Konkurs „Historia mojego zegarka Atlantic”: wręczenie nagród i prezentacja zwycięskich prac. Część 1

POWRÓT 31.01.2017 Zegarkowy świat
Konkurs „Historia mojego zegarka Atlantic”: wręczenie nagród i prezentacja zwycięskich prac. Część 1

Konkurs zorganizowany przez Atlantic Polska oraz grupę Czasoholicy, przy wsparciu medialnym portalu Zegarki i Pasja, ogłoszony  został pod koniec listopada i trwał przez cały grudzień 2016. Ideą konkursu było zaprezentowanie historii zegarka Atlantic, który znajduje się w rodzinie, a uprzednio przekazywany był on z pokolenia na pokolenie.

Zainteresowanie konkursem przekroczyło oczekiwania organizatorów oraz członków jury – informacja o konkursie dotarła do prawie 120 000 osób i była wielokrotnie udostępniania oraz pozytywnie komentowana, napłynęło ponad 100 prac, z czego 88 spełniało wymogi regulaminu konkursu.

Z tych 88 nadesłanych prac jury wyłoniło finałową, zwycięską 10-tkę!

Po ogłoszeniu wyników – o czym informowaliśmy tu: Konkurs "Historia mojego zegarka Atlantic" rozstrzygnięty – Wyniki! – nadeszła pora na wręczenie nagród.

Każdy z 10 autorów zwycięskich prac otrzymał zegarek Atlantic model Super De Luxe!

Wręczenie nagród obyło się w sobotę (28.01.17 r.) w Warszawie, w restauracji „Prodiż”.

Konkurs „Historia mojego zegarka Atlantic”: wręczenie nagród i prezentacja zwycięskich prac. Część 1

W spotkaniu uczestniczył cały skład jury: Jarosław Guzek - Brand Manager marki Atlantic w Polsce, Wojciech Kutermankiewicz - autor chronologii marki Atlantic, Maciej Kopyto - właściciel / redaktor portalu Zegarki i Pasja oraz Bogusław Kocerba - przedstawiciel Administracji gr. Czasoholicy, a także sześcioro zwycięzców, którzy odebrali nagrody osobiście.

Kameralna, przebiegająca w bardzo przyjemnej, luźnej atmosferze ceremonia rozpoczęła się od krótkiego podsumowania i statystyk dotyczących przebiegu konkursu. Oczywiście zegarki będące bohaterami każdej historii były także obecne i prezentowane podczas spotkania.

Konkurs „Historia mojego zegarka Atlantic”: wręczenie nagród i prezentacja zwycięskich prac. Część 1

Konkurs „Historia mojego zegarka Atlantic”: wręczenie nagród i prezentacja zwycięskich prac. Część 1

Następnie odczytanych zostało 10 zwycięskich prac – sześć przez obecnych podczas spotkania autorów.

Muszę przyznać, że podczas odczytywania prac przez ich autorów – choć miałem okazję zapoznać się z nimi już wcześniej jako członek jury – wielokrotnie towarzyszyły mi bardzo silne emocje, od smutku, przez radość, aż po zadumę i refleksję.

Każda z prac jest bez wątpienia bardzo osobista i bardzo wyjątkowa. Często to historie nie tylko zegarka, ale kilku pokoleń, którym odmierzał on czas w trakcie wielu ważnych momentów w ich życiu.

Konkurs „Historia mojego zegarka Atlantic”: wręczenie nagród i prezentacja zwycięskich prac. Część 1

Jestem ciekaw, czy i na Was wywrą one tak silne wrażenie i wzbudzą równie duże emocje…?

Zapraszamy do zapoznania się z pierwszymi trzema zwycięskimi pracami.

1. Historia mojego zegarka Atlantic - Michał Krzysztof Maciejewicz

Tata rzadko bywał w domu, a jeżeli już bywał było to święto. Święto z całą dosłownością.

Boże Narodzenie, Wielkanoc. Mimo wszystko to raczej piękne uczucie, kiedy magia świąt uzależniona jest od obecności jakiejś osoby. Uwydatnia to szczerość przeżywania onych świąt. Zawsze uwielbiałem z nim rozmawiać, nieważne, czy miałem sześć lat czy dwadzieścia, pomimo wielu niesnasek potrafiliśmy usiąść przy jednym stole i rozmawiać na mnóstwo tematów poważnych i tych wymagających mniejszej powagi, o historii rodziny, fotografii.

Pamiętam, gdy miałem dwanaście lat, podczas jednej z wizyt na święta podbudowany atmosferą tata powiedział, że ma mi coś do pokazania i uważa, że to jest odpowiednia pora. Poszedł na chwilę do sypialni, zostawiając mnie małego w napięciu, i przyniósł przedmiot, który do dziś jest dla mnie synonimem słowa skarb.

Słysząc to słowo w myślach widzę tę drewnianą skrzyneczkę, którą przyniósł ze sobą po zamknięciu ze zgrzytem szafy i przyjściu z powrotem z sypialni.

Postawił ją na stole i otworzył - przed moimi oczyma ukazały się im wtedy wielorakie skarby.

Konkurs „Historia mojego zegarka Atlantic”: wręczenie nagród i prezentacja zwycięskich prac. Część 1

Piękny, srebrny sygnet z czarnym onyksem, stary, długi, taki jak kiedyś nosili mężczyźni złoty łańcuszek z krzyżykiem, alabastrowy pion, chyba element starych szachów, poharatana, już dawno pozbawiona łuski kula pistoletowa, duża garść odznaczeń, medali i przypinek, kawałek noża (może bagnetu)... Nigdy o to nie pytałem.

I wśród tych wszystkich różnorakich, barwnych rzeczy leżał - z punktu widzenia dziecka - dość niepozorny zegarek, który nie wiedząc dlaczego przykuł moją uwagę. Stary zegarek, który bardzo długo pracował na swoją renomę i widać, że w nie najlżejszych warunkach.

Tata trzymając któryś z medali dziadka opowiadał dość dumną historię i w pewnym momencie urwał w połowie słowa pozostawiając niezmieniony wyraz twarzy, zdziwił się, że mojej uwagi nie przykuł jeden z medali, czy mały składany nożyk w rogowej oprawie.

Spojrzał na mnie trzymającego nad skrzyneczką dziadkowego „Szwajcara”. Uśmiechnął się i powiedział, że to zegarek z którym dziadek kiedyś praktycznie się nie rozstawał, to jego pamiątka z Anglii.

Tata badawczo na mnie spojrzał i powiedział, że za sześć lat dostanę coś z jego zbiorów, ale decyzja chyba zapadła już teraz. Zegarek nie wyglądał zbyt okazale. Miał pożółkłą tarczę z napisem Atlantic Worldmaster Super-Extra 21 jewels, zbite szkiełko i wyposażony był w tandetną bransoletę, która raziła od samego otwarcia pudełka przez tatę. Z czasem dowiedziałem się, że zegarek miał swoje „pięć minut„ w rękach stryja, starszego brata mojego taty, który nie miał w zwyczaju dbać o przedmioty, które ułatwiają mu życie, a dodatkowo mają sentymentalną duszę.

Konkurs „Historia mojego zegarka Atlantic”: wręczenie nagród i prezentacja zwycięskich prac. Część 1

Przedmioty chyba jak ludzie, muszą czasem przejść swoistą próbę charakteru, najczęściej właśnie wtedy pozyskuje się blizny, które personalizują przedmioty, a ludzi uszlachetniają. Ten zegarek zdał test nad wyraz dobrze, pomimo kosmetycznych uszkodzeń, jego serce cały czas bije. Czasy poszły do przodu, dzieje w rodzinie zdążyły odwrócić się kilkanaście razy, i zaplątać się w wielkie supły.

Obiecany zegarek zobaczyłem dopiero w zeszłym roku zupełnym przypadkiem, mając dwadzieścia dwa lata, wtedy to stał się on moją własnością, przekazaną z rąk ojca swojemu synowi.

Nadal „łypiący” do mnie swoim pęknięciem, jakkolwiek uroczym ze względu na sentyment do niego.

Minął rok i dojrzałem chyba do decyzji, by swoje wspomnienie nosić blisko siebie, jakkolwiek zegarek leży w opłakanym stanie nabrałem mocy decyzyjnej, by poddać go renowacji. Kwestią do decyzji jest tylko dobór specjalisty, który zadba o moje wspomnienia. Chyba właśnie to jest jednym z moich marzeń, by w przyszłości otworzyć moje pudełeczko ze skarbami przy moim dziecku i by to dziecko - w odróżnieniu ode mnie - spojrzało „outside the box”, nie w pudełko, lecz na mój nadgarstek i zadało stosowne pytanie o zegarek, który będzie wtedy miał już wiele, wiele lat, a wyglądać będzie znowu zdumiewająco. Bo ważnym jest, by dbać o przedmioty z sentymentalną wartością.

To duże akumulatory emocji i wspomnień w chwilach, gdy odchodzą ludzie, a przedmioty po nich pozostają. Załączam fotografie wyżej wspomnianego skarbu, obiecuję, że już niedługo pokaże on zupełnie inne oblicze.


2. Historia mojego zegarka Atlantic - Jakub Błachucki

Był zawodowym kierowcą autobusu z 43 letnim stażem w Sieradzkim PKSie. Zimą, będąc już na emeryturze, często wspominał czasy w których podczas siarczystych mrozów - wraz ze swoim kolegą-zmiennikiem - całymi nocami palił ognisko blisko autobusu, aby zapobiec zamarznięciu oleju napędowego.

Dbał o to, aby samochód był gotowy do pierwszego kursu o 6-tej rano.

Konkurs „Historia mojego zegarka Atlantic”: wręczenie nagród i prezentacja zwycięskich prac. Część 1

Wiedział, że liczą na niego wszyscy pasażerowie, których codziennie zawoził do pracy.

Całe życie inni ludzie cenili go za oddanie i bezinteresowną chęć niesienia pomocy.

Przez ostatnie 10 lat swojej pracy zawodowej pełnił równolegle funkcję komendanta Ochotniczej Straży Pożarnej w Warcie – niewielkim, podłódzkim miasteczku.  

Konkurs „Historia mojego zegarka Atlantic”: wręczenie nagród i prezentacja zwycięskich prac. Część 1

Osobiście łączą mnie z tym człowiekiem wspaniałe wspomnienia – nauczył mnie łowić ryby, remontować motopompy strażackie, ale przede wszystkim wsadzał mnie za kierownicę swojej Wołgi GAZ 24 z 1973 r. To dzięki niemu opanowałem sztukę jazdy samochodem. Dla dwunastoletniego dziecka prowadzenie niespełna pięciometrowej, półtoratonowej, dwu i pół litrowej radzieckiej limuzyny było dużym wyzwaniem.

Spędziłem z nim wspaniałe chwile mojego dzieciństwa.

Opisywanym człowiekiem jest mój dziadek.

Zegarek Atlantic Worldmaster Original trafił do mojej rodziny w latach 90-tych. Babcia kupiła go dziadkowi jako prezent na rocznicę ślubu. Pamiętam z dzieciństwa, że nigdy nie nosił biżuterii ani ozdób.

Dopiero prezent od mojej babci zmienił jego nastawienie.

Konkurs „Historia mojego zegarka Atlantic”: wręczenie nagród i prezentacja zwycięskich prac. Część 1

Dziadek nie rozstawał się z zegarkiem od momentu jego otrzymania, przez co silnie identyfikuję sam zegarek i markę Atlantic z jego osobą. Dziadek nie oszczędzał zegarka, nie zdejmując go do prac ogródkowych i mechanicznych. Mimo tego zegarek nigdy go nie zawiódł i zawsze doskonale się prezentował.

Miesiąc po śmierci dziadka, w 2008 r., babcia otworzyła szkatułkę z jego rzeczami i powiedziała, że mogę wybrać jedną rzecz po nim. Spośród kilku elementów złotej biżuterii, której nigdy nie nosił, znalazłem jego zegarek.

Dla mnie wybór był oczywisty.

Konkurs „Historia mojego zegarka Atlantic”: wręczenie nagród i prezentacja zwycięskich prac. Część 1

Worldmaster Original jest od 8 lat na moim nadgarstku każdego dnia.

Widzę uśmiech mojej babci, kiedy widzi ten zegarek na mojej ręce. Głęboko wierzę, że przynosi mi on szczęście. Nigdy nie wybieram się w podróż samochodem bez niego.

Jest moim talizmanem.


3. Historia mojego zegarka Atlantic - Maciej Piasta

Moją przygodę z zegarkami zawdzięczam mojemu ojcu, który jak tylko nauczyłem się odczytywać godzinę, kupił mi pierwszy kwarcowy zegarek. Później kolejny, a następnie na Komunie Świętą dostałem Maurice Lacroix. Te pierwsze były zabawkami, kolejny – poważnym, odświętnym zegarkiem noszonym przeze mnie głównie na Święta Bożego Narodzenia.

Na ręce taty zawsze błyszczał zegarek, który tata zawsze rano nakręcał.

Konkurs „Historia mojego zegarka Atlantic”: wręczenie nagród i prezentacja zwycięskich prac. Część 1

To mnie interesowało, często prosiłem tatę czy mógłbym samemu go nakręcać, wydaje mi się że tatę bardzo ten fakt ucieszył. Nauczył mnie jak obchodzić się z zegarkiem z manualnym naciągiem. Opowiedział mi również historię swojego zegarka.

Ten, który aktualnie nosił na ręce to Atlantic Worldmaster ORIGINAL.

Kupił go w sklepie, jasna tarcza smukłe cyfry. Powiedział że nosi go w „zastępstwie”. Zapytałem dlaczego, i w zastępstwie jakiego zegarka on jest? Wyciągnął z pudełka w szufladzie zegarek Atlantic Weltmeister PRIMA 21 jewels bez paska, ze zniszczona kopertą i pęknięta szybką.

Konkurs „Historia mojego zegarka Atlantic”: wręczenie nagród i prezentacja zwycięskich prac. Część 1

Konkurs „Historia mojego zegarka Atlantic”: wręczenie nagród i prezentacja zwycięskich prac. Część 1

Wyglądał strasznie.

Tata opowiedział mi jego historię
.
Kupił go za granicą lub od kogoś, kto był za granicą, w RFN. Stąd nazwa modelu. Mój tata był górnikiem, na początku pracował pod ziemią. Któregoś dnia podczas pracy był zawał, oberwanie skał ze stropu - dzieje się tak, gdy osłony i stemple nie wytrzymują naporu skał i nagle skały sypią się górnikom na głowę. Dzięki ogromnemu szczęściu i doświadczeniu udało się mojemu ojcu wyprowadzić cały zastęp i samemu również uciec, był sztygarem.

Podczas ucieczki spadające skały uderzyły tatę uszkadzając nos, lewe kolano i zegarek na lewym nadgarstku. Obyło się bez hospitalizacji i większych ran, głównie potłuczenia. Dopiero w szatni zorientował się że brakuje mu zegarka, ale cieszył się że przeżył.

Następnego dnia kolego z innej szychty spotkał go w szatni i spytał, czy przypadkiem to nie jego zegarek, znaleźli go pod skałami jak odgruzowywali chodnik. W kopercie odpadł górny zaczep paska, szkiełko było potrzaskane. Tata opowiadał że bardzo się ucieszył jak go dostał, ale dopiero w domu, na spokojnie nakręcił zegarek i jakie było jego zdziwienie, kiedy zegarek ożył - jakby nigdy nic.

Od tego czasu zegarek spełniał zadanie zegarka kieszonkowego, miał przyczepiony pasek do dolnego uchwytu i tak działał w kieszeni przez kilka kolejnych lat.

Bliżej roku ‘89, kiedy to ja byłem jeszcze w planach, tata miał kolejny wypadek na kopalni, siłownik w osłonie nie wytrzymał naporu skał i znowu tata brał udział w zawale stropu.

Tym razem tata był daleko od epicentrum, również kierował ewakuacją zastępu, był nadsztygarem, uciekał ostatni. Nikomu znowu nic się nie stało.

W szatni zorientował się że szkiełko plastikowe było ubite. Zegarek dalej działał i działa do dzisiaj.

Tata po tym wydarzeniu zrezygnował z pracy pod ziemią, zaczął prace biurową w Instytucie Górniczym. Stwierdził że nie będzie już więcej kusił losu. Niedługo później okazało się ze rodzice spodziewali się mnie. Tata, pracując na powierzchni, kupił sobie ten drugi, „zastępczy” zegarek.

Konkurs „Historia mojego zegarka Atlantic”: wręczenie nagród i prezentacja zwycięskich prac. Część 1

Konkurs „Historia mojego zegarka Atlantic”: wręczenie nagród i prezentacja zwycięskich prac. Część 1

Posiadam oba zegarki, nowszy używam na co dzień, starszy leży w pudełku czekając na wnuki, żebym im opowiedział tę historię. Taty nie ma już z nami, myślę że mógłby dopowiedzieć jeszcze więcej szczegółów. Był wielkim fanem zegarków Atlantic, miał jeszcze Worldmastera z czarną tarczą oraz SeaCrest’a - oba niestety zostały skradzione.

To są zegarki z historią, która będzie przekazywana wraz z nimi z pokolenia na pokolenia.

Cieszę się, że mam je w posiadaniu i dbam o nie tak, aby mogły korzystać z nich moje dzieci i wnuki.  

--- // ---

Mam nadzieję, iż powyższe trzy osobiste historie z zegarkami w tle pozwoliły oderwać się Wam choć na chwilę od codziennych spraw i także przenieść w odległe czasy młodości lub dzieciństwa…

…może nasunęły się Wam wspomnienia dotyczące bliskich osób i związanych z nimi czasomierzami?

Warto – szczególnie dziś, w niezwykle dynamicznie zmieniającym się świecie – nieco zwolnić, porozmawiać z bliskimi, zapytać ich o historie sprzed lat... zajrzeć do szuflad i szkatułek - odkryć skarby, które się tam skrywają, by poznać ich historie oraz ich właścicieli.

Z racji objętości, pozostałe 7 prac zaprezentujemy w kolejnych 2 częściach.

Maciej Kopyto

Redakcja portalu Zegarki i Pasja
* zdjęcia użyte w poszczególnych pracach wykonane zostały przez Autora danej historii

Polecamy także:

CITIZEN prezentuje Tourbillon Y01 – pierwszy czasomierz japońskiej marki z tourbillonem!
CITIZEN prezentuje Tourbillon Y01 – pierwszy czasomierz japońskiej marki z tourbillonem!
Japońska manufaktura specjalizująca się w produkcji czasomierzy właśnie zdobywa szczyty prestiżowego zegarmistrzostwa. Tym razem pośród opisywanych dotychczas zaawansowanych technologicznie zegarków, między innymi najcieńszy Eco Drive na świecie czy ...
Targira-art. 2017: targi sztuki i rzemiosła - relacja
Targira-art. 2017: targi sztuki i rzemiosła - relacja
Świebodzice to niewielkie miasto na Dolnym Śląsku położone na samej krawędzi Przedgórza Sudeckiego. Małe miasto na prowincji jakich wiele. Ale nie do końca. „Coś” ze Świebodzic zna niemal każdy, czasem nie wiedząc o tym. Każdy jadł czekoladowe cukier ...
Longines Conquest V.H.P. – kolejny kamień milowy w technologii kwarcowej
Longines Conquest V.H.P. – kolejny kamień milowy w technologii kwarcowej
W oparciu o swoje wieloletnie doświadczenie z mechanizmami kwarcowymi Longines postanowił odświeżyć historię sukcesu z lat 80. XX wieku. Modelem Conquest V.H.P. (Very High Precision) marka powraca do technologii, której była pionierem, a stała się ek ...
Już w ten weekend przenosimy się do innej strefy… czasowej!
Już w ten weekend przenosimy się do innej strefy… czasowej!
Jak co roku, w ostatnią niedzielę października nachodzi czas na...zmianę czasu - a to wiąże się oczywiście z koniecznością przestawienia naszych zegarów i zegarków. Zmiana czasu z letniego na zimowy już w ten weekend! Zmiana czasu następuje dwa razy ...
Zatrzymajmy zegary!!! Akcja Klubu Miłośników Zegarów i Zegarków
Zatrzymajmy zegary!!! Akcja Klubu Miłośników Zegarów i Zegarków
W związku ze śmiercią współzałożyciela Klubu Miłośników Zegarów i Zegarków Profesora Zdzisława Mrugalskiego, grono zegarkowych fascynatów przygotowało akcję uhonorowania pamięci swojego Honorowego Prezesa, ale też najwybitniejszego polskiego zegarmis ...

Tagi:

ZNAJDŹ NAS NA FACEBOOKU

Glycine

REKLAMA

Aerowatch

REKLAMA

Partner KMIZ

PARTNER

Alpina

REKLAMA

Doxa

REKLAMA

Seiko SeikoSeiko

REKLAMA

Junghans

REKLAMA

Kalendarium ewolucji mechanizmów

Kalendarium ewolucji mechanizmów

Epos

REKLAMA

Instagram

Zegarki i pasja na Instagramie

Zegarki lotnicze - 6 modeli typu „p...
Zegarki lotnicze - 6 modeli typu „p...
29.01.2017
Dlaczego warto pamiętać o zegarach ...
Dlaczego warto pamiętać o zegarach ...
02.02.2017

Podstrony producentów

Brand - Aerowatch
Brand - Alpina
Brand - Atlantic
Brand - Audemars Piguet
Brand - Aviator Swiss Made
Brand - Balticus
Brand - Bulova
Brand - Carl F. Bucherer
Brand - Certina
Brand - Chopard
Brand - Citizen
Brand - Czapek Geneve
Brand - Davosa
Brand - Doxa
Brand - Epos
Brand - Eterna
Brand - Frederique Constant
Brand - Glycine
Brand - Junghans
Brand - Longines
Brand - Maurice Lacroix
Brand - MeisterSinger
Brand - Movado
Brand - Omega
Brand - Orient
Brand - Oris
Brand - Polpora
Brand - Rado
Brand - Roamer
Brand - Schaumburg
Brand - Seiko
Brand - Steinhart
Brand - Tag Hauer
Brand - Tissot
Brand - Ulysse Nardin
Brand - Victorinox
Brand - Vostok Europe
Brand - Xicorr
Dołącz do naszego newslettera
i bądź zawsze na bieżąco