Recenzja: Balticus Volans Automatic

POWRÓT 21.11.2017 Recenzje i testy
Recenzja: Balticus Volans Automatic

Młoda, chyba najmłodsza Polska marka zegarkowa Balticus nie spoczęła na laurach. W jej przypadku widać sporo konsekwencji w działaniu, i to działaniu zmierzającym według mnie w dobrym kierunku. Zarówno jeśli chodzi o model biznesowy, ale to wyłącznie sprawa założyciela, jak i w kierunku tworzenia nowych modeli – a tu z przyjemnością można zauważyć, że opinia potencjalnych klientów ma dla Bartosza Knopa bardzo duże znaczenie.

Cytat ze strony producenta może nie jest mottem, ale w pełni oddaje klimat z jakim związane jest funkcjonowanie Balticusa: „Marka Balticus powstała z pasji i miłości do zegarków, jest to typowy Microbrand, Polskie projekty oraz najlepsze materiały. Zegarki oferowane są w krótkich seriach lub w seriach ściśle limitowanych w oparciu o najlepsze Japońskie mechanizmy”.

Z tego co pamiętam, wiele prototypów było poddawane wstępnej ocenie potencjalnym klientom.

W naszej redakcji gościły już takie modele marki Balticus jak Grey Seal, Gwiezdny Pył oraz Helmet Diver. Były to zegarki sportowe, casualowe – dwa z nich to typowe zegarki przeznaczone do nurkowania. Polski producent postanowił więc kolejne rozszerzenie kolekcji wykorzystać do zaprezentowania modelu o innym charakterze.

Recenzja: Balticus Volans Automatic

Recenzja: Balticus Volans Automatic

Pierwsze zdjęcia najnowszego modelu Balticus zauważyłem chyba na znanym portalu społecznościowym. Nie ukrywam, że uznałem go za atrakcyjny wizualnie, ale euforii we mnie nie wzbudził. Na tle naszych dotychczasowych pozytywnych opinii o modelach z logo Balticus, które trafiały do redakcji, jakby naturalnym staje się wzrost apetytu i oczekiwań wobec nowości tej marki.

Do redakcji naszego wydawnictwa trafił przed kilkoma dniami wspomniany, nowy model o nazwie Volans (i to aż w czterech odsłonach), więc miałem okazję do jego oceny.

Recenzja: Balticus Volans Automatic

Niestety, znów powodów do krytykowania nie zauważyłem wiele. Od nich więc zacznę.

Każda z wersji wyposażona jest w pasek wykonany ze skóry nubukowej. Ja wprowadziłbym opcję z paskiem nieco połyskującym, ze skóry licowej – podniesie to według mnie poczucie elegancji, nie zmniejszając uniwersalności. Wyeliminowanie tej „wady” jest oczywiście wyjątkowo łatwe, co więcej, można to zrobić we własnym zakresie.

Kolejna wada to nieco obniżona czytelność zegarka ze srebrzystą tarczą i wskazówkami oraz indeksami w srebrnym kolorze. Jako, że wskazówki i indeksy są polerowane to przy dobrym świetle czytelność jest dobra, jednak podczas jesienno zimowej „szarówy” może być różnie.

I to na tyle „czepiania się”. Reszta jest wyłącznie kwestią gustu.

Recenzja: Balticus Volans Automatic

Po zapoznaniu się na żywo z wersjami produkcyjnymi jestem pod bardzo dużym, pozytywnym wrażeniem.

I już na wstępie wskażę swojego faworyta jakim jest zegarek z czarną tarczą i indeksami oraz wskazówkami w kolorze żółtego złota. Wygląda doskonale.

Kontrastowo, ale cały czas odpowiednio skromnie i ze smakiem. Niestety, nie jestem w mojej ocenie oryginalny – obserwując komentarze i opinie o zegarku są one w miażdżącej większości od pozytywnych po euforyczne. Firma ma spośród polskich marek największą sieć dystrybucji, co w znacznym stopniu ułatwia zapoznanie się z zegarkiem na żywo przed decyzją o zakupie, ale też szybkie jego zniknięcie z rynku jest bardzo prawdopodobne.

Póki co, my mamy aż cztery wersje i możemy się podzielić wrażeniami.

Recenzja: Balticus Volans Automatic

Recenzja: Balticus Volans Automatic

Koperta nowego modelu jest okrągła.

Przy pierwszym pomiarze średnicy koperty popełniłem jakiś błąd i suwmiarka wskazała 42 mm. Nie sprawdzałem później, bo wąska luneta optycznie powiększająca nieco ten zegarek, przez co uwiarygodniała w pełni ten rozmiar. Dopiero po sprawdzeniu danych na stronie producenta okazało się, ze to bardziej 41 mm.

Różnica niewielka, ale jednak jest. Nie mniej to bardzo uniwersalny rozmiar, choć nieco większy niż oczekujemy zwykle od „eleganta”. Już na wstępie trzeba zaznaczyć, że mimo znacznej różnicy w stylu wobec pozostałych zegarków Balticus, Volans nie jest typowym garniturowcem. Może z powodzeniem pełnić taką rolę, ale nie pozbawiono go uniwersalności – o tym jednak później.

Wracając do koperty - jej grubość to jedynie 10,85 mm, a należy wziąć pod uwagę to, że chroniące tarczę szkło jest wyraźnie wypukłe i ma boczne krawędzie.

Recenzja: Balticus Volans Automatic

Recenzja: Balticus Volans Automatic

Zegarek jest więc płaski, co pozwoli na łatwe wsuwanie się pod nawet niezbyt luźny mankiet koszuli. Wspomniana wąska luneta, a także wąskie i łagodnie wypuszczone uszy ze szczotkowaną górną powierzchnią są elementami podkreślającymi elegancję. Tym bardziej, że cała reszta obudowy jest polerowana. Także odpowiedniej wielkości, dość płaska koronka z logo marki komponuje się dobrze z całością projektu.

Po obróceniu czasomierza widzimy solidny, wkręcany dekiel.

Dzięki temu i dobremu uszczelnieniu koronki mamy atrakcyjny poziom wodoodporności, aż do 10 atm. Po zmianie paska w tym zegarku możemy swobodnie i bezpiecznie pływać. Poza częścią przy samym przeszkleniu, która ma naniesione informacje w bardzo ciekawy, widoczny na zdjęciu sposób, dekiel jest również polerowany.

Recenzja: Balticus Volans Automatic

Recenzja: Balticus Volans Automatic

Samo przeszklenie ukazuje nam mechanizm. To bardzo uznane zegarkowe „serce” japońskiej marki Miyota, kaliber 9015. To właśnie dzięki jego zastosowaniu zegarek może mieć tak niewielką grubość, ponieważ sam mechanizm jest bardzo płaski. Mierzy on jedynie 3,9 mm. Poza tym jest łożyskowany na 24 kamieniach, ma funkcję dokręcania oraz stop sekundy i pracuje bardzo precyzyjnie z częstotliwością 28 800 wahnięć na godzinę.

Mechanizm ten jest zaliczany do grona podstawowych mechanizmów, często wykorzystywanych przez wielu producentów, ale to jednocześnie zapewnia niedrogi i łatwy serwis, dostępność części oraz jego znajomość przez zegarmistrzów, choć te ostatnie informacje mogą mieć niewielkie znaczenie z powodu innej, znanej cechy mechanizmów Miyota – bezawaryjności i trwałości.

Recenzja: Balticus Volans Automatic

Można więc ten właśnie wybór uznać za udany. Poza tym wyróżnia się on parametrami pracy. Także jego wygląd, mimo, że nie możemy oczekiwać jakiejś wyjątkowej finezji w poziomie dekoracji, jest całkiem atrakcyjny. Wypada zdecydowanie lepiej niż także stosowane często Seiko NHXX, które są jednak grubsze i wykończone zdecydowanie bardziej surowo. Tutaj mamy gładki, ale ładny wahnik z logo marki i szlifem słonecznym, niżej widzimy płytę z pasami genewskimi i także proste, ale nie surowo wykończone powierzchnie. To wszystko może nie jest porywające dla oka, ale tworzy całkiem miły widok.

Także dokładność i wyregulowanie fabryczne stoi na wysokim poziomie.

Jako, że upodobałem sobie czarny ze złotymi dodatkami, to jego właśnie dokładnie testowałem kilka dni, także pod kątem dokładności. Odchyłka dobowa noszonego zegarka i odkładanego tarczą do góry wyniosła w przypadku tego egzemplarza 13 sekund na pełne 5 dni. Obserwacje codzienne pokazywały też jej równomierność. Nieco mniej niż 3 sekundy dziennie na plus dało w sumie ten wynik. W mojej ocenie bardzo dobry.

Tym bardziej, że późniejsze odkładanie w innych pozycjach nie powodowało widocznych zmian.

Recenzja: Balticus Volans Automatic

Recenzja: Balticus Volans Automatic

Recenzja: Balticus Volans Automatic

Czas na prezentację tarczy.

Jak pisałem na wstępie, trafiły do nas cztery wersje modelu Volans. Tyle opcji kolorystycznych oferowanych jest aktualnie. Dwie mają tarcze srebrzyste z bardzo wyraźnym szlifem słonecznym, różnią się kolorem indeksów i wskazówek. Mogą być one srebrzyste lub złociste. Dwie kolejne wersje mają tarczę czarną i taki sam układ indeksów.

Czarna wersja ma mniej widoczny efekt szlifu słonecznego, choć pojawia się pod pewnymi kątami. Potrzeba światła, którego w ostatnich dniach, przynajmniej u mnie nie było wiele.

Recenzja: Balticus Volans Automatic

Recenzja: Balticus Volans Automatic

Ogólny wzór tarczy w każdym z tych zegarków jest bardzo ciekawy. Powierzchnia jest wypukła, krawędzie wyraźnie skierowane są ku dołowi. Na zewnętrznym obrysie, na pustej powierzchni nałożono wąskie i podłużne indeksy godzinowe. Podziałki wskazań umieszczono bliżej środka tarczy. Zaczynają się one przy końcówkach wewnętrznych końców indeksów. Ich granice wyznacza wąski okrąg wewnątrz którego nadrukowano podziałkę minutową.

Pod każdym godzinowym indeksem jest subtelny punkcik masy luminescencyjnej i oznaczenie minut liczbami arabskimi co pięć. Nieco nad osią wskazówek nadrukowano nazwę marki, a symetrycznie, poniżej, informację o rodzaju naciągu.

Recenzja: Balticus Volans Automatic

Wszystkie te nadruki w wersji czarno - złotej są nadrukowane złocistym lakierem. W czarno - srebrzystej nadruki są białe, a w tych ze srebrzystymi tarczami nadruki są czarne.

Ostatnim elementem wspólnym jest okienko datownika.

Jego wielkość wymusza mechanizm i jego tarcza z dniami miesiąca.
W wypadku Miyoty 9015 to okienko musi być niewielkie.

Recenzja: Balticus Volans Automatic

Recenzja: Balticus Volans Automatic

By nie wydawało się optycznie zbyt małe zastosowano zabieg w postaci wyraźnego fazowania krawędzi. Niby niewiele, a poprawia odbiór i aspekt wizualny. Okienko to jednocześnie nieco skraca nakładany indeks godzinowy i likwiduje luminescencyjną kropkę na miejscu godziny 3-ciej.  Do tego projektu tarcz doskonale dobrano wskazówki. Proste, wąskie zakończone ostrymi grotami, z bardzo wąskim paskiem masy luminescencyjnej.

Wszystkie te elementy dają w moim odczuciu nietuzinkowy wygląd. Nietypowo rozwiązana podziałka minutowa i ułożenie nadruków nadaje niepowtarzalnego charakteru, choć odbiega od kanonów elegancji. Zrezygnowanie z tego zabiegu spowodowałoby powstanie zegarka dużo bardziej prostego w odbiorze i tym samym bliższego wzorowi typowych garniturowców  - ale jednocześnie stałoby się dużo mniej wyróżniającym projektem, jakich jest wiele.

Wybranie własnej drogi w zakresie projektu tarczy może było nieco ryzykowne, ale za to efekt końcowy jest dużo bardziej atrakcyjny i wyróżniający.

Recenzja: Balticus Volans Automatic

Recenzja: Balticus Volans Automatic

Recenzja: Balticus Volans Automatic

Taki projekt stanowi bardzo interesującą alternatywę dla tarcz, które najczęściej spotykamy.

Jak pisałem na wstępie – nie  będzie żadnym uchybieniem zastosowanie tego zegarka do formalnego stroju, szczególnie na bardziej eleganckim pasku. A w firmowym zestawie, to z kolei atrakcyjny i charakterystyczny, codzienny zegarek o dobrych parametrach uniwersalnym rozmiarze i wyglądzie komponującym się nawet ze swobodnym strojem.

Czas można odczytać w ciemności, bo zastosowano masę luminescencyjną.

Recenzja: Balticus Volans Automatic

Jest ona dobrej jakości, bo mimo bardzo niewielkiej ilości, na wskazówkach wręcz „eterycznej”, świeci długo. Może nie bardzo intensywnie, ale długo.

Wodoodporność do 100 m oznacza nawet możliwość pływania. To bardzo uniwersalny zegarek.

No i mamy przecież jeszcze „coś”, co wzbudzało nieco kontrowersji, ale dla mnie jest zdecydowanie wartością dodaną - malutki, skromniutki, ale ogrzewający ego polskiego zegarkomaniaka napis Made In Poland na dole tarczy.

Nie przynosi ten zegarek żadnej ujmy temu określeniu. Ani wykonaniem, ani wyglądem.

Recenzja: Balticus Volans Automatic

Recenzja: Balticus Volans Automatic

Recenzja: Balticus Volans Automatic

Nie wiem, czy to najbardziej udany ze wszystkich dotychczasowych, dobrych projektów Balticus. Na mnie nadal ogromne wrażenie robi matowy Czarny Pył. Z niecierpliwością też czekam na brązowy Grey Seal z Wielką Falą na tarczy. Jednak Volans, szczególnie czarno złocisty, to zegarek, który jest niewątpliwie kolejną gwiazdą na poszerzającym się firmamencie Balticusa.

Oceniając go, mówiąc kolokwialnie, nie mam się do czego przyczepić.

Zegarek został wyceniony na 2 200 złotych. To nie jest mała kwota.

Pamiętajmy jednak, że w tej cenie otrzymujemy dobry mechanizm, wypukłe szafirowe szkło z niezłym antyrefleksem - czego nie udało mi się pokazać na zdjęciach, dobry poziom wykonania, tarczę ze szlifem słonecznym, oraz dobrej jakości paski z systemem szybkiej zmiany.

Recenzja: Balticus Volans Automatic

Recenzja: Balticus Volans Automatic

Dodatkowo coś jeszcze - bezcenną niepowtarzalność.

Występują tańsze zegarki o zbliżonym charakterze, ale przy Balticusie Volans są zwyczajnie pospolite.

Balticus Volans Automatic
        Plusy (+)         Minusy (-)
 + design / ogólny wygląd  - styl paska bardziej casual'owy niż elegancki
 + wypukłe szkło szafirowe  - słaba czytelność wersji ze srebrną tarczą i indeksami w tym samym kolorze
 + jakość wykonania  
 + zastosowany mechanizm  
 + wysoka klasa wodoodporności  
 + jakość paska  


Wszelkie nowości, recenzje zegarków oraz informacje dotyczące Balticus znajdują się zawsze na indywidualnej podstronie marki tu – Balticus Watches.

Autor: Adrian Szewczyk

Polecamy także:

Video recenzja: Steinhart Marine Regulator White
Video recenzja: Steinhart Marine Regulator White
Zapraszamy do obejrzenia video recenzji modelu Regulator White niemieckiej marki Steinhart. Nasz redakcyjny kolega Adrian prezentował ten model niedawno w formie klasycznej recenzji. Wówczas we wstępie napisał tak: Całkiem niedawno mieliśmy okazję te ...
Spotkanie z twórcą G-SHOCK i wizyta w fabryce CASIO Premium Production Line w Japonii – relacja (zdjęcia i video)!
Spotkanie z twórcą G-SHOCK i wizyta w fabryce CASIO Premium Production Line w Japonii – relacja (zdjęcia i video)!
Jeszcze jako nastolatek uczący się w szkole podstawowej na początku lat 90-tych ubiegłego wieku marzyłem o posiadaniu zegarka G-SHOCK, który był wówczas obiektem westchnień nie tylko moim, ale także wielu moich kolegów. Posiadanie czarnego „G” na ręc ...
Indywidualista wśród zegarków - Victorinox Maverick
Indywidualista wśród zegarków - Victorinox Maverick
Od początku istnienia, firma Victorinox podkreśla swoją innowacyjność, jakość, funkcjonalność i jednoznaczny, dobrze kojarzony z marką wygląd. Ponad 130 lat obecności na rynku pozwoliło na uzyskanie renomy, którą cenią sobie klienci z całego świata. ...
JUNGHANS Meister Driver Day-Date Automatic – jeden z najpiękniejszych zegarków inspirowanych oldtimerami (zdjęcia)!
JUNGHANS Meister Driver Day-Date Automatic – jeden z najpiękniejszych zegarków inspirowanych oldtimerami (zdjęcia)!
O zegarkach marki Junghans z linii Meister Driver pisaliśmy już tutaj: JUNGHANS kolekcja Driver: Handaufzug i Chronoscope. To czasomierze budzące bardzo dobre wrażenie. Junghans – niemiecka firma z ogromnym bagażem doświadczeń wynikających z długiej ...
2006 - Unikalny Wielki Datownik na łożyskach kulkowych ze zintegrowaną przekładnią zębatą
2006 - Unikalny Wielki Datownik na łożyskach kulkowych ze zintegrowaną przekładnią zębatą
W 2006 roku zegarmistrzowie firmy Eterna przeprojektowali od nowa historyczny kaliber 1504 pochodzący z 1974 roku i stworzyli nowy mechanizm ref. 3030 z unikalnym wskazaniem dużej daty.  Wielki Datownik zadebiutował w modelu Vaughan Big Date. Umieszc ...

Tagi:

ZNAJDŹ NAS NA FACEBOOKU

Glycine

REKLAMA

Epos

REKLAMA

Partner KMIZ

PARTNER

Alpina

REKLAMA

Junghans

REKLAMA

Seiko SeikoSeiko

REKLAMA

Kalendarium ewolucji mechanizmów

Kalendarium ewolucji mechanizmów

Aerowatch

REKLAMA

Doxa

REKLAMA

Instagram

Zegarki i pasja na Instagramie

Recenzja: DOXA Calex Lady Automatic...
Recenzja: DOXA Calex Lady Automatic...
15.11.2017
Recenzja: JUNGHANS Meister Driver D...
Recenzja: JUNGHANS Meister Driver D...
29.11.2017

Podstrony producentów

Brand - Aerowatch
Brand - Alpina
Brand - Atlantic
Brand - Audemars Piguet
Brand - Aviator Swiss Made
Brand - Balticus
Brand - Bulova
Brand - Carl F. Bucherer
Brand - Certina
Brand - Chopard
Brand - Citizen
Brand - Czapek Geneve
Brand - Davosa
Brand - Doxa
Brand - Epos
Brand - Eterna
Brand - Frederique Constant
Brand - Glycine
Brand - Junghans
Brand - Longines
Brand - Maurice Lacroix
Brand - MeisterSinger
Brand - Montblanc
Brand - Movado
Brand - Omega
Brand - Orient
Brand - Oris
Brand - Polpora
Brand - Rado
Brand - Roamer
Brand - Schaumburg
Brand - Seiko
Brand - Steinhart
Brand - Tag Hauer
Brand - Tissot
Brand - Ulysse Nardin
Brand - Victorinox
Brand - Vostok Europe
Brand - Xicorr
Dołącz do naszego newslettera
i bądź zawsze na bieżąco