Nie do śmiechu. Czas na poprawny start

Nie do śmiechu. Czas na poprawny start

Bardzo niechętnie biorę w rękę długopis, by pisać o złych i szkodliwych, a niestety pojawiających się od czasu do czasu opracowaniach dotyczących zegarków. Szczególnie źle się dzieje, jeśli rzecz dotyczy książek, bo tego rodzaju pozycje z założenia są obdarzane większym zaufaniem, ich czas dostępności jest „nieskończenie” długi, a błędów nie ma jak skorygować.

Jeśli jednak trzeba po długopis sięgać (a trzeba) to trudno.

Do poniżej sporządzonego opracowania publikowanego w cyklu „Nie do śmiechu” zmusiła mnie książka „Czas start” wydana przez wydawnictwo Muza SA w roku 2014 i która zgodnie z notką powstała „… jako praca dyplomowa w Pracowni Projektowania Książki prof. Macieja Buszewicza i mgr Daniela Mizielskiego, na Wydziale Grafiki Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie”.

Nie do śmiechu. Czas na poprawny start. Książka Czas na start

Autorem tekstów do niej jest Piotr Karski, ilustracje przygotowała Joanna Rzezak, a (że tak powiem) konsultację naukową zgodnie z zapisem zapewnił dr Marcin Kiraga.


Nie do śmiechu. Czas na poprawny start. Książka Czas na start

Pierwsza część książki jest poświęcona zjawiskom astronomicznym, podstawom do stworzenia i historiom powstawania, oraz rodzajom kalendarzy.

Rozważane są skutki ruchu obiegowego i obrotowego Ziemi, ruchy i obserwacje Księżyca oraz sfery niebieskiej.

Nie do śmiechu. Czas na poprawny start. Książka Czas na start

W drugiej – bardziej nas interesującej części, rozpoczynającej się rozdziałem: „Uciec przed czasem” prowadzone są rozważania o czasie i przyjętych dla niego zasadach, o jego mierzeniu, o zegarach i zegarkach.

Pomijając tę pierwszą część, co do której, przeglądając tylko pobieżnie, nie zgłaszam większych zastrzeżeń, to do drugiej części tych zastrzeżeń jest dużo. W szczególności dotyczą one rozdziału o konstrukcji zegara/zegarka, ale także w innych miejscach jest sporo, wręcz karygodnych błędów.

Tak, jak wskazałem powyżej część dotycząca czasu i jego pomiarów rozpoczyna się rozdziałem: „Uciec przed czasem”, w którym rozpatrywana jest potrzeba, zasady wyznaczenia i korzyści wynikające z wprowadzenia stref czasowych.

Na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się dość dobrze wyjaśnione, a jednak…

Nie do śmiechu. Czas na poprawny start. Książka Czas na start

Co bowiem można powiedzieć o strefach czasowych czytając zdanie: „Po drugiej stronie Ziemi znajduje się umowna linia zmiany daty. Jeżeli po wschodniej stronie tej linii na przykład zaczyna się wtorek, to po zachodniej właśnie się on kończy i nastaje tam kolejny dzień – środa”?

Czy to możliwe, że w jednej chwili na kuli ziemskiej rozpoczyna i kończy się jeden dzień i rozpoczyna się następny?

Czy na pory dnia, na zmianę daty ma jakikolwiek wpływ ruch obrotowy Ziemi?

W tej części wywodu o ruchu obrotowym Ziemi nawet nie wspomniano!!!

Konia z rzędem temu, kto nie znając materii na podstawie tej informacji zrozumie jak do zmiany daty mają się strefy czasowe!

W dalszych rozdziałach jest mowa o zegarach słonecznych, zegarach wodnych, omówione są zasady sezonowych zmian czasu, oraz początek zegarów mechanicznych.


Nie do śmiechu. Czas na poprawny start. Książka Czas na start

„Ciekawy” wywód autora dotyczy zasady działania zegara mechanicznego, wywiedzione na okoliczność odkrycia Galileusza dotyczącego zasad ruchu wahadła.

Brzmi on następująco: „Wielkie zegary wieżowe pracowały dzięki obciążnikom, które pod wpływem siły grawitacji powodowały rytmiczne obracanie się trybów. Te z kolei umożliwiały ruch wielkim wskazówkom lub oznajmiały godzinę biciem dzwonów.”

Znowu konia z rzędem można zastawić zakładając się, że nikt nie znający materii, na podstawie powyższych słów nie będzie w stanie określić jak w czasach Galileusza działały zegary i jakie znaczenie dla ich rozwoju miało odkrycie praw ruchu wahadła.    

Nie do śmiechu. Czas na poprawny start. Książka Czas na start
Jednak szczyt fachowości, jeśli chodzi o zegarkową wiedzę autorzy (tak tekściarz jak i grafik) osiągają w rozdziale pod tytułem „TIK – TAK, TIK – TAK”

Na pierwszym obrazku autorzy pokazują zegar wodny (który jako taki był omówiony, nawet z opcją samodzielnego jego wykonania kilka rozdziałów przedtem) i wmawiają, że „Tak można przedstawić działania zegarka”!!!
Ludzie,

Nie do śmiechu. Czas na poprawny start. Książka Czas na start

Okazuje się, że kilkadziesiąt wieków prac uczonych, że kolejne odkrycia nic nie wniosły nowego do zegarmistrzowskiego fachu!

Zegar wodny, który istniał już co najmniej 2 500 lat p.n.e. (Chiny) i 1 400 lat p.n.e. (Egipt) działa tak samo, jak obecnie produkowane mechaniczne zegary i zegarki.

Za takie odkrycie autorów, to chyba jakaś nagroda im się należy?

Także w dalszej części tego rozdziału, autorzy nie odstają jeśli chodzi o poziom przekazywanej wiedzy. Jako, że tak w opisach, jak i w odpowiadającym im elementach rysunku podawane są same bzdury, to pozwalam sobie tylko z krótkimi komentarzami je wskazywać.


Nie do śmiechu. Czas na poprawny start. Książka Czas na start


Trzon zegarka
Główkę naciągową, powszechnie znaną także pod nazwą „koronka”, połączoną z wałkiem naciągowym autorzy ni stąd, ni zowąd nazywają „trzonem”. Skąd i dlaczego?

To podważa całe zawodowe słownictwo i jest niezrozumiałe bez dodatkowego wyjaśnienia!
Może dobrze byłoby, gdyby autorzy jakimś trzonkiem (o standardowych - większych wymiarach), najlepiej z czymś na jego końcu dobrze się gdzieś „puknęli”?

„Główna sprężyna jest źródłem energii” – nie, to nieprawda!!!
Naprężona sprężyna magazynuje energię – jest ona silnikiem o ograniczonym zasobie energii, ale nie jest jej źródłem!

„…dające energię pierwszej zębatce” – nie, to nieprawda!
Bęben ze sprężyną wytwarza moment obrotowy, który jest przenoszony przez przekładnię chodu, czyli przez „kolejne zębatki”. Kolejne koła przekładni (a nie „zębatki”) ani się tak szybko nie obracają, by mieć energię kinetyczną porównywalną do energii potencjalnej naprężonej sprężyny, ani nie magazynują energii potencjalnej.


Nie do śmiechu. Czas na poprawny start. Książka Czas na start

O zapadce naciągu
„Ten mały element zapobiega zbyt szybkiemu rozkręcaniu się sprężyny” – nie, to nieprawda!

Zapadka umożliwia naprężenie sprężyny, blokując ruch powrotny przekładni naciągowej.

Gdyby jej nie było, to sprężyny nie można byłoby nakręcić!


Nie do śmiechu. Czas na poprawny start. Książka Czas na start

O przekładni chodu
„…Gdy pierwsze koło zrobi jeden obrót (minutowy), w tym czasie kolejne koło wykona 60 obrotów (wskazując w ten sposób 60 sekund)..,” – nie to nieprawda!
Przełożenie 1/60 uzyskuje się na dwóch kołach (dwóch przełożeniach), by obrót wskazówek następował w tym samym kierunku. Na rysunku tak nawet jest to zaprezentowane!

„…Pamiętaj, że w zegarku cała ta konstrukcja jest umieszczona na jednej osi.” – nie to nieprawda!

Nie na jednej osi (nie na jednym elemencie), ale w jednej osi (w osi geometrycznej) są zamocowane koła (ze wskazówkami): godzinowe, minutowe i sekundowe. Wszystkie inne koła mają osie w innych miejscach.

O kotwicy
„Czerwony element…”
Nie! Tego nawet nie można komentować, bo z treści można wnioskować, że autorzy sami nie wiedzieli, co chcieli napisać!

O balansie
„Sprężyna balansująca…”
- tragedia językowo-zawodowa i same bzdury!
Czy potrzeba coś więcej pisać?

Nie do śmiechu. Czas na poprawny start. Książka Czas na start

O Abrahamie-Louis Perrelet
„Abraham Louis-Perrelet jest wynalazcą koła balansującego” i pokazany jest „gościu” z czymś, co przypomina koło wychwytowe w ręku. Perrelet jest wynalazcą automatycznego naciągu sprężyny zegarka, dla działania którego niezbędna jest obracający się na skutek działania sił bezwładności niezrównoważona masa, nazywana czasami z angielska „rotorem”.

- to co jest, to… porażka i obraza osoby, bo Louis to druga część imienia, a nie pierwsza nazwiska

Obrazek główny
Tak, jak można było próbować wskazywać błędy w poszczególnych punktach opisu (choć na końcowych rozkładałem już ręce), to o rysunku lepiej nie rozmawiać, wymazać z pamięci i oby się w nocy nie śnił.

Może tylko następujące spostrzeżenia:

Naciąg zegarka – czynny ruch koronki następuje zawsze „zgodnie z ruchem wskazówek zegara”. Na rysunku jest oznaczony odwrotnie, co dla ilustracji zegarka jest szczególnie żenujące.

Kolejne koło z oznaczoną w jego centrum sprężyną obraca się… w obydwu kierunkach, co… uwłacza ogólnej podstawowej wiedzy technicznej.

Nie próbując odgadnąć co autor ilustracji miał na myśli, musimy zauważyć, że napęd przyłożony jest do koła godzinowego!

Jeśli wskazówki mają obracać się zgodnie z ruchem wskazówek, to koło wychwytowe musiałoby się obracać w kierunku przeciwnym niż oznaczony na rysunku. Ale... czy to ważne w tej książce?

Twórcy książki nawet nie starali się spojrzeć na rzeczywiste rozwiązania konstrukcyjne zegarów, czy zegarków!

W kolejnych rozdziałach też błąd pogania błąd, więc chyba znowu nie warto nimi ani siebie, ani czytelników denerwować.

Czy można znaleźć choć jedną ciekawą informację?

Tak, ja znalazłem!
„Zabawna pomyłka”
„Nazwa „jajo norymberskie” jest błędna i powstała prawie 200 lat temu. Pomylono wówczas w tłumaczeniu dwa podobnie brzmiące niemieckie słowa: Eierlein – „jajeczko” (tak pieszczotliwie określano zegarki przenośne) i Uhrlein – „zegarek””.


Nie do śmiechu. Czas na poprawny start. Książka Czas na start

Ten rodowód nazwy „jaja norymberskiego” jest mało znany (ja przynajmniej się z nim dotychczas nie spotkałem) i tylko trochę szkoda, że wytłumaczenie podane w tekście, mimo że z pozoru wydaje się logiczne to tak naprawdę: „kupy się nie trzyma”.

Do tego biorąc pod uwagę poziom merytoryczny tejże pracy, wskazany przez kilka omówionych fragmentów, przed braniem jakiejkolwiek sugestii na poważnie trzeba by jednak znaleźć i potwierdzić źródło jej pochodzenia.

Podsumowując, można by złagodzić stanowisko, wskazując, że celem powstania książki była prezentacja atrakcyjnej grafiki, ciekawego składu i unikalnego sposobu prezentacji treści – do czego na pewno stworzona jest pracownia i uczelnia na której książka powstała.

Uważam jednak, że niezależnie jakiej tematyki tego rodzaju książka dotyczy, to przy jej tworzeniu należało choćby zasięgnąć pomocy fachowców, by przekazując informacje, które już z powodu samej książkowej formy wzbudzają zaufanie, nie szkodziły one w propagowaniu wiedzy o danej materii. Z tego powodu trzeba powstanie tejże książki ocenić bardzo, bardzo negatywnie.

Życząc wszystkim ciekawszych lektur, niż ta powyżej przedstawiona książka, mogę tylko zachęcić choćby do poszukiwania źródeł powstania nazwy „jajo norymberskie”, bo ówczesne zegary z kształtu żadnych jajek, czy to małych, czy dużych rzeczywiście nie przypominały!


Władysław Meller

Polecamy także:

Lazar Angelov - nowy ambasador marki Vostok Europe
Lazar Angelov - nowy ambasador marki Vostok Europe
Znana na całym świecie, litewska marka Vostok Europe powiększyła grono swoich ambasadorów o znanego trenera personalnego i kulturystę Lazara Angelov. Do tej pory w skład ambasadorów marki wchodzą takie znakomitości jak: Big-Z, czyli Zydrunas Savickas ...
ORIENT Watch Co. - historia marki
ORIENT Watch Co. - historia marki
Zegarki marki Orient bezsprzecznie kojarzą nam się z solidnymi, wykonanymi na wysokim poziomie czasomierzami. Nie mija się to z prawdą. Marka ta, obok takich zegarkowych wytwórni jak Seiko czy Citizen, jest wizytówką Japońskiej myśli technicznej i co ...
ROAMER – Swiss Matic Swinging Heart
ROAMER – Swiss Matic Swinging Heart
Szwajcarska marka Roamer to jedna z wąskiego grona firm, które posiadają długą i bogatą historię w świecie szwajcarskiego zegarmistrzostwa sięgającą 1888 roku. Wtedy właśnie 29-letni Fritz Meyer założył własną pracownię zegarmistrzowską w szwajcarski ...
Na święto patrona zawodu: „Patron zegarmistrzów bez zegarka żył…”
Na święto patrona zawodu: „Patron zegarmistrzów bez zegarka żył…”
Pierwszego grudnia obchodzimy święto świętego Eligiusza patrona  zegarmistrzów, złotników, grawerów i innych zawodów precyzyjnych. Dwa lata temu opublikowaliśmy opracowanie pani Joanny Nowak zatytułowane: ”Patron zegarmistrzów bez zegarka żył… Święty ...
ALPINA Seastrong Diver Heritage
ALPINA Seastrong Diver Heritage
Czas wakacji to doskonały okres, by prezentować modele zegarków przystosowanych szczególnie do użytkowania podczas kontaktu z wodą, czyli popularnych „diverów”. Niemalże pół wieku temu marka Alpina po raz pierwszy zaprezentowała model "Seastrong 10" ...

REKLAMA

ZNAJDŹ NAS NA FACEBOOKU

Kalendarium ewolucji mechanizmów

Kalendarium ewolucji mechanizmów

PARTNER

Partner KMIZ

REKLAMA

Atlantic AtlanticAtlantic

REKLAMA

Balticus

REKLAMA

Doxa

REKLAMA

Aerowatch

REKLAMA

Glycine

REKLAMA

Junghans
Instagram

Zegarki i pasja na Instagramie

Podstrony producentów

Brand - Aerowatch
Brand - Alpina
Brand - Atlantic
Brand - Audemars Piguet
Brand - Aviator Swiss Made
Brand - Balticus
Brand - Bulova
Brand - Carl F. Bucherer
Brand - Certina
Brand - Chopard
Brand - Citizen
Brand - Czapek Geneve
Brand - Davosa
Brand - Doxa
Brand - Epos
Brand - Eterna
Brand - Glycine
Brand - Junghans
Brand - Longines
Brand - Maurice Lacroix
Brand - MeisterSinger
Brand - Movado
Brand - Omega
Brand - Orient
Brand - Oris
Brand - Polpora
Brand - Rado
Brand - Roamer
Brand - Schaumburg
Brand - Seiko
Brand - Steinhart
Brand - Tissot
Brand - Ulysse Nardin
Brand - Victorinox
Brand - Xicorr