Recenzja: Xicorr Warszawa 200

POWRÓT 13.02.2016 Zegarki
Recenzja: Xicorr Warszawa 200

Z zegarkami Xicorr’a od zawsze mam pewien problem. Nie wiedzieć czemu, ich produkty będąc jeszcze w fazie projektowej, czy też na dostępnych, pierwszych wizualizacjach rzadko kiedy wywołują we mnie jakiekolwiek większe emocje. Sytuacja ta dotyczyła zarówno modelu Circle, M20, Garda czy też posiadanego przeze mnie F125 Akropolis.

Póki co, jedyny wyjątek od reguły stanowi projekt Junak, którego to nietypowe kształty i zastosowana kolorystyka wzbudziły moje większe zainteresowanie. Wszystko zmieniło się jednak diametralnie wraz z przeprowadzonym pierwszym testem modelu M20.

Spędzony razem okres przeszło dziesięciu dni spowodował, że nie dość, że mocno polubiłem tę markę to także dostrzegłem wiele smaczków testowanego zegarka, których to na dostępnych w sieci folderach nie widziałem. Sytuacja ta powtórzyła się i to ze zdwojoną siłą, kiedy to w moje ręce trafił model Akropolis. Efektem ubocznym tego testu był późniejszy jego zakup.

Tym razem za sprawą producenta nadarzyła mi się okazja przetestować jeszcze przed oficjalną premierą kolejny model z linii M20 o symbolu 200, który to kontynuuje tradycję marki związaną z tworzeniem zegarków inspirowanych polską motoryzacją.

Xicorr Warszawa 200 - recenzja

Xicorr Warszawa 200 - recenzja

Na tapetę została wzięta Warszawa 200 z roku 1957.

Jak to zazwyczaj w przypadku Xicorr’a bywa, także i w tym projekcie zaszył on kilka charakterystycznych elementów historycznej Warszawy, takich jak wyrazisty grill, strzała z maski samochodu oraz kształt cyfr niemal wyjęty z prędkościomierza.

Sam zegarek zaś, podobnie jak to ma miejsce w przypadku samochodowego protoplasty, stanowi rozwinięcie poprzedniej wersji modelu M20, z którym to także współdzieli kopertę.

Xicorr Warszawa 200 - recenzja

Będąc już przy niej warto co nie co wspomnieć o jej jakości wykonania, bo ta stanowi mocny punkt obu projektów. Do jej produkcji użyto oczywiście stali nierdzewnej 316L, co w tej klasie produktu stanowi standard. Wszystkie powierzchnie poddane zostały procesowi szczotkowania, dzięki czemu zegarek zyskał typowy, praktyczny i użytkowy charakter.

Trzyczęściowa konstrukcja koperty, ze swojego wyglądu mnie osobiście przypomina walec.

Okazuje się jednak, że ten dość prosty kształt w połączeniu z bardzo charakterystycznymi, obłymi uszami sprawdza się wyjątkowo dobrze.

Xicorr Warszawa 200 - recenzja

Xicorr Warszawa 200 - recenzja

Nie bez znaczenia są tu oczywiście uniwersalne wymiary samej koperty wynoszące odpowiednio 42 mm średnicy, 12 mm wysokości oraz niespełna 50 mm od ucha do ucha, które to również pozytywnie wpływają na komfort użytkowania Xicorr’a.

Dwusetka, analogicznie do swojego starszego brata, bardzo dobrze przylega do nadgarstka i jej całodzienne noszenie nie sprawiało mi najmniejszych problemów.

Od spodu kopertę wieńczy zakręcany płaski dekielek, na którym możemy doszukać się pierwszego odwołania do swojego motoryzacyjnego protoplasty.

Xicorr Warszawa 200 - recenzja

Xicorr Warszawa 200 - recenzja

Na sporej powierzchni znalazł się bowiem ładny grawer Warszawy 200.

Dodatkowo producent umieścił tu też informację o zastosowanym szafirowym szkle oraz klasie wodoszczelności wynoszącej WR100.

Niestety, aby ją zagwarantować pokusił się on o zastosowanie zakręcanej koronki, która wymaga od nas odrobiny precyzji związanej z jej użytkowaniem.

Nie będę ukrywał, że w przypadku zegarków użytkowych nie jestem zwolennikiem tego rozwiązania.

Tu także warto zwrócić uwagę na jej dość nietypową lokalizację na godzinie 3:30, charakterystyczną dla polskiego producenta, oraz kształt, który mocno odbiega od tego znanego nam z modelu M20.

Kolejną nowością względem starszego brata jest zastosowany mechanizm grupy Seiko o symbolu TMI NH35. Fakt ten zapewne ucieszy wielu przeciwników chińskich werków produkcji Seagull’a, które to dotychczas były odpowiedzialne za napęd poprzedniej wersji M20.

Niestety, japońska konstrukcja, w przeciwieństwie do swojego poprzednika, nie może się poszczycić pracą balansu wynoszącą aż 28 800 wahnięć na godzinę, a jedynie 21 600, co w konsekwencji bezpośrednio przekłada się na płynność ruchu wskazówki sekundowej.

Xicorr Warszawa 200 - recenzja

Xicorr Warszawa 200 - recenzja

Poza tym oparty o 24 kamienie łożyskujące mechanizm posiada wszystkie inne niezbędne udogodnienia, takie jak możliwość ręcznego dokręcania sprężyny czy też funkcję stop sekundy.

Przy pełnym naciągu sprężyny rezerwa chodu powinna oscylować w granicach 41 godzin.

Będąc już przy mechanizmie warto jeszcze wspomnieć o niemal niesłyszalnej pracy rotora, co w przypadku produktów Seagulla nie było cechą tak oczywistą.

Xicorr Warszawa 200 - recenzja

Paski we wszystkich Xicorr’ach to nuda.

Ich współpraca z polską firmą Pattini sprawia po prostu, że nawet chcąc się do czegoś w tym aspekcie doczepić, nie specjalnie jest do czego.

W testowanym egzemplarzu, w 22 milimetrowych uszkach znalazła się dość długa, klasyczna, czarna skóra przeszyta białą nitką, która dobrze wpisuje się w retro klimat dwusetki.

 Recenzja: Xicorr Warszawa 200

Recenzja: Xicorr Warszawa 200

Pomimo jej lekkiej początkowej sztywności, nie ma najmniejszego problemu z prawidłowym dopasowaniem paska do naszego nadgarstka, a jego ewentualny nadmiar skutecznie możemy ułożyć za pomocą obecnych dwóch szlufek. Zwieńczenie stanowi zaś szczotkowana klamerka, na której to oczywiście znalazło się również logo producenta.

W zestawie otrzymujemy również drugi, gumowy, sygnowany pasek, który może stanowić dobrą, wakacyjną alternatywę dla skórzanej wersji, choć ta w moim odczuciu dużo lepiej pasuje do charakteru dwusetki.  

Tak jak już wspomniałem na wstępie, tarcza testowanego Xicorr’a nie wywarła na mnie specjalnego wrażenia do momentu, aż nie ujrzałem jej na żywo.

Recenzja: Xicorr Warszawa 200

Recenzja: Xicorr Warszawa 200

Całe wrażenie lekkiej plastikowości projektu widocznego na wizualizacjach znika wraz z pierwszym kontaktem. Czytelność kanapkowych indeksów oraz charakterystycznego, umieszczonego w centralnej części tarczy grilla diametralnie różni się od tego czego oczekiwałem – oczywiście na plus.

Także pozytywny wpływ na wizualną stronę projektu ma zastosowany, wewnętrzny pierścień ze skalą minutową, który dodaje sporej przestrzeni.

Fakt ten nie jest bez znaczenia, bo znam kilka osób, które narzekały na płaskość tarczy w modelu M20.

W retro klimacie zostały również wykonane proste, polerowane wskazówki, które dobrze kontrastują z wyrazistą czernią tarczy ułatwiając odczyt wskazań. Oczywiście nie mogło zabraknąć na nich masy luminescencyjnej w kolorze analogicznym do tego, który został użyty w kanapkowych indeksach, a efekt świecenia miło zaskakuje.

Całość dopełnia czerwona, smukła wskazówka sekundowa z nawiązującą do samochodowego protoplasty strzelistą przeciwwagą. Takich rozczarowań jak z tą tarczą życzę sobie stanowczo częściej.

Recenzja: Xicorr Warszawa 200

Recenzja: Xicorr Warszawa 200

Recenzja: Xicorr Warszawa 200

Nie wspominałem jeszcze, o pudełku Xicorr’a, które zawsze wywołuje u mnie szczery uśmiech.

Charakterystycznych, czarnych, blaszanych skrzyneczek nie da się po prostu pomylić z żadnym innym producentem. W środku poza zegarkiem i wspomnianym wcześniej gratisowym paskiem znaleźć możemy jeszcze przyrząd do jego zmiany oraz kartę gwarancyjną.

Całość sprawia bardzo pozytywne wrażenie i w moim odczuciu idealnie nadaje się na ciekawy prezent z polskim akcentem.

Recenzja: Xicorr Warszawa 200

Recenzja: Xicorr Warszawa 200

Za taki zestaw przyjdzie nam zapłacić niespełna 1 400 PLN, co jest według mnie dość dobrze wyważoną kwotą.  Nietuzinkowa stylistyka, japoński mechanizm, szafirowe szkło i dwa paski w zestawie to mocne argumenty przemawiające za tym produktem.

Podobnie jak w przypadku ostatnio testowanego modelu G. Gelrach, tu także polskie korzenie i odwołanie do historycznego modelu Warszawy stanowią wartość dodaną.

Minusy?

Pewnie jakieś są, chociaż mnie, poza faktem zastosowania zakręcanej koronki przy klasie wodoszczelności wynoszącej WR100, ciężko do czegoś sensownego się przyczepić.

Recenzja: Xicorr Warszawa 200

Podsumowując już moją przeszło tygodniową przygodę z nowym modelem Xicorr’a, muszę stwierdzić, że marka ta wie jak robić zegarki ciekawe.

Wszystkie ich produkty z jakimi miałem do tej pory przyjemność obcować miały w sobie to coś, co powoduje, że nie da się przejść obok nich obojętnie.

Dwusetce cechy tej również nie zabrakło.

Co ważne, dzięki rozsądnym wymiarom oraz stonowanej kolorystyce okazała się ona również zegarkiem wyjątkowo uniwersalnym i co ważne, pozbawionym nudy.

A właśnie takich zegarków przede wszystkim sobie i Wam życzę.

Autor: Jacek Słanina

 

Polecamy także:

Turniej Poznań Open z marką Glycine – nagroda Fair Play Poznań Open 2017
Turniej Poznań Open z marką Glycine – nagroda Fair Play Poznań Open 2017
Niedawno pisaliśmy o XIV Morskim Turnieju Tenisowym Gwiazd, który odbył się w dniach 1 i 2 lipca na kortach tenisowych Ośrodka Sportu i Rekreacji „Wyspiarz” w Świnoujściu. Do rywalizacji przystąpiło 20 zawodników, a zawody odbyły się w deblu. Na list ...
2017 - Cyfrowe wskazanie skaczących sekund
2017 - Cyfrowe wskazanie skaczących sekund
Przeskakujące wskazania tzw. (Jumping indications), czy to za pomocą obrotowych dysków czy sekwencyjnie zmieniających położenie wskazówek, są jednymi z bardziej problematycznych w implementacji, gdyż wymagają użycia stosunkowo dużej ilości energii, t ...
JUNGHANS Chronoscope FORM C (nowość Baselworld 2017 - zdjęcia)
JUNGHANS Chronoscope FORM C (nowość Baselworld 2017 - zdjęcia)
Junghans – piszemy o zegarkach tej marki dość regularnie i ilekroć pojawi się jakaś nowość, bo naprawdę warto. Tym razem okazją jest nowość zaprezentowana podczas targów Baselworld 2017. Junghans to niemiecki producent z ponad 150 letnią historią i w ...
ROAMER R-Matic IV – tradycyjna i klasyczna forma w nowym wydaniu
ROAMER R-Matic IV – tradycyjna i klasyczna forma w nowym wydaniu
W drugiej połowie września 2017 przedstawiliśmy bardzo ciekawą relację z wizyty w fabryce Roamera. Dzisiaj mam przyjemność zaprezentować jedną z tegorocznych nowości tego szwajcarskiego producenta - kolekcję R-Matic IV o numerze referencyjnym 570637. ...
Targira-art. 2017: targi sztuki i rzemiosła - relacja
Targira-art. 2017: targi sztuki i rzemiosła - relacja
Świebodzice to niewielkie miasto na Dolnym Śląsku położone na samej krawędzi Przedgórza Sudeckiego. Małe miasto na prowincji jakich wiele. Ale nie do końca. „Coś” ze Świebodzic zna niemal każdy, czasem nie wiedząc o tym. Każdy jadł czekoladowe cukier ...

Tagi:

ZNAJDŹ NAS NA FACEBOOKU

Glycine

REKLAMA

Junghans

REKLAMA

Partner KMIZ

PARTNER

Doxa

REKLAMA

Kalendarium ewolucji mechanizmów

Kalendarium ewolucji mechanizmów

Epos

REKLAMA

Alpina

REKLAMA

Aerowatch

REKLAMA

Seiko SeikoSeiko

REKLAMA

Instagram

Zegarki i pasja na Instagramie

TAG Heuer Carrera - rewolucja w zeg...
TAG Heuer Carrera - rewolucja w zeg...
11.02.2016
MB&F model HMX - doskonały urodzino...
MB&F model HMX - doskonały urodzino...
15.02.2016

Podstrony producentów

Brand - Aerowatch
Brand - Alpina
Brand - Atlantic
Brand - Audemars Piguet
Brand - Aviator Swiss Made
Brand - Balticus
Brand - Bulova
Brand - Carl F. Bucherer
Brand - Certina
Brand - Chopard
Brand - Citizen
Brand - Czapek Geneve
Brand - Davosa
Brand - Doxa
Brand - Epos
Brand - Eterna
Brand - Frederique Constant
Brand - Glycine
Brand - Junghans
Brand - Longines
Brand - Maurice Lacroix
Brand - MeisterSinger
Brand - Montblanc
Brand - Movado
Brand - Omega
Brand - Orient
Brand - Oris
Brand - Polpora
Brand - Rado
Brand - Roamer
Brand - Schaumburg
Brand - Seiko
Brand - Steinhart
Brand - Tag Hauer
Brand - Tissot
Brand - Ulysse Nardin
Brand - Victorinox
Brand - Vostok Europe
Brand - Xicorr
Dołącz do naszego newslettera
i bądź zawsze na bieżąco