Recenzja: AEROWATCH 1942 Moon Phases Automatic

POWRÓT 02.12.2017 Recenzje i testy
Recenzja: AEROWATCH 1942 Moon Phases Automatic

Aerowatch to rodzinna firma proponująca wysokiej jakości, charakterystyczne pod względem stylu zegarki już od prawie 118 lat. Powstała 21 stycznia 1910 kiedy to biznesmen Jacob Gutmann, dyrektor firmy Gutmann & Cie - Federal Watch & Co. zarejestrował znak towarowy "Montres Aero" (ang. Aero Watch)  i pod tą marką rozpoczął produkcję zegarków kieszonkowych w La Chaux-de-Fonds.

Jacob Gutmann, zafascynowany możliwościami jakie stwarzało rozwijające się lotnictwo, nazwał swoją firmę  w hołdzie rekordom lotniczym bitym w 1910 roku:

 - 7 stycznia, Hubert Latham osiągnął 1000 metrów samolotem w Mourmelon, we Francji.
 - od 10 do 20 stycznia, w Los Angeles francuski pilot Louis Paulhan, poprawił rekord wysokości  i osiągnął  1209 metrów.
 - 14 czerwca, znów pobito rekord wysokości osiągając 1335 metrów.

Recenzja: AEROWATCH 1942 Moon Phases Automatic

Recenzja: AEROWATCH 1942 Moon Phases Automatic

Niestety, okres zbliżającej się I Wojny Światowej nie sprzyjał rozwojowi biznesu w segmencie dóbr luksusowych. Rodzinna manufaktura przetrwała jednak trudności dzięki sukcesowi ultra płaskiego zegarka kieszonkowego. Przez kilka kolejnych lat po wojnie siedzibą firmy był Fleurier, skąd w maju 1935 manufakturę przeniesiono do Neuchatel. W tym czasie  Aerowatch rozpoczął export zegarków do 15 krajów.  Znaczący dla firmy był rok 1942, kiedy to przejął ją Maxime Crevoisier. Nowy właściciel ugruntował Aerowatch jako specjalistę w produkcji zegarków kieszonkowych, które stanowiły większą część kolekcji, oraz dewizek.

W 1959 roku, po śmierci ojca, manufakturę przejął syn Georges Crevoiser, który za cel obrał sobie produkowanie zegarków o niepowtarzalnym wzornictwie i z zastosowaniem ciekawych rozwiązań technicznych. Kierunek okazał się słuszny, bowiem George Crevoiser rozwinął eksport do 30 krajów na różnych kontynentach. Jednocześnie firma wciąż pozostawała rodzinną manufakturą, choć znaną praktycznie na całym świecie.

Pozycję firmy wzmocnił sukces modelu "Herlequin". Po 46 latach prowadzenia firmy, w 2001 roku Georges Crevoisier przeszedł na emeryturę przekazując firmę w ręce Denisa Bolzli.

Recenzja: AEROWATCH 1942 Moon Phases Automatic

Recenzja: AEROWATCH 1942 Moon Phases Automatic

Nowy właściciel zachowuje początkowe idee i tradycje założycieli firmy. W 2001 roku Aerowatch przeniósł się  do małego miasteczka Le Noirmont,  w górach Jura, gdzie rozpoczęły się prace nad nową koncepcją działania. W hołdzie Maximowi Crevoisier, który przejął firmę w 1942 roku, Aerowatch zaprezentował nową kolekcję zegarków naręcznych zainspirowanych zabytkowymi modelami  kieszonkowymi i nazwał ją 1942.   Sukces tej nowej kolekcji pozwolił w 2008 roku przenieść firmę Aerowatch S.A. do nowego, luksusowego domu z 1896r w Saignelegier. Jest to punkt zwrotny w historii firmy, który ugruntował jej aktualny profil i tożsamość.

Obecnie zegarki Aerowatch cechuje dbałość o szczegóły i jakość wykonania oraz niepowtarzalny, charakterystyczny design. Łatwo to potwierdzić przeglądając oferowane kolekcje, a co do jakości, to możliwość zapoznania się przy okazji testów z kilkoma już modelami pozwoliła mi potwierdzić jej wysoki poziom. Aerowatch prezentuje własną tożsamość i styl starając się trzymać zasad gwarantujących zachowanie wysokiej jakości.

Recenzja: AEROWATCH 1942 Moon Phases Automatic

Recenzja: AEROWATCH 1942 Moon Phases Automatic

Jak pisałem, wiele lat specjalnością firmy była szeroka oferta zegarków kieszonkowych. Nadal wyjątkowo bogata oferta „kieszonek” urozmaica portfolio firmy, jednak na przestrzeni lat musiało nastąpić dostosowanie się do potrzeb rynku i oferowanie typowych zegarków naręcznych. Dziś to bogata kolekcja zegarków damskich i męskich, z których większość ma charakterystyczny styl, łatwo kojarzony z tą właśnie firmą.

Ta łatwość dotyczy osób, które już jakoś zanurzyły się w zegarmistrzostwo, ponieważ, dla szerszego grona marka ta ma jeszcze jedna cechę będącą niewątpliwie dla wielu osób wartością dodaną – jest nieco niszowa, unikalna, przez co spotkanie kogoś z zegarkiem Aerowatch na ręce nie jest tak powszechne.

Kilka razy mieliśmy już przyjemność kontaktu z zegarkami Aerowatch.

Pisaliśmy,  że czasomierze tej marki mają własny styl. Nasz dzisiejszy bohater, model 1942 Moon Phases Automatic jest kolejnym, bardzo dobrym tego przykładem.

Recenzja: AEROWATCH 1942 Moon Phases Automatic

Recenzja: AEROWATCH 1942 Moon Phases Automatic

Recenzja: AEROWATCH 1942 Moon Phases Automatic

Reprezentuje on bowiem prawdopodobnie najbardziej charakterystyczną i niepowtarzalną linię marki Aerowatch, wspomnianą wyżej, powstałą jako hołd dla Maxima Crevoisier, kolekcję 1942.

Jej indywidualizm jest na wysokim poziomie.

Zegarki tej kolekcji są bardzo charakterystyczne i atrakcyjne, ponieważ stanowią kompilację odniesień historycznych, unikalności, elegancji, ale też i sportowo uniwersalnego charakteru z nowoczesnością i stosowaniem dodatkowych komplikacji konstrukcji mechanizmu.

Dla mnie to kwintesencja filozofii Aerowatch, choć na pewno trzeba zaznaczyć, że ze względu na „wyjątkowość” właśnie – to zegarki dla indywidualistów, chcących się nieco wyróżnić, poprzez wybór zegarka nietuzinkowego i jednak nieco rzucającego się w oczy.

Recenzja: AEROWATCH 1942 Moon Phases Automatic

Recenzja: AEROWATCH 1942 Moon Phases Automatic

Okrągła koperta o średnicy 43 mm ma nietypowy wygląd dzięki powtarzanemu motywowi obłych okręgów.

W całości polerowana, z mocno wypukłymi bokami, ma od góry zamocowaną także obłą i polerowaną lunetę dopasowaną do całości projektu.

Daje to jakby dwie, nieco „nadmuchane” warstwy zwieńczone na godzinie 3-ciej bardzo dobrze wykonaną i wygodą w obsłudze cebulkową koronką. Od góry i od dołu połączono je uszami, które wzorowane są na stosowanych dawniej uszach z drutu, ale w dzisiejszym wykonaniu są one bardziej masywne, dobrane do stylu koperty, i ukrywające tradycyjny sposób mocowania bransolety czy paska – czyli na teleskopach.

Recenzja: AEROWATCH 1942 Moon Phases Automatic

Recenzja: AEROWATCH 1942 Moon Phases Automatic

Polerowany dekiel o nietypowym kształcie przypominającym odwrócony talerz jest mocowany do koperty 7 śrubkami, i przeszklono go szafirowym szkłem, przez które widać całkiem atrakcyjnie zdobiony mechanizm.

Rodowany wahnik z pasami genewskimi ma wygrawerowany i wypełniony złocistym lakierem napis Aerowatch.

Poniżej widać elementy z perełkowaniem oraz z wykończeniami przypominającymi lekko zagięte szlify słoneczne, a widoczne śrubki są zabarwione na niebiesko. Daje to całkiem atrakcyjny widok, tym bardziej, że mechanizm bazowy jest w standardzie Top Grade – czyli najwyższym.

Recenzja: AEROWATCH 1942 Moon Phases Automatic

Recenzja: AEROWATCH 1942 Moon Phases Automatic

Recenzja: AEROWATCH 1942 Moon Phases Automatic

Recenzja: AEROWATCH 1942 Moon Phases Automatic

Oczywiście, jak w przypadku większości zegarków, tak i w tym ogromne znaczenie ma tarcza i jej wygląd, choć linia 1942 intryguje także opisaną formą obudowy.

Tarcza w testowanym modelu jest szaro-srebrzysta.

Ma naniesiony bardzo wyraźny szlif słoneczny, podnoszący znacznie jej atrakcyjność wizualną.

Główne wskazanie – czyli możliwość odczytu czasu, odbywa się  za pomocą wąskich, bardzo skromnych, polerowanych wskazówek z powłoką PVD w kolorze złota. Dobrano do nich dobrze pasujące indeksy godzinowe w postaci nakładanych i tak samo wykończonych podłużnych kresek.

Recenzja: AEROWATCH 1942 Moon Phases Automatic

Recenzja: AEROWATCH 1942 Moon Phases Automatic

Pomiędzy nimi nadrukowano czarnym kolorem krótkie indeksy minutowe.

Wskazówka minutowa sięga do samej krawędzi podziałki, a wąski sekundnik z ciekawą przeciwwagą nawet dalej. Czytelność jest na dobrym poziomie, choć w zupełniej ciemności odczyt uniemożliwia brak luminescencji.

Jednak nawet przy niewielkiej ilości światła polerowane wskazówki „łapią” odblaski i są widoczne.

Recenzja: AEROWATCH 1942 Moon Phases Automatic

Recenzja: AEROWATCH 1942 Moon Phases Automatic

Tuż za polem wyznaczonym przez indeksy godzinowe nałożono dodatkowy ring z podziałką oznaczającą dni miesiąca.

Ring ten jest szczotkowany wokół, przez co dobrze odznacza się na powierzchni tarczy. Jego linie szlifów są prostopadłe do tych na tarczy, dlatego mimo takiego samego koloru jest wyraźnie odróżniony, dzięki zupełnie innemu załamywaniu światła.

Dni miesiąca są naprzemiennie oznaczone liczbą arabską lub punkcikiem. Odczytanie aktualnie wskazywanego dnia miesiąca za pomocą precyzyjnej, zakończonej trójkątnym grotem wskazówce jest łatwe.

To jednak nie koniec możliwości tego zegarka.

Recenzja: AEROWATCH 1942 Moon Phases Automatic

Recenzja: AEROWATCH 1942 Moon Phases Automatic

Nad osią wskazówek, wewnątrz okręgu z podziałką umieszczono dwa panoramiczne okienka z czarnymi ramkami. W lewym odczytujemy dzień tygodnia, a w prawym aktualny miesiąc. Całość to komplikacja konstrukcji mechanizmu nazywana pełnym datownikiem.

Pod okienkami nadrukowano nazwę firmy. Po drugiej stronie, także wewnątrz okręgu, ale poniżej osi wskazówek umieszczono jeszcze wskazanie faz Księżyca. To charakterystyczne, często stosowane wycięcie z wyobleniami odpowiadającymi za odpowiedni stopień zasłonięcia symbolu Księżyca. Wszystkie te wskazania są ustawiane za pomocą przycisków, które są ukryte w bokach koperty.

Tarcze przykrywa lekko sferyczne szafirowe szkło.

Recenzja: AEROWATCH 1942 Moon Phases Automatic

Recenzja: AEROWATCH 1942 Moon Phases Automatic

Wersja 1942 Moon Phases Automatic przysłana nam do testów oferowana jest na bransolecie.

Bransoleta jest stalowa, polerowana i wykonana z pełnych ogniw. Mają one ciekawy kształt przypominający ziarenka ryżu ustawione naprzemiennie w pięciu rzędach. Taki wzór bardzo pasuje do koperty linii 1942.

Także ciekawe i charakterystyczne jest zakończenie bransolety, czyli tzw. „endlink” mocowany do koperty. Jest on wyraźnie wygięty do kształtu koperty, choć nie wypełnia przestrzeni całkowicie. To podkreśla dodatkowo wygląd w stylu retro.

Niestety, w przypadku chęci zamiany bransolety na pasek, wymusza stosowanie pasków o odpowiednio ukształtowanym zakończeniu.

Recenzja: AEROWATCH 1942 Moon Phases Automatic

Recenzja: AEROWATCH 1942 Moon Phases Automatic

Dane techniczne Aerowatch 1942 Moon Phases Automatic:

- Styl: klasyczny,
- Mechanizm: z automatycznym naciągiem sprężyny, wykonany na bazie Eta 2824 z modułem Dubois Depraz
- Rezerwa chodu: 48 h,
- Łożyskowanie: 25 kamieni
- Częstotliwość pracy: 28 800 wahnięć
- Funkcje dodatkowe: pełny kalendarz, fazy księżyca.
- Dekiel: stalowy, przeszklony szkłem szafirowym
- Koperta: ze stali szlachetnej L316,
- Średnica koperty: 42 mm,
- Grubość koperty: 13 mm,
- Klasa wodoszczelności: WR 5ATM,
- Indeksy: nakładane, polerowane z powłoką PVD
- Szkło: szafirowe wypukłe,
- Tarcza: srebrzysta z naniesionym szlifem słonecznym
- Data: w podwójnym okienku (miesiąc i dzień tygodnia) oraz na ringu na tarczy
- Rozmiar bransolety: 22 mm,
- Bransoleta: Stalowa, wzór ziarenek ryżu, polerowana.
- Gwarancja 24 miesiące,
- Opakowanie: podwójne pudełko: drewniane i kartonowe.

Cena katalogowa wersji wyposażonej w salową bransoletę wynosi 12 620 złotych.

Podsumowując, jak większość zegarków Aerowatch, prezentowany dziś model jest niepospolity i ma swój styl.

Flagowa linia 1942 jest bardzo charakterystyczna, a 1942 Moon Phases Automatic odzwierciedla to w pełni, oferując jeszcze szereg dodatkowych wskazań podnoszących jego atrakcyjność.

Zegarek trudno sklasyfikować jednoznacznie.

Recenzja: AEROWATCH 1942 Moon Phases Automatic

Recenzja: AEROWATCH 1942 Moon Phases Automatic

Mimo sporej wielkości ma tak łagodne krawędzie, że bez problemu wsuniemy go pod mankiet i nie przyniesie wstydu nawet z garniturem.Jednak strój casualowy będzie z nim także dobrze współgrał, czyniąc go zegarkiem codziennym.

Pomimo braku elementów ekstrawaganckich i krzykliwych – zegarek ten przyciąga wzrok i skupia na sobie uwagę.
Nie jest zbyt dyskretny.

Dla wielu miłośników zegarków to dodatkowa zaleta, więc kierowany jest zapewne do osób ceniących jednocześnie indywidualny styl i klasyczne wzornictwo.

Aerowatch 1942 Moon Phases Automatic 75970 AA02
 
Plusy (+) Minusy (-)
 + charakterystyczny styl  - spora waga wersji z bransoletą w aspekcie stylu zegarka
 + wysoka jakość wykonania  - brak zastosowania jakiejkolwiek luminescencji
 + praktyczne i użyteczne dodatkowe wskazania  - konieczność stosowania dedykowanych / spersonalizowanych pasków
 + uniwersalny rozmiar koperty  
 + niszowość marki  
 + wygoda użytkowania  
 + poziom fabrycznej regulacji mechanizmu  


Wszelkie nowości, recenzje zegarków oraz informacje dotyczące Aerowatch znajdują się zawsze na indywidualnej podstronie marki tu - Aerowatch Watches.

Autor: Adrian Szewczyk

Polecamy także:

AEROWATCH Renaissance Big Mechanical
AEROWATCH Renaissance Big Mechanical
Pisałem przy okazji recenzji modelu 7 Time Zones – że czasomierze marki Aerowatch są rozpoznawalne, że firma wypracowała swój styl. Zegarki o klasycznym wyglądzie, ale jednak charakterystyczne. Nie inaczej jest w przypadku kolejnego reprezentanta lin ...
2015 - Wskazanie Dnia Pojednania
2015 - Wskazanie Dnia Pojednania
Z okazji uczczenia 260-lecia istnienia manufaktury Vacheron Constantin w 2015 roku powstał najbardziej skomplikowany kieszonkowy zegarek „Reference 57260” posiadający 57 różnych funkcji. Za projekt odpowiedzialnych było trzech zegarmistrzów wspierany ...
ONLY WATCH 2017 – rekordowa liczba 50 uczestników. Prezentujemy pełne zestawienie unikatowych zegarków tegorocznej aukcji!
ONLY WATCH 2017 – rekordowa liczba 50 uczestników. Prezentujemy pełne zestawienie unikatowych zegarków tegorocznej aukcji!
Dnia 5 lipca 2017 roku ruszyła 7 edycja charytatywnej aukcji Only Watch pod patronatem Jego Najjaśniejszej Wysokości Księcia Monako Alberta II. Organizowana co 2 lata aukcja po raz pierwszy w historii zebrała rekordową liczbę 50 uczestników. Można po ...
Video recenzja: Steinhart Marine Regulator White
Video recenzja: Steinhart Marine Regulator White
Zapraszamy do obejrzenia video recenzji modelu Regulator White niemieckiej marki Steinhart. Nasz redakcyjny kolega Adrian prezentował ten model niedawno w formie klasycznej recenzji. Wówczas we wstępie napisał tak: Całkiem niedawno mieliśmy okazję te ...
Carl F. Bucherer: PATRAVI ScubaTec Chronometer – wysublimowany „diver”
Carl F. Bucherer: PATRAVI ScubaTec Chronometer – wysublimowany „diver”
Bardzo dokładne zapoznanie się z zegarkiem marki Carl F. Bucherer, które miałem przyjemność odbyć przy okazji recenzji świetnego Manero Peripherial, potwierdziło oczekiwania związane z bardzo wysokim kunsztem i doskonałą jakością wykonania. Nie ma na ...

Tagi:

ZNAJDŹ NAS NA FACEBOOKU

Aerowatch

REKLAMA

Kalendarium ewolucji mechanizmów

Kalendarium ewolucji mechanizmów

Partner KMIZ

PARTNER

Epos

REKLAMA

Alpina

REKLAMA

Glycine

REKLAMA

Seiko SeikoSeiko

REKLAMA

Doxa

REKLAMA

Junghans

REKLAMA

Instagram

Zegarki i pasja na Instagramie

Recenzja: JUNGHANS Meister Driver D...
Recenzja: JUNGHANS Meister Driver D...
29.11.2017
Recenzja: Vratislavia Conceptum VIS...
Recenzja: Vratislavia Conceptum VIS...
06.12.2017

Podstrony producentów

Brand - Aerowatch
Brand - Alpina
Brand - Atlantic
Brand - Audemars Piguet
Brand - Aviator Swiss Made
Brand - Balticus
Brand - Bulova
Brand - Carl F. Bucherer
Brand - Certina
Brand - Chopard
Brand - Citizen
Brand - Czapek Geneve
Brand - Davosa
Brand - Doxa
Brand - Epos
Brand - Eterna
Brand - Frederique Constant
Brand - Glycine
Brand - Junghans
Brand - Longines
Brand - Maurice Lacroix
Brand - MeisterSinger
Brand - Montblanc
Brand - Movado
Brand - Omega
Brand - Orient
Brand - Oris
Brand - Polpora
Brand - Rado
Brand - Roamer
Brand - Schaumburg
Brand - Seiko
Brand - Steinhart
Brand - Tag Hauer
Brand - Tissot
Brand - Ulysse Nardin
Brand - Victorinox
Brand - Vostok Europe
Brand - Xicorr
Dołącz do naszego newslettera
i bądź zawsze na bieżąco