ORIENT „Bambino” Version 4 Classic Automatic

POWRÓT 15.10.2016 Zegarki
ORIENT „Bambino” Version 4 Classic Automatic

Orient to firma, której zegarki, ilekroć goszczą na łamach naszego portalu – wzbudzą duże zainteresowanie i pozytywny odbiór.  Przyczyny tego stanu rzeczy nie są żadną tajemnicą. To zegarki, których relacja jakości do ceny jest bardzo korzystna, a właśnie cena jest na poziomie akceptowalnym przez szerokie rzesze miłośników zegarków. Do tego dochodzi stylistyka, która także pasuje wielu, oraz bogactwo modeli. Jednak, jak każda firma, tak i Orient ma w ofercie bestsellery. 

U Orienta niewątpliwie to zegarki sportowe, jak Mako, Big Mako czy divery z serii M-force. Ale po drugiej stronie, tej bardziej formalnej i eleganckiej, niewątpliwym królem zainteresowania i popularności jest seria Bambino.

Jej zaprojektowanie i pojawienie się na rynku to strzał w dziesiątkę, i to wielokrotny.

ORIENT „Bambino” Version 4 Classic Automatic – klasyka w kolejnej odsłonie

ORIENT „Bambino” Version 4 Classic Automatic – klasyka w kolejnej odsłonie

Od początku zegarki te wzbudziły zainteresowanie, zostały także bardzo pozytywnie przyjęte przez miłośników tradycyjnego zegarmistrzostwa – i do dziś tak jest.

Sam pomysł – zegarek w vintage’owym stylu, z wypukłym szkłem, przypominający czasomierze z lat 50-tych – o uwspółcześnionym rozmiarze koperty (ok. 41 mm średnicy bez koronki) z bardzo sprawnym mechanizmem i w rozsądnej cenie, do tego mnogość wersji – to musiał być sukces.

Dziś zaprezentujemy zegarek z linii Bambino oznacoznej jako 4 już wersja, generacja.

Nie ukrywam, że mnie urzekły najbardziej modele wersji 2, i właśnie 4, a z tej ostatniej właśnie model FAC08004D0 jest dla mnie najlepszy.

Dodatkową zaletą tej generacji jest nowy mechanizm z funkcją dokręcania i stop-sekundy.

ORIENT „Bambino” Version 4 Classic Automatic – klasyka w kolejnej odsłonie

Koperta jest do bólu klasyczna. Pierwsze spojrzenie budzi od razu skojarzenia z zegarkami dziadka, ojca – i to przecież są zawsze skojarzenia pozytywne. W nowym modelu uszy są wypuszczone płynniej - łagodnie wyprowadzone są z linii koperty.

W poprzednich wersjach uszy sprawiały wrażenie jakby dołączonych. To również wyglądało bardzo dobrze – ale zabieg zastosowany w opisywanym modelu, podoba mi się jeszcze bardziej. Luneta jest polerowana, niezbyt szeroka i ustawiona pod kątem. Jak w dawnych zegarkach, mineralne mocno wypukłe szkło wystaje mocno ponad krawędź pierścienia.

Sama koperta jest minimalnie szersza od lunety i sprawia to wrażenie warstwowej budowy.  Wrażenie to potęguje wąska linia boku koperty, która jest szczotkowana bardzo ładnym szlifem, niżej jest znów lekko schowana, podcięta część koperty i dość wypukły pełny polerowany na skośnych krawędziach dekiel.

ORIENT „Bambino” Version 4 Classic Automatic – klasyka w kolejnej odsłonie

Suma tych „warstw” to niemałe 11,8 mm. Niby żadna rewelacja i tego można było się spodziewać po tak wypukłym szkle i masywnym mechanizmie. Jednak to naprawdę mistrzowski projekt. Zegarek wygląda, nawet leżąc na stole, na dużo bardziej płaski, a założenie go na rękę jeszcze potęguje to odczucie. Staje się on typowym, klasycznym „garniturowcem”. Wydaje się jakby jego grubość była sporo mniejsza niż 10 mm.

Elementy polerowane są bardzo precyzyjnie wykonane, z gładkimi równymi powierzchniami. Boczny szlif wypada świetnie. Zaryzykował bym stwierdzenie, że lepiej niż w innych modelach firmy w tym przedziale cenowym – a przecież u Orienta nigdy nie jest źle pod tym względem.

Obróbka koperty to po prostu poziom wyżej niż sugeruje cena.

Nie gorzej niż w wielu zegarkach szwajcarskich kosztujących nieraz sporo więcej. Właśnie to, poza urzekającym projektem, jest elementem za który ten model jest tak powszechnie lubiany i ceniony. Sam poluję na wersję 2 z kremową tarczą i niebieskimi wskazówkami – którą kupiłem, a potem odstąpiłem koledze, którego urzekł niesamowicie ten czasomierz – teraz żałuję ;) – a zupełnie niedawno inny mój kolega nabył dokładnie taki, jak opisywany dziś model – i nie może wyjść z podziwu, że za tak relatywnie niewielką cenę ma tyle radości.

ORIENT „Bambino” Version 4 Classic Automatic – klasyka w kolejnej odsłonie

Koronka jest podobna do tej z wersji 2, także nawiązuje do klasycznych rozwiązań z połowy ubiegłego wieku. Wspomniane uszy – poza lekko zmienionym kształtem – zostały odrobinę szerzej rozstawione. Poprzednie modele miały rozstaw 21 mm – to nieco utrudnia dobór pasków. Nowy model ma 22m - i naprawdę pełen zakres pasków do wyboru.

Co trzeba w tym miejscu przyznać, że paski fabryczne w Bambino są dobrej jakości i są dobrze dobrane do poszczególnych modeli i kolorów.

Tarcza prezentowanego modelu także kojarzy się ze stylem vintage.

Jest cieniowana. Od lekko jaśniejszego środka w kolorze niebieskim do niemal czarnych krawędzi. To wszystko, wraz ze szlifem słonecznym, zapewnia grę światła na tarczy i przyciąga wzrok. Indeksy godzinowe są w metalowe, nakładane o wydłużonym kształcie. Podziałka minutowa jest nadrukowana na krawędzi tarczy i fajnie zniekształcana kiedy patrzymy przez zagięcie szkła. Poważnie – lubię ten efekt. Pod godziną 12-tą mamy – żartobliwie nazywane - „zoo” Orienta, czyli logo z gryfami i napis Orient.

ORIENT „Bambino” Version 4 Classic Automatic – klasyka w kolejnej odsłonie

Po drugiej stronie jedynie skromny stylizowany napis Automatic.

Po prawej stronie, przy godzinie 3-ciej okienko daty – i już nic nie zakłóca mieniącej się tarczy.  Wskazówki są metalowe polerowane. Dość wąskie i… no właśnie – dla mnie za krótkie, Wiem, że styl do którego nawiązują te zegarki – charakteryzował się także i niezbyt długimi wskazówkami – więc pasuje to do całej koncepcji.

Dla wielu osób to także żaden problem. Jednak uważam, że skoro uwspółcześniono wymiar, to i dłuższe o choć 2-3 mm wskazówki nie były by „grzechem”.

Na otarcie łez jest zawadiacka czerwona końcówka sekundnika.

Pomimo tego, to w mojej ocenia naprawdę udany projekt.

ORIENT „Bambino” Version 4 Classic Automatic – klasyka w kolejnej odsłonie

Wśród  zegarków tej kategorii, to w swoim przedziale cenowym - i nawet poziom wyższym - to jeden z najlepszych, jak nie najlepszy wybór.

Do tego mechanizm kaliber F6724 z automatycznym naciągiem, zastosowany w nowym Bambino, oferuje aktualnie będące standardem udogodnienia. To nowy mechanizm łożyskowany na 22 kamieniach i pracujący z częstotliwością pracy balansu wynoszącą 21 600 wahnięć na godzinę, rezerwa chodu = 40 godzin.

Oczywiście jest to mechanizm własnej produkcji, czyli tzw. In-house.

Można być pewnym, że zachował on wytrzymałość i bezawaryjność poprzednika oferując dodatkowe funkcje, jak wspomniane dokręcanie i stop sekunda.

Cena opisywanego modelu wynosi 990 złotych.

Autor: Adrian Szewczyk

Polecamy także:

MB&F - Legacy Machine Perpetual
MB&F - Legacy Machine Perpetual
MB&F - Maximilian Busser i Przyjaciele (Maximilian Busser&Friends). Max ukończył w Lozannie studia na poziomie magisterskim w dziedzinie inżynierii mikro technologicznej. W wieku 31 lat był już dyrektorem w firmie Harry Winston. Jednak w 2005 roku od ...
RADO HyperChrome Ultra Light zdobywa 2016 GOOD DESIGN™ Award
RADO HyperChrome Ultra Light zdobywa 2016 GOOD DESIGN™ Award
Lekki jak piórko HyperChrome Ultra Light zdobył w grudniu ubiegłego roku prestiżową nagrodę 2016 GOOD DESIGN™. To drugie wyróżnienie dla tego przełomowego modelu i trzecie dla innowacyjnej marki Rado w 2016 roku. Rado To uznana na świecie szwajcarska ...
Recenzja: AEROWATCH Les Grandes Classiques Automatique (A 60979 AA02)
Recenzja: AEROWATCH Les Grandes Classiques Automatique (A 60979 AA02)
Aerowatch to rodzinna firma proponująca wysokiej jakości, wyraziste zegarki już od 117 lat. Ewoluowała od specjalizowania się w czasomierzach kieszonkowych do dzisiejszej szerokiej i urozmaiconej kolekcji zegarków naręcznych. Należy jednak zaznaczyć, ...
Konkurs „Historia mojego zegarka Atlantic”: wręczenie nagród i prezentacja zwycięskich prac. Część 1
Konkurs „Historia mojego zegarka Atlantic”: wręczenie nagród i prezentacja zwycięskich prac. Część 1
Konkurs zorganizowany przez Atlantic Polska oraz grupę Czasoholicy, przy wsparciu medialnym portalu Zegarki i Pasja, ogłoszony  został pod koniec listopada i trwał przez cały grudzień 2016. Ideą konkursu było zaprezentowanie historii zegarka Atlantic ...
Galeria zegarkowej sztuki - Alexa Meade i Maurice Lacroix
Galeria zegarkowej sztuki - Alexa Meade i Maurice Lacroix
W czasie tegorocznych targów Baselworld, firma Marice Lacroix zaprosiła gości targów do poznawania zegarków przez pryzmat sztuki nowoczesnej. Jej przedstawicielka - kalifornijska artystka Alexa Meade, sztukę ulicy zaadoptowała do promocji zegarków i ...

ZNAJDŹ NAS NA FACEBOOKU

Doxa

REKLAMA

Alpina

REKLAMA

Partner KMIZ

PARTNER

Kalendarium ewolucji mechanizmów

Kalendarium ewolucji mechanizmów

Epos

REKLAMA

Glycine

REKLAMA

Junghans

REKLAMA

Seiko SeikoSeiko

REKLAMA

Aerowatch

REKLAMA

Instagram

Zegarki i pasja na Instagramie

JUNGHANS Erhard Junghans Aerious Ch...
JUNGHANS Erhard Junghans Aerious Ch...
14.10.2016
Grand Seiko poszerza horyzonty. Now...
Grand Seiko poszerza horyzonty. Now...
17.10.2016

Podstrony producentów

Brand - Aerowatch
Brand - Alpina
Brand - Atlantic
Brand - Audemars Piguet
Brand - Aviator Swiss Made
Brand - Balticus
Brand - Bulova
Brand - Carl F. Bucherer
Brand - Certina
Brand - Chopard
Brand - Citizen
Brand - Czapek Geneve
Brand - Davosa
Brand - Doxa
Brand - Epos
Brand - Eterna
Brand - Frederique Constant
Brand - Glycine
Brand - Junghans
Brand - Longines
Brand - Maurice Lacroix
Brand - MeisterSinger
Brand - Movado
Brand - Omega
Brand - Orient
Brand - Oris
Brand - Polpora
Brand - Rado
Brand - Roamer
Brand - Schaumburg
Brand - Seiko
Brand - Steinhart
Brand - Tag Hauer
Brand - Tissot
Brand - Ulysse Nardin
Brand - Victorinox
Brand - Vostok Europe
Brand - Xicorr
Dołącz do naszego newslettera
i bądź zawsze na bieżąco