SŁAVA niejedno ma imię – o budzikach Дружба, Мир, Пионер, Слава…

POWRÓT 23.03.2017 Zegarkowy świat
SŁAVA niejedno ma imię – o budzikach  Дружба,  Мир, Пионер, Слава…

Na pewno wielu, a może i większość z nas pamięta charakterystyczne budziki noszące nazwy Slava, Mir, Drużba. Z pewnością są też tacy, którzy nakręcali je co wieczór, by następnego dnia wstawać punktualnie do pracy. Pewnie część z nas zapamiętała je z rodzinnego domu, lub z domu naszych dziadków, gdzie oczywiście pełniły one funkcje użytkowe, a nie dekoracyjne.

Historia budzika SLVA

Wśród zegarmistrzów były i są bardzo dobrze znane, bo to oni sprawiali, że  przez kolejne dekady budziki pozostawały w dobrej kondycji, niestrudzenie służąc swoim właścicielom. Obecnie z każdym rokiem stają się one coraz bardziej atrakcyjne i choć może nie mają jeszcze wartości kolekcjonerskiej (na to  musimy pewnie jeszcze trochę zaczekać), to sprawiają dużo frajdy kolekcjonującym je osobom.

Historia budzika SLVA

Wszystko zaczęło się ponad pół wieku temu w Drugiej Moskiewskiej Fabryce Zegarków (2 Московский Часовой Завод). Prace nad stworzeniem małogabarytowego budzika rozpoczęły się w 1953 roku i prawdopodobnie wówczas powstały pierwsze prototypy, które z założeń miały spełniać światowe standardy dotyczące dokładności chodu i niezawodności. Ponieważ myśl radziecka z tamtego okresu bardzo często wspomagała się istniejącymi już zachodnimi rozwiązaniami, istnieje duże prawdopodobieństwo, że mechanizm z pierwszych modeli był mocno inspirowany szwajcarskimi rozwiązaniami.

Historia budzika SLVA

Choć nie jest znana oficjalna data rozpoczęcia produkcji, to nie ulega wątpliwości, że pierwsze modele pojawiły się już w połowie 1954 roku. Stosowany w prototypach i na początku produkcji mechanizm wyjściowy (zbliżony wyglądem do szwajcarskiego pierwowzoru), którego zdjęcie możemy oglądać w katalogu z 1957 roku w budziku Moskwa szybko został zastąpiony pierwszą wersją mechanizmu 5671 z charakterystycznym podwójnym mostkiem przekładni chodu.  

  To ten mechanizm (i jego kolejne modyfikacje) był podstawą do produkcji bardzo dobrych budzików, które swoją sławą przyćmiły inne tego typu produkty nie tylko z całego bloku wschodniego. Musimy jednak pamiętać, że okres ten dla państw Europy Wschodniej był naznaczony mocną dominacją radzieckiej myśli technicznej i inne narodowe rozwiązania były po prostu eliminowane. 

Historia budzika SLVA

Pierwsze budziki otrzymały dobrze nam znane nazwy: Drużba, Moskwa, Mir, Sygnał, Darożnyj, Wostok czy Pionier. Każdy z modeli posiadał swój indywidualny kształt obudowy, wygląd tarczy, napisy i logo. To właśnie na tarczach w pierwszym okresie produkcji pojawiały się jakże charakterystyczne i zapamiętane do dzisiaj elementy. Drużba ze słonikiem na tarczy, Mir z gołąbkiem pokoju, Pionier z trębaczem, a Darożnyj z jelonkiem. Prócz tego w obrębie danego modelu występowały różnego rodzaju modyfikacje wyglądu tarczy dotyczące zmian kolorystycznych, grafiki czy oznaczeń producenta.

Ponieważ proces zmian produkcyjnych tych czasomierzy przebiegał permanentnie przez cały okres ich produkcji, a było to - bagatela - około pięćdziesiąt lat, niemożliwym jest omówienie ich wszystkich. Poniżej skupię się tylko na najistotniejszych z tych, które znam, a i tak będzie ich niemało.

O pierwszej istotnej zmianie już wspomniałem, a mianowicie o mechanizmie wyjściowym, który to został zastąpiony bazowym modelem 5671 z charakterystycznym podwójnym mostkiem przekładni chodu. Kolejne wprowadzane zmiany dotyczące tak rozwiązań konstrukcyjnych mechanizmu, jaki i stosowanych materiałów, następowały w sposób płynny.

Z tego powodu powszechnym było tworzenie wersji przejściowych, które w tamtym czasie pozwalały zużyć zgromadzone zapasy produkcyjne, a dzisiaj niestety ograniczają możliwość jednoznacznego określenia daty wprowadzania danego modelu.  

Historia budzika SLVA

Druga ze znanych mi modyfikacji dotyczyła  również mechanizmu. Pod koniec 1957 roku zrezygnowano z podwójnego mostka przekładni chodu oraz zwiększono średnicę czopów osi balansu, kotwicy i koła wychwytowego, co poprawiało odporność na uderzenia i przedłużało żywotność mechanizmu. Ta zmiana uniemożliwiała jednak prostą wymianę dotychczasowych elementów na te stosowane w późniejszych modelach, znacząco utrudniając pracę zegarmistrzom.

Historia budzika SLVA

Kolejne modyfikacje dotyczyły tarcz. W pierwszych wyrobach tarcze składały się z podkładu z blachy miedzianej, do której przyklejano papierowy nadruk zabezpieczony warstwą ochronną. Tarcze te charakteryzowały się małą trwałością (szczególnie jeśli warunki eksploatacji były trudne). Właśnie z tego powodu do dzisiaj przetrwało niewiele z tych wersji budzików. Przypuszczalnie właśnie z tego powodu podjęto  prace nad wykorzystaniem tworzywa sztucznego do produkcji tarcz i od początku 1959 roku w Drużbach i Mirach zaczęto stosować tarcze plastikowe w różnorodnych wersjach graficznych.

Lata 1954 –1962 to okres największych zmian konstrukcyjnych mechanizmu, nowy materiał wykorzystywany do produkcji tarcz, ale także odmienne kształty, kolory i materiały, z których produkowano obudowy, wskazówki, podstawki czy nóżki. Właśnie dlatego okres do 1962 roku traktowany jest przez kolekcjonerów jako najciekawszy i najcenniejszy w historii tej marki. Różnorodność wskazanych powyżej elementów można zaobserwować, przyglądając się budzikom prezentowanym na ilustrujących opracowanie zdjęciach.

Historia budzika SLVA

Istotnym elementem ułatwiającym identyfikację czasu powstania mechanizmu jest jego oznakowanie. Od początku produkcji do 1965 roku, obok logotypu 2 Moskiewskiej Fabryki Zegarków wybijany był kwartał i rok produkcji mechanizmu. Przykładowo: oznaczenie: 2-65 na mostku świadczyło o wyprodukowaniu mechanizmu w drugim kwartale 1965 roku. Po tym okresie zamiast daty produkcji pojawiał się numer referencyjny mechanizmu 5671.

W latach osiemdziesiątych przez krótki okres powrócono do oznakowywania daty produkcji, lecz szybko od tego odstąpiono. W numerze mechanizmu zakodowane zostały dwie informacje. Pierwsza para cyfr oznaczała średnicę mechanizmu (56 mm), a druga określała szczegółowe cechy czasomierza - dwuwskazówkowy z budzikiem.

Historia budzika SLVA

Rok 1962 był rokiem porządkowania i unifikacji nie tylko w radzieckim przemyśle zegarmistrzowskim.  Decyzja nr OH6-126-62  dotyczyła właśnie ujednolicenia nazw i oznaczeń miedzy innymi zegarów i zegarków produkowanych w 2 Moskiewskiej Fabryce Zegarków. To po tym roku zniknęła różnorodność nazw na tarczach (Drużba, Mir, Pionier), a ich miejsce zajęła  wszechobecna SLAVA.

Historia budzika SLVA

Od tego okresu na rynek trafiały tylko i wyłącznie Slavy, a różnica opisu sprowadzała się do używania cyrylicy w produktach na rynek wewnętrzny i alfabetu łacińskiego na szeroko pojęty eksport. Oczywiście od każdej reguły istnieją odstępstwa, a w „świecie radzieckim” tych odstępstw bywało bardzo wiele, więc pojawiały się budziki z mieszanymi elementami graficznymi.

Historia budzika SLVA

Dziś przykładowo możemy spotkać budziki z napisem SLAVA w dolnej części tarczy i ze słonikiem na górze. Niemniej jednak zamknięto pewien rozdział w historii produkcji i od tej chwili napis SLAVA panował już niepodzielnie.   

Od początku lat siedemdziesiątych trudno już mówić o zmianach konstrukcyjnych poprawiających funkcjonowanie mechanizmu, a raczej należałoby uznać je jako kolejne modyfikacje obniżające koszty produkcji czy montażu oraz wartość użytych materiałów. Zrezygnowano przykładowo ze sprężyn dociskających zapadki naciągowe, zmodyfikowano sposób mocowania włosa balansu.

Historia budzika SLVA

Później zaczęto wprowadzać plastikowe elementy mechanizmu - bębny sprężyny budzenia. W ostatnich latach produkcji plastiku używano także dla wykonania koła zębatego nastawy budzenia, a pojawiły się też plastikowe: przesuwka regulacyjna, kotwica i koło wychwytowe. Na sam koniec wprowadzano pełne koła zębate przekładni chodu, wykonywano także modele ze zmniejszoną ilością kamieni. Na początku XXI wieku pojawiły się nawet wersje bezkamieniowe z logo Slavy z napisem Сделано в России. W rosyjskojęzycznej prasie pojawiły się wówczas informacje, jakoby fala chińskich podróbek nie ominęła również budzików SLAVA.  

Historia budzika SLVA

Inaczej rzecz się miała z różnorodnością i wzornictwem tarcz. Tu puszczono wodze fantazji i przez kolejne lata powstawały różnorodne wersje wzornicze i kolorystyczne. Nie zaniechano także produkcji nowych kształtów obudów, dzięki czemu dzisiaj możemy mówić o kilkuset różnych modelach budzików, jakie opuściły mury moskiewskiej fabryki.

Oczywiście brak jest dokładnej liczby wyprodukowanych Slav i ich poprzedniczek, ale szacuje się, że w całym okresie produkcji mogło powstać ich nawet ponad 100 mln egzemplarzy. Szokująca to wielkość, ale uwzględniając popularność tych budzików chociażby w Polsce i innych krajach bloku wschodniego, wydaje się być całkiem realna.

Historia budzika SLVA

Taka skala produkcji dawała możliwość tworzenia różnych modeli w zakresie kształtu obudowy,

Historia budzika SLVA

wzornictwa tarcz, a  nawet kolorów dla tej samej grafiki tarczy.

Różne rodzaje i kolory podstaw oraz pierścieni podtrzymujących szkiełka, umiejscowienie i rodzaj osłon wyłącznika budzenia oraz – oczywiście -   kształt, materiał i wypełnienie wskazówek tworzyły nieskończenie dużą liczbę modeli i ich wariantów.

Należy tu jednak wspomnieć o dużej ilości „nowych, indywidualnych” egzemplarzy, które powstawały w zakładach zegarmistrzowskich. Obecnie także u kolekcjonerów w wyniku dość swobodnego kompletowania wybranych elementów w konkretny budzik powstają „nowe” jego wersje. Tak więc, pojawiające się unikatowe modele dobrze jest weryfikować w oparciu o istniejące katalogi i materiały reklamowe.

W ostatnim okresie produkcji wprowadzono plastikowe obudowy w różnych  kształtach, między innymi w zabawnej wersji jako kurczątko. Ale plastikowe obudowy to nie tylko końcowy okres produkcji. Pierwsze modele Mirów także wyposażone były w plastikowe obudowy i w tym samym kolorze dobrane nóżki. Jakość wykorzystywanego plastiku powodowała, że obudowy te były nietrwałe i właściwie nie zachowały się do obecnych czasów. Natomiast trwałość mechanizmu, tarczy i pokrywy (dekla) powodowała, że elementy te trafiały do nowszych wersji obudów z uszkodzonych budzików. W ten sposób powstawały hybrydy budzące dzisiaj wątpliwości co do okresu ich narodzin.

Odrębną, duża grupę budzików stanowiły budziki podróżne w skórzanym lub plastikowym etui, oraz powstające na fali rewolucji elektronicznej budziki „tranzystorowe” łączące elementy mechaniczne mechanizmu z elektronicznymi. Ten temat nadaje się jednak na odrębne opracowanie i nie jet tutaj szerzej poruszany.

Na koniec naszej przyspieszonej lekcji dotyczącej  ciekawych modeli budzików z 2 Moskiewskiej Fabryki Zegarków należy  wspomnieć o jeszcze  trzech ich wersjach:
SLAVA zwana  „globusem”
SLAVA w wersji dla niewidomych
chodzik „ЮИЫЙ ЧАСОВЩИК”

Historia budzika SLVA

Globus, rakieta, kosmos, to potoczne nazwy tego jakże charakterystycznego modelu, który z biegiem lat zmieniał napisy, wskazówki, rakiety, ale charakterystyczny kształt „globusa” pozostał bez zmian. Mało kto wie, że na pierwszych modelach tego budzika widniał czerwony napis WOSTOK (Восток).

Historia budzika SLVA

SLAVA w wersji dla niewidomych (jedyny taki model wśród Slav) prócz bardzo charakterystycznych indeksów godzinowych, nastawnej tarczy z wskaźnikiem godziny budzenia, oraz solidnych wskazówek ma również jako jedyny model inaczej ukształtowane  pokrętło do nakręcania sprężyny chodu i inaczej do sprężyny budzenia. Ułatwiało to osobom niewidomym obsługę budzika. By nie doszło do zluzowania wskazówki minutowej na osi, wskazówka przy otworze była pogrubiona, a oś była karbowana.

Wśród charakterystycznych modeli tego wyrobu znajduje się także chodzik – czasomierz pozbawiony zespołu budzenia, który był sprzedawany w częściach – do samodzielnego montażu. W latach siedemdziesiątych ubiegłego stulecia w składnicach harcerskich można było kupić zestaw i samodzielnie zmontować taki chodzik. Sprzedawany pod polską nazwą „Mały zegarmistrz” cieszył się popularnością nie tylko wśród majsterkowiczów, ale był bardzo chętnie kupowany przez profesjonalnych zegarmistrzów jako rezerwuar części zamiennych do naprawianych budzików.

Historia budzika SLVA

Oczywiście pisząc o budzikach SLAVA,  nie można pominąć ciekawostek i zabawnych historyjek  z nimi związanych. Bezwzględnie najczęściej przytaczaną jest ta, związana ze zmianą  strony, w którą zwrócony był słonik w Drużbach.

Początkowo słonik z uniesioną trąbą szczęśliwie spoglądał na (wyznaczony zasadami kartografii) zachód, ale jak tylko władza radziecka  to zauważyła, odwróciła słonika na wschód i odtąd już radziecki słonik miał zachód     w … Podobne historie krążyły wśród kolekcjonerów tych budzików, a związane były z gołąbkiem pokoju z Mira,  jelonkiem z Darożnego  lub trębaczem z Pioniera.

Czy warto kolekcjonować budziki, takie budziki?  

Historia budzika SLVA

Odpowiedź na to pytanie jest już bardzo indywidualną sprawą, ale niezależnie od tego jakiej każdy z nas sobie udzieli, na pewno trzeba poznać ich historię. Warto to zrobić chociażby dlatego, że w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych budziki z grupy Slava stanowiły niezbędne wyposażenie prawie każdej polskiej sypialni. Można również dlatego, że budzików z mechanizmem jedenastokamieniowym nie ma wcale aż tak wiele. Także dlatego, że nawet dzisiaj można spotkać egzemplarze pachnące jeszcze smarem z tamtych lat - takie, które nie obudziły jeszcze nigdy swojego właściciela.

Historia budzika SLVA

Ja zacząłem od budzika, który budził mnie w dzieciństwie w rodzinnym domu. Nauczyłem się go rozbierać, czyścić i składać.
Później już sami dobrze wiecie, jak to się potoczyło …
Będąc na początku swojego  kolekcjonowania Slav, wiem, że ciekawych modeli tak szybko mi nie zabraknie.
Jest wielu kolekcjonerów, którzy posiadają imponujące zbiory takich budzików i nie mniejszą wiedzę o nich.  Powszechnie jest znana  dostępność tych czasomierzy i ich niewygórowane ceny. Zdaję sobie sprawę, że moja kolekcja nie jest ani unikatowa, bezcenna, ani też wiekowa, ale piękne budziki Beckera czy Lenzkircha też miały kiedyś tylko pięćdziesiąt lat…  

Stanisław Zasada

Polecamy także:

ORIS Artelier Calibre 113 z nowym mechanizmem in-house z kalendarzem biznesowym
ORIS Artelier Calibre 113 z nowym mechanizmem in-house z kalendarzem biznesowym
Historia marki Oris rozpoczęła się ponad 110 lat temu, w 1904 roku. Pod koniec 1970 roku firma mogła poszczycić się stworzeniem 279 własnych mechanizmów i była jednym z największych producentów mechanizmów w Szwajcarii, produkując do 1,2 miliona zega ...
Recenzja: Carl F. Bucherer – Manero Peripheral z mechanizmem in-house CFB A2000
Recenzja: Carl F. Bucherer – Manero Peripheral z mechanizmem in-house CFB A2000
Historię marki Carl F. Bucherer przybliżaliśmy po krótce przy prezentacji, moim zdaniem, jednego z najciekawszych i najładniejszych zegarków ze stoperem jakie ostatnio pojawiły się na rynku, czyli Manero Chronograph Flyback. Jest także osobny, autors ...
CITIZEN Promaster Satellite Wave GPS
CITIZEN Promaster Satellite Wave GPS
Pokojowy „wyścig zbrojeń”, jaki od lat oferują nam marki zegarkowe, w obecnych czasach jest prawdopodobnie najbardziej zaciekły i najmocniejszy. Dzisiejsza technologia sprawiła, że miniaturyzacja urządzeń pomiarowych przekracza kolejne granice. Ogrom ...
Aikon od Maurice Lacroix na aukcję Only Watch 2017
Aikon od Maurice Lacroix na aukcję Only Watch 2017
Specjalnie i tylko dla dobroczynnej aukcji Only Watch 2017 Maurice Lacroix wyprodukował swój pierwszy wyjątkowy zegarek z linii Aikon, którym jest model mechaniczny z automatycznym naciągiem sprężyny. Wszystkie dotychczasowe, katalogowe modele tej li ...
ALPINA Aviation Startimer Pilot Automatic - Baselworld 2017
ALPINA Aviation Startimer Pilot Automatic - Baselworld 2017
Dzisiejsza branża zegarkowa jest na tyle duża i ma w sobie tyle różnorodnych zegarków, że trudno nie znaleźć elementów podobnych do siebie. Gdy jednak weźmiemy do porównania produkty różnych producentów, które swoim wyglądem mają nawiązywać do konkre ...

Tagi:

ZNAJDŹ NAS NA FACEBOOKU

Aerowatch

REKLAMA

Glycine

REKLAMA

Partner KMIZ

PARTNER

Doxa

REKLAMA

Junghans

REKLAMA

Epos

REKLAMA

Alpina

REKLAMA

Kalendarium ewolucji mechanizmów

Kalendarium ewolucji mechanizmów

Seiko SeikoSeiko

REKLAMA

Instagram

Zegarki i pasja na Instagramie

Sięgając gwiazd - 60 lat modelu Spe...
Sięgając gwiazd - 60 lat modelu Spe...
14.03.2017
BASELWORLD 2017 – fotoimpresje i wr...
BASELWORLD 2017 – fotoimpresje i wr...
24.03.2017

Podstrony producentów

Brand - Aerowatch
Brand - Alpina
Brand - Atlantic
Brand - Audemars Piguet
Brand - Aviator Swiss Made
Brand - Balticus
Brand - Bulova
Brand - Carl F. Bucherer
Brand - Certina
Brand - Chopard
Brand - Citizen
Brand - Czapek Geneve
Brand - Davosa
Brand - Doxa
Brand - Epos
Brand - Eterna
Brand - Frederique Constant
Brand - Glycine
Brand - Junghans
Brand - Longines
Brand - Maurice Lacroix
Brand - MeisterSinger
Brand - Movado
Brand - Omega
Brand - Orient
Brand - Oris
Brand - Polpora
Brand - Rado
Brand - Roamer
Brand - Schaumburg
Brand - Seiko
Brand - Steinhart
Brand - Tag Hauer
Brand - Tissot
Brand - Ulysse Nardin
Brand - Victorinox
Brand - Vostok Europe
Brand - Xicorr
Dołącz do naszego newslettera
i bądź zawsze na bieżąco