokazujące jego drugie oblicze.

Odrodzenie lat pięćdziesiątych w zegarku oferowanym współcześnie to może nieco za dużo powiedziane, ale umiejętnie połączono użyteczność i nowoczesność z nostalgicznym powiewem przeszłości to adekwatne określenie tego modelu.

Recenzja: Atlantic Speedway Royal Automatic
 
Plusy (+)  Minusy (-)
 + wysoka jakość wykonania  - płaska tarcza 
 + styl retro w nowoczesnym wydaniu  - WR100 sprawdziłoby się lepiej w zegarku o sportowych konotacjach
 + świetny pasek  
 + wypukłe szkło szafirowe  
 + uniwersalny rozmiar  


Adrian Szewczyk

Wszelkie nowości, recenzje zegarków oraz informacje dotyczące Atlantic znajdują się zawsze na indywidualnej podstronie marki tu - Atlantic Watch.

Tagi:

Magazyn ZIP NR 6

MAGAZYN ZIP NR 6 - odbierz egzemplarz!

ZEGARKI I PASJA NA YOUTUBE

REKLAMA

ZNAJDŹ NAS NA FACEBOOKU

Aerowatch

REKLAMA

Junghans

REKLAMA

Partner Czasocholicy

PARTNER

Kalendarium ewolucji mechanizmów

Kalendarium ewolucji mechanizmów

Doxa

REKLAMA

Glycine

REKLAMA

Epos

REKLAMA

Oris

REKLAMA

Seiko2

REKLAMA

Instagram

Zegarki i pasja na Instagramie

Recenzja: GAVOX Avidiver Automatic ...
Recenzja: GAVOX Avidiver Automatic ...
30.08.2018

Podstrony producentów

Brand - Aerowatch
Brand - Alpina
Brand - Atlantic
Brand - Audemars Piguet
Brand - Aviator Swiss Made
Brand - Bulova
Brand - Carl F. Bucherer
Brand - Certina
Brand - Chopard
Brand - Citizen
Brand - Czapek Geneve
Brand - Davosa
Brand - Doxa
Brand - Emile Chouriet
Brand - Epos
Brand - Eterna
Brand - Frederique Constant
Brand - Glycine
Brand - Junghans
Brand - Longines
Brand - Maurice Lacroix
Brand - MeisterSinger
Brand - Montblanc
Brand - Movado
Brand - Omega
Brand - Orient
Brand - Oris
Brand - Polpora
Brand - Rado
Brand - Roamer
Brand - Schaumburg
Brand - Seiko
Brand - Steinhart
Brand - Tag Hauer
Brand - Tissot
Brand - Ulysse Nardin
Brand - Victorinox
Brand - Vostok Europe
Brand - Xicorr
Dołącz do naszego newslettera
i bądź zawsze na bieżąco