Recenzja: DOXA Calex Lady Automatic Diamonds D184TSD

POWRÓT 15.11.2017 Recenzje i testy
Recenzja: DOXA Calex Lady Automatic Diamonds D184TSD

Doxa jako marka zegarkowa kojarzy się zdecydowanie z klasyką i elegancją, ale również z solidnymi zegarkami typu diver oraz charakterystyczną, ognisto pomarańczową barwą. Przyglądając się zegarkom zarówno aktualnie oferowanym, jak i niedostępnym już w salonach, można dostrzec, że dbałość o jakość wykonania idzie w parze z uwielbieniem dla detali. W każdym modelu znajdziemy unikatowy detal, który choć nie zawsze widoczny na pierwszy rzut oka, finalnie dopełnia całości projektu. O tym, jak ważna jest forma i styl projektu świadczy fakt, że w ciągu 120 lat istnienia tej marki, jednym z najbardziej przełomowych momentów w jej historii była seria czasomierzy Grafic, opracowana z artystami szkoły wzornictwa Bauhaus. Kolejnym zaś, współpraca z Ettore Arco Isidoro Bugatti, której owocem było zamontowanie zegarów w kokpicie ówczesnych bolidów Bugatti, zarówno wtedy, jak i dziś, jednych z najpiękniejszych aut na świecie.

Gama dostępnych produktów była imponująca niemal od samego początku - zegary podróżne, kolejowe, popularne na początku XX wieku zegarki kieszonkowe, ozdobne zegarki z pozytywką, modele naręczne, a nawet opcje biżuteryjne jak pierścionek z czasomierzem.

Ze względu na uwarunkowania rynkowe (męskie grono odbiorców zegarków, szczególnie mechanicznych, jest z reguły zdecydowanie bardziej aktywne, bardziej liczne i wymagające w swoich zegarkowych wyborach) główną grupą docelową zazwyczaj byli mężczyźni. Dlatego cieszy mnie fakt, że coraz częściej producenci zegarków myślą o płci pięknej nie w kontekście wielbicielek drobnych, ozdobnych zegarków (a raczej zegareczków), ale jak o wymagającym kliencie, który dokładnie wie czego szuka.

DOXA Calex Lady Automatic Diamonds D184TSD

Coraz częściej pojawiają się serie damskie, jak przykładowo linia Doxa Chic, co prawda są to niemal wyłącznie modele kwarcowe, ale znajdują się w tej kolekcji również zegarki z naciągiem automatycznym. Pokutujące jeszcze wśród wielu marek przekonanie, że damski zegarek nie musi (a nawet nie powinien) posiadać zbyt skomplikowanego w obsłudze mechanizmu  powoli ulega zmianie.

Od samego początku swojej współpracy z redakcją Zegarki i Pasja staram się przecierać szlaki i pokazywać kobiecą stronę naszej wspólnej pasji.

Dzisiaj będzie to możliwe dzięki bliższemu zapoznaniu z Doxą Calex Lady Automatic Diamonds D184TSD, która wychodzi naprzeciw potrzebom współczesnej kobiety.

DOXA Calex Lady Automatic Diamonds D184TSD

Doxa Calex to linia kobiecych czasomierzy (męskie są również dostępne, ale dzisiaj bohaterem jest odsłona damska) w aż 14 wariantach! Wyróżnikami są proste, gładkie koperty o smukłych kształtach oraz przejrzyste klasyczne cyferblaty.

Ekskluzywność podkreślają wysokiej jakości materiały i zdobienia diamentami. Każdy z modeli jest nietuzinkowy na swój sposób, dzięki czemu podkreśla unikalny i wyjątkowy styl osoby, która postanowiła założyć go na swój nadgarstek.

DOXA Calex Lady Automatic Diamonds D184TSD

Poszczególne rodzaje odróżnia przede wszystkim numer referencyjny, następnie tarcza oraz rodzaj mechanizmu. Moją kolekcję na kilka dni wzbogaciła wspomniana Doxa Calex D184TSD – jeden z najskromniejszych stylistycznie przedstawicieli rodziny „C”.

Po przestudiowaniu pozostałych dostępnych wersji nasunął mi się jeden główny wniosek – w prostocie tkwi siła! O ile większość krewnych mojej bohaterki to bogato zdobione, biżuteryjne „cacka”, których zadaniem jest lśnić (choć fakt, w dobrym guście), o tyle ona jest intrygującą elegantką, którą trzeba stopniowo odkrywać.

Jeśli chodzi o wymiary, to w moich preferencjach koperta mierząca 35 milimetrów średnicy jest tak samo „top of the top”, jak kultowe 90 – 60 – 90 w wyborach Miss World.

DOXA Calex Lady Automatic Diamonds D184TSD

DOXA Calex Lady Automatic Diamonds D184TSD

Mam relatywnie drobny nadgarstek, ale nie czuję się najlepiej nosząc typowe damskie zegarki vintage, mierzące między 20 a 30 milimetrów średnicy koperty. Perfekcyjnie wyprofilowana, subtelnie krągła koperta nie tylko znakomicie się prezentuje, ale jest też niezwykle wygodna w użytkowaniu. Sznytu dodaje jej grubość – 1,1 cm, to całkiem sporo.

Dzięki temu  zegarek wygląda nowocześnie, solidnie i nie ginie na ręce. Z kolei zachowane proporcje sprawiają, że nie jest też przesadnie duży i przytłaczający.

Marylin Monroe śpiewała, że diamenty są najlepszym przyjacielem kobiety. Doxa zdecydowanie podąża tą ścieżką, gdyż ponad połowa całej damskiej kolekcji Calex ma zdobione nimi tarcze.

DOXA Calex Lady Automatic Diamonds D184TSD

DOXA Calex Lady Automatic Diamonds D184TSD

Prezentowany model posiada 8 na 12 indeksów oznaczonych niewielkimi diamentami, pozostałe to datownik na godzinie 6.00, okazały złoty rzymski indeks na 12.00 oraz surowe w formie, proste indeksy na godzinach 3.00 i 9.00. Może wydawać się, że w zestawieniu z częściowo giloszowaną tarczą wyniknie z tego spory chaos ale to pozorne zagrożenie. Kompozycja jest zdecydowanie przyjemna dla oka, zaskakująco skromna i po prostu elegancka. Cyferblat sprawia wrażenie trójwymiarowego dzięki lekkiej wypukłości w centralnej części oraz fakturze przy indeksach.

Efekt gliszowania powiększa go wizualnie i zachęca do zabaw światłem.

Delikatne żłobienia odbijają je na wszystkie strony, podobnie jak umiejscowione obok diamenty, co sprawia, że efekt jest spektakularny, zwłaszcza w świetle dziennym.

DOXA Calex Lady Automatic Diamonds D184TSD

DOXA Calex Lady Automatic Diamonds D184TSD

Tarcza jest „rozpromieniona”, mieniąc się odcieniami srebra i złota. Czysty środek to idealne tło dla prezencji nazwy marki, rodzaju mechanizmu oraz informacji o kamieniach szlachetnych. Napis Doxa jest dość wyraźny, ale nie przytłaczający, zaś pozostałe dwa są zgrabnie wkomponowane w dolnej części, nad datownikiem. Dodatkowo brak zdobień pozwala na wyeksponowanie klasycznych wskazówek, w tym samym kolorze co część indeksów – złotym, co sprawia, że odczytanie godziny nie wymaga więcej niż jednego spojrzenia.

Szafirowe szkło, odporne na zarysowania to dodatkowy atut, gdyby przypadkiem zegarek wylądował w damskiej torebce (każda z nas czasami tak robi).

Koronka jest nieco stylizowana na retro, co zdecydowanie dodaje uroku całości.

Z kobiecego punktu widzenia fakt, że jest zakręcana trudno nazwać zaletą, zwłaszcza przy długich paznokciach, ale jej piękno jest w stanie to zrekompensować.

DOXA Calex Lady Automatic Diamonds D184TSD

DOXA Calex Lady Automatic Diamonds D184TSD

Zastosowanie i posiadanie datownika w zegarku to rzecz gustu, jedni nie wyobrażają sobie bez niego życia, drugim przeszkadza i traktują go jako element komplikujący codzienne funkcjonowanie z czasomierzem.

Nie jestem zagorzałym zwolennikiem „upychania” go wszędzie, gdzie to możliwe, ale przyznaję, że w przypadku Calex Lady Automatic Diamonds został zgrabnie wkomponowany w tarczę (delikatna złota lamówka), a dzięki funkcji szybkiej zmiany daty, nie powinien stwarzać problemu w użytkowaniu.

DOXA Calex Lady Automatic Diamonds D184TSD

Recenzowany model jest dość ciężki, ze względu na bransoletę, co nie wszystkim użytkowniczkom może odpowiadać. Z drugiej strony, to przyjemny ciężar… luksusu, gdyż nie jest niczym odkrywczym, że jeśli owa bransoleta jest odpowiednio dopasowana i ma dobrą jakość, podnosi nie tylko atrakcyjność, ale i wartość zegarka.

W tym przypadku wzór i zestawienie kolorystyczne elementów to strzał w dziesiątkę. 

Subtelne zdobienia (w identycznym, złotym kolorze jak elementy tarczy) współgrają z klasycznymi prostokątnymi ogniwami z polerowanej stali oraz maskownicami, ze stali szczotkowanej. Dodatkowo Panie z delikatną skórą rąk mogą być spokojne - stal szlachetna antyalergiczna (316l) nie wywołuje reakcji alergicznych i podrażnień.

DOXA Calex Lady Automatic Diamonds D184TSD

DOXA Calex Lady Automatic Diamonds D184TSD

Przy codziennym użytkowaniu nieco irytująca może okazać się konieczność przecierania ogniw, gdyż każde dotknięcie pozostawia ślad. Z drugiej strony, żyjąc w epoce smartfonów z dotykowymi ekranami, większość z nas ma to w nawyku. Umocowanie bransolety jest ciekawe w formie – na całkiem sporych śrubkach przy uszach koperty, równie okrągłych jak jej kształt, płaskich i wypolerowanych.

Zakładając, że w projektach nic nie dzieje się przypadkowo przyznaję, że wygląda to na przemyślane i wykonane w ten sposób celowo.

Motylkowe sygnowane logo producenta zapięcie jest wygodne i solidne, przyjemniejsze w zakładaniu i zdejmowaniu niż jakikolwiek pasek ze sprzączką.

DOXA Calex Lady Automatic Diamonds D184TSD

DOXA Calex Lady Automatic Diamonds D184TSD

Uwielbiam podglądać pracę „serca” zegarka mechanicznego. I tutaj mam taką możliwość.

Dekiel jest niewielki w stosunku do rozmiarów koperty, ale pozwala dojrzeć to, co najlepsze.

Model Doxa D184TSD wyposażono w popularny i dobrze znany mechanizm z automatycznym naciągiem Sellita SW220, w tej wersji na 25 kamieniach. W parametrach technicznych mechanizm ten ma podaną 38 godzinną rezerwę chodu.

SW-220 (czasem opisywane jako 220-1) to klon kalibru ETA 2836.

DOXA Calex Lady Automatic Diamonds D184TSD

Czy Calex Lady Automatic Diamonds D184TSD ma szansę podbić kobiecie serca?

Zapewne będą podzielone głosy.

Przy licznych plusach, ja zwróciłam uwagę na cenę i.. nazwę.

„Calex D184TSD” brzmi technicznie, by nie rzec roboczo. Może drobiazg, ale marketingowo zdecydowanie do poprawki.

Średnia cena tego modelu to około 3 600 złotych, przy czym wartość katalogowa, jeśli wierzyć większości oferujących go sprzedawców, to znacznie ponad 4 tysiące złotych. Czy polski rynek damskich zegarków jest już na tyle dojrzały, by zacząć doceniać damskie czasomierze mechaniczne ze średniej półki cenowej, oferujące naprawdę sporo względem swojej ceny?

Oby tak było.

DOXA Calex Lady Automatic Diamonds D184TSD

DOXA Calex Lady Automatic Diamonds D184TSD

W tym przypadku cena jest uzasadniona i podyktowana oczywiście także obecnością kamieni szlachetnych.

Mimo wspomnianych obaw, mocno kibicuję całej linii Calex ze względu na świetne wykonanie, styl i klasę jaką mają należące do niej zegarki. Model Doxą Calex Lady Automatic Diamonds D184TSD jest tego doskonałym przykładem.

Wszelkie nowości, recenzje zegarków oraz informacje dotyczące Doxa znajdują się zawsze na indywidualnej podstronie marki tu – Doxa.

Autorka: Marzena Kondera
Zdjęcia: Zbigniew Tylus

Polecamy także:

ORIS Pro Pilot Żelazny II. Samolot w pozycji akrobacyjnej
ORIS Pro Pilot Żelazny II. Samolot w pozycji akrobacyjnej
Z grona licznych zegarków kierowanych do miłośników awiacji jeden, cały czas obecny jest jeszcze na rynku niezwykły – ORIS Pro Pilot Żelazny 2 - czasomierz potwierdzający partnerską współpracę szwajcarskiej zegarkowej firmy ORIS i polskiej Grupy Akro ...
Recenzja: Victorinox - I.N.O.X. Carbon (nowość 2017)
Recenzja: Victorinox - I.N.O.X. Carbon (nowość 2017)
Victorinox – logo tej marki, znanej szerokiej rzeszy użytkowników scyzoryków, pojawiło się na zegarkach w 1989 roku. Dziś na naszym, polskim rynku to już pełnoprawna, znana i ceniona firma zegarkowa. Jednym z modeli budzących duże uznanie i pozytywne ...
Recenzja: RADO HyperChrome 1616 Automatic XL Limited Edition
Recenzja: RADO HyperChrome 1616 Automatic XL Limited Edition
RADO - fabryka Schlup & Co. została założona przez braci Fritza i Ernsta Wernerów 1917 roku. Ich pierwszą, bardzo skromną pracownią była przerobiona część domu rodziców. Rado funkcjonuje od początku istnienia w Lengnau w Szwajcarii. Schlup & Co. zacz ...
Recenzja: Maurice Lacroix Masterpiece Squelette
Recenzja: Maurice Lacroix Masterpiece Squelette
O firmie Maurice Lacroix i jej produktach pisaliśmy już niejednokrotnie. Działająca od końca XIX wieku firma Desco, która po wojnie zajmowała się również sprzedażą luksusowych zegarków, postanowiła bardziej związać się z branżą zegarmistrzowską. W 19 ...
Konkurs „Historia mojego zegarka Atlantic”: wręczenie nagród i prezentacja zwycięskich prac. Część 1
Konkurs „Historia mojego zegarka Atlantic”: wręczenie nagród i prezentacja zwycięskich prac. Część 1
Konkurs zorganizowany przez Atlantic Polska oraz grupę Czasoholicy, przy wsparciu medialnym portalu Zegarki i Pasja, ogłoszony  został pod koniec listopada i trwał przez cały grudzień 2016. Ideą konkursu było zaprezentowanie historii zegarka Atlantic ...

Tagi:

ZNAJDŹ NAS NA FACEBOOKU

Glycine

REKLAMA

Seiko SeikoSeiko

REKLAMA

Partner KMIZ

PARTNER

Junghans

REKLAMA

Epos

REKLAMA

Aerowatch

REKLAMA

Doxa

REKLAMA

Alpina

REKLAMA

Kalendarium ewolucji mechanizmów

Kalendarium ewolucji mechanizmów

Instagram

Zegarki i pasja na Instagramie

Recenzja: Vostok Europe Limousine G...
Recenzja: Vostok Europe Limousine G...
31.10.2017
Recenzja: Balticus Volans Automatic
Recenzja: Balticus Volans Automatic
21.11.2017

Podstrony producentów

Brand - Aerowatch
Brand - Alpina
Brand - Atlantic
Brand - Audemars Piguet
Brand - Aviator Swiss Made
Brand - Balticus
Brand - Bulova
Brand - Carl F. Bucherer
Brand - Certina
Brand - Chopard
Brand - Citizen
Brand - Czapek Geneve
Brand - Davosa
Brand - Doxa
Brand - Epos
Brand - Eterna
Brand - Frederique Constant
Brand - Glycine
Brand - Junghans
Brand - Longines
Brand - Maurice Lacroix
Brand - MeisterSinger
Brand - Montblanc
Brand - Movado
Brand - Omega
Brand - Orient
Brand - Oris
Brand - Polpora
Brand - Rado
Brand - Roamer
Brand - Schaumburg
Brand - Seiko
Brand - Steinhart
Brand - Tag Hauer
Brand - Tissot
Brand - Ulysse Nardin
Brand - Victorinox
Brand - Vostok Europe
Brand - Xicorr
Dołącz do naszego newslettera
i bądź zawsze na bieżąco