Test: Glycine Combat Sub

POWRÓT 27.07.2014 Recenzje i testy
Test: Glycine Combat Sub

Mamy środek upalnego lata więc pomyślałem sobie, że fajnie byłoby przetestować jakiś zegarek, który doskonale nadawałby się na wypad na plażę, basen czy też po prostu na rower bądź spacer. Wybór tym razem padł na jeden z najbardziej rozpoznawalnych czasomierzy produkowanych przez szwajcarską firmę Glycine, a mianowicie na model Combat Sub.

Testowany przeze mnie model pochodzi ze specjalnej edycji, którego premiera miała miejsce na tegorocznych targach w Bazylei. Zegarek oczywiście pod względem konstrukcyjnym nie różni się od swoich poprzedników. Zmiany jakie zaszły w prezentowanym modelu mają charakter czysto kosmetyczny, a dokładniej tyczą się wprowadzenia na rynek nowej – moim zdaniem ciekawszej – wersji kolorystycznej.

Muszę przyznać, że jest to mój pierwszy dłuższy kontakt z produktem tejże firmy. Dotychczas zegarki Glycine mogłem jedynie podziwiać w gablotach wystawowych sklepów lub u znajomych na ręku – niestety zazwyczaj tylko przez krótką chwilę. Wrażenia jakie odczuwam po kilkudniowym użytkowaniu tegoż przedmiotu są bardzo pozytywne. Najbardziej zaskoczyła mnie jakość wykonania, która jest na bardzo wysokim poziomie. Zegarek wypada bardzo korzystnie na tle podobnych czasomierzy znajdujących się w tym samym przedziale cenowym pod tym względem. Nowy Combat Sub prezentuje się naprawdę dobrze, a to za sprawą unikalnej kolorystyki, która wywiera pozytywne wrażenie. Nie przesadzę tutaj, że dzięki niej – ale nie tylko – zegarek wygląda na dużo, dużo droższy niż w rzeczywistości jest – ale do rzeczy.

Koperta o wymiarach 42 mm x 10,6 mm została wykonana z najwyższej jakości stali szlachetnej, która dodatkowo została poddana procesowi polerowania oraz satynowania. Poszczególne elementy czerwonego obrotowego pierścienia zostały pokryte powłoką z 18 karatowego różowego złota. Zakręcana koronka również została pokryta tą samą powłoką. Uszy koperty zostały, jak większości pozostałych modeli zegarków tej firmy, idealnie wyprofilowane przez co czasomierz świetnie układa się na nadgarstku.

Aby całość była spójna projektanci zdecydowali się zastosować czarną tarczę i nanieść na nią indeksy w kolorze różowego złota, oraz zastosować również tego samego koloru wskazówki. Wszystkie powyższe elementy zostały wypełnione substancją luminescencyjną. Ponadto na tarczy zegarka znalazła się podziałka minutowa, oraz wskazanie czasu w systemie 24 godzinnym. Na godzinie trzeciej standardowo zostało usytuowane okienko datownika. Wszystko to sprawia, że zegarek wygląda naprawdę schludnie i przyciąga uwagę. Oczywiście elementem koperty, który zabezpiecza wspomniane wyżej komponenty jest szkło szafirowe.

Nowy Combat Sub został wyposażony w mechanizm z automatycznym naciągiem sprężyny napędowej Cal. GL 224, który pracuje z częstotliwością 28 800 wahnięć na godzinę, co odpowiada 4Hz. Łożyskowany jest on na 25 kamieniach syntetycznych i legitymuje się 38 godzinną rezerwą chodu. Tak naprawdę za tymi numerami kryje się Eta 2824-2 w wersji Elabore, która charakteryzuje się wyższą precyzją chodu oraz lepszą jakością wykończenia od innych standardowych mechanizmów. Co ciekawe producent kupuje mechanizm w częściach i delikatnie go modyfikuje, a następnie składa. Przykładem może być pokrycie rodem wahnika automatycznego naciągu. Egzemplarz, którego stałem się posiadaczem był precyzyjny – odchyłka dobowa wynosiła jedyne +5 sekund, co jest bardzo dobrym wynikiem.

Całość zamknięto w kopercie pełnym stalowym deklem, na którym widnieje charakterystyczny emblemat dla tej linii wzorniczej. Wodoodporność w prezentowanym modelu wynosi 200 metrów. Jest to minimum jak na zegarek przeznaczony do nurkowania. Combat Sub jest dostępny na bardzo wygodnym 22 milimetrowym pasku skórzanym od wewnętrznej strony, a materiałowym od zewnętrznej. Zapięcie jest klasyczne na klamerkę, na której widnieje nazwa producenta.

Oczywiście oprócz wielu zalet, zegarek posiada również mankamenty. Jednym z nich jest ciężko chodzący pierścień – może to wina tego, iż zegarek był nowy, a pierścień był niewyrobiony. Kolejna sprawa to substancja luminescencyjna, dużo jej brakuje jak chociażby do tej od Victorinoxa Diver 500. I ostatnim punktem na mojej liście to tarcza. Niby wszystko ok, ale mogłaby być o większym nasyceniu barwy, ładniej kontrastowałaby z resztą. Jednak nie mam zastrzeżeń co do samej czytelności wskazań, czasomierz jest bardzo czytelny.

Podsumowując Glycine Combat Sub to bardzo dobrze wykonany zegarek, który w tym przedziale cenowym bije na głowę swoich konkurentów jakością wykonania, oraz bardzo atrakcyjnym designem. Jest to bardzo dobra propozycja dla osób, które szukają zegarka uniwersalnego, a przy tym nie chcą przeznaczać znacznej kwoty na ten cel.  Cena katalogowa tego modelu to:  3 640 zł. 

Autor: Bartosz Marciniak 

*zegarek do testów dostarczyła firma Morwa oficjalny dystrybutor marki Glycine w Polsce. 

Polecamy także:

ETERNA KonTiki Bronze Manufacture Limited Edition (Pre-Basel 2017)
ETERNA KonTiki Bronze Manufacture Limited Edition (Pre-Basel 2017)
Targi BaselWorld 2017 zbliżają się wielkimi krokami, a każdego dnia otrzymujemy informację o nowościach, które będą miały premierę w tym roku. Tym razem zegarkiem, który postanowiliśmy opisać jeszcze przed jego oficjalną premierą jest Eterna model Ko ...
Czasoholicy, pierwsze spotkanie fanów Seiko z europejskimi przedstawicielami marki – relacja oraz wiele zdjęć!
Czasoholicy, pierwsze spotkanie fanów Seiko z europejskimi przedstawicielami marki – relacja oraz wiele zdjęć!
Partnerska grupa Czasoholicy, aktualnie najliczniejsza oraz najprężniej rozwijająca się grupa na Facebooku skupiająca miłośników zegarków, była już niejednokrotnie prezentowana na portalu, a także szerzej opisywana w najnowszym, drugim numerze magazy ...
SIHH 2017 – salon po raz pierwszy otwarty dla publiczności !!!
SIHH 2017 – salon po raz pierwszy otwarty dla publiczności !!!
Tegoroczny 27. Międzynarodowy Salon Prestiżowego Zegarmistrzostwa w Genewie (SIHH), który odbędzie się w dniach 16-20 stycznia już zapisuje się, jako nowy rozdział w targowych dziejach zegarmistrzostwa. Po raz pierwszy w historii tej imprezy, ostatni ...
ORIENT „Bambino” Version 4 Classic Automatic
ORIENT „Bambino” Version 4 Classic Automatic
Orient to firma, której zegarki, ilekroć goszczą na łamach naszego portalu – wzbudzą duże zainteresowanie i pozytywny odbiór.  Przyczyny tego stanu rzeczy nie są żadną tajemnicą. To zegarki, których relacja jakości do ceny jest bardzo korzystna, a wł ...
Amfiteatr w Świnoujściu oraz korty opanowała plejada gwiazd i zegarki Glycine
Amfiteatr w Świnoujściu oraz korty opanowała plejada gwiazd i zegarki Glycine
W dniach 1 i 2 lipca na kortach tenisowych Ośrodka Sportu i Rekreacji „Wyspiarz” w Świnoujściu odbył się XIV Morski Turniej Tenisowy Gwiazd. Tym razem do rywalizacji przystąpiło aż 20 zawodników, a zawody odbyły się w deblu. Na listach startowych zag ...

REKLAMA

ZNAJDŹ NAS NA FACEBOOKU

Aerowatch

REKLAMA

Partner KMIZ

PARTNER

Alpina

REKLAMA

Atlantic AtlanticAtlantic

REKLAMA

Junghans

REKLAMA

Doxa

REKLAMA

Glycine

REKLAMA

Kalendarium ewolucji mechanizmów

Kalendarium ewolucji mechanizmów

Instagram

Zegarki i pasja na Instagramie

Test: Hublot Classic Fusion Chrono ...
Test: Hublot Classic Fusion Chrono ...
24.06.2014
Test: Chopard Mille Miglia GT XL Po...
Test: Chopard Mille Miglia GT XL Po...
15.09.2014

Podstrony producentów

Brand - Aerowatch
Brand - Alpina
Brand - Atlantic
Brand - Audemars Piguet
Brand - Aviator Swiss Made
Brand - Balticus
Brand - Bulova
Brand - Carl F. Bucherer
Brand - Certina
Brand - Chopard
Brand - Citizen
Brand - Czapek Geneve
Brand - Davosa
Brand - Doxa
Brand - Epos
Brand - Eterna
Brand - Frederique Constant
Brand - Glycine
Brand - Junghans
Brand - Longines
Brand - Maurice Lacroix
Brand - MeisterSinger
Brand - Movado
Brand - Omega
Brand - Orient
Brand - Oris
Brand - Polpora
Brand - Rado
Brand - Roamer
Brand - Schaumburg
Brand - Seiko
Brand - Steinhart
Brand - Tag Hauer
Brand - Tissot
Brand - Ulysse Nardin
Brand - Victorinox
Brand - Vostok Europe
Brand - Xicorr
Dołącz do naszego newslettera
i bądź zawsze na bieżąco