Recenzja: ALPINA 130 Heritage Pilot Chronograph

POWRÓT 18.04.2016 Zegarki
Recenzja: ALPINA 130 Heritage Pilot Chronograph

Dawno nie było już w mojej publicystycznej karierze tak długiej przerwy związanej z opisywaniem własnych zegarków. Oczywiście sytuacja ta, z punktu widzenia rzetelności samego testu, ma tylko i wyłącznie dobre strony. Dłuższy okres użytkowania pozwolił mi bowiem na dużo lepsze zapoznanie się z zaletami i wadami recenzowanego modelu, co w efekcie powinno przełożyć się na bardziej profesjonalną i chłodną jego ocenę.

Nie bez znaczenia jest również fakt, że w mojej kolekcji od tego czasu pojawiły się już kolejne dwa egzemplarze, przez co tekst ten nie jest pisany ”na gorąco”, pod wpływem euforii związanej z nowym nabytkiem. Sprawdźmy więc, czy po prawie czterech miesiącach od zakupu Alpina 130 Heritage Pilot nadal jest w stanie mnie równie mocno cieszyć i zachwycać, co zaraz po nim.

Recenzja: ALPINA 130 Heritage Pilot Chronograph

Na wstępie wypada się jednak przyznać, że obok tego konkretnego modelu nieśmiało chodziłem już od dłuższego czasu. Niestety, sugerowana cena detaliczna przekraczająca pułap dziesięciu tysięcy złotych dość skutecznie studziła mój zakupowy zapał.

Raz, że w tej kwocie model ten miał dla mnie dość sporą konkurencję, a dwa, po prostu przed wydaniem tak sporej sumy na zegarek zapala mi się zazwyczaj wewnętrzna, ostrzegawcza, czerwona lampka. Sytuacja zmieniła się jednak diametralnie wraz z pojawieniem się Alpiny pierwszy raz na forumowym bazarku klubu KMZiZ.

Brak wolnych środków nie pozwolił mi co prawda na jej ówczesny zakup, ale kwota jaką chciał sprzedający spowodowała, że coraz częściej zacząłem przeglądać się promocjom tego właśnie szwajcarskiego producenta.

Recenzja: ALPINA 130 Heritage Pilot Chronograph

Druga okazja nadarzyła się wraz ze świątecznymi wyprzedażami w Stanach z okazji słynnego już czarnego piątku. Cena oscylująca w granicach niespełna 1000$, jak za zegarek wyposażony w mechanizm z automatycznym naciągiem z funkcją stopera, wydawała się wprost nierealna i niestety finalnie, przynajmniej w moim przypadku taką się również okazała.

Spontaniczny zakup zakończył się jedynie blokadą karty kredytowej na niemal miesiąc, co w świątecznym okresie nie było zbyt pocieszające. Kiedy już pogodziłem się z faktem, że zeszłoroczne święta pierwszy raz spędzę bez nowego nabytku, przypadkowo natrafiłem na promocję polskiego dystrybutora marki.

Recenzja: ALPINA 130 Heritage Pilot Chronograph

Oczywiście cena daleko odbiegała od tej zza oceanu, jednak tygodniowe negocjacje doprowadziły w końcu do satysfakcjonującego obie strony finału. W ten oto magiczny sposób w mojej kolekcji pojawiła się pierwsza - i uprzedzając co nieco fakty - nie ostatnia Alpina.

Ale o tym opowiem jednak dopiero w kolejnym artykule.

Abstrahując już od tej dość przydługiej historii zakupowej, równie sporym problemem okazał się sam wybór odpowiedniej dla mnie wersji 130-tki.

Początkowo bowiem największe wrażenie zrobił na mnie wariant z białą tarczą oraz charakterystycznymi, niebieskimi wskazówkami. W mojej kolekcji nie brakuje jednak zegarków w podobnej konfiguracji kolorystycznej, przez co moje spojrzenia coraz częściej wędrowały ku egzemplarzom wyposażonym w ciemną tarczę.

Recenzja: ALPINA 130 Heritage Pilot Chronograph

Klasyczne połączenie srebrnej koperty z czarnym cyferblatem nie powalało mnie jednak tak skutecznie, jak wspomniana wcześniej biała wersja. Kluczem do sukcesu okazało się przypadkowo odszukane, wspólne zdjęcie reedycji wraz z jej protoplastą i to obu w złotych kopertach.

Od tego momentu wiedziałem już, że jeżeli kiedykolwiek Heritage Pilot zagości w mojej kolekcji to na pewno w tym właśnie wariancie kolorystycznym.

Tak też się stało.

Recenzja: ALPINA 130 Heritage Pilot Chronograph

Przesyłka od polskiego dystrybutora firmy Janeba Time dotarła do mnie błyskawicznie.

W środku znalazłem typowe, jak na szwajcarskiego producenta, opakowanie. Kartonowe, czarno-czerwone opakowanie skrywało drewniane, ciemne, sygnowane pudełko, a w jego środku znalazło się dokładnie wszystko co powinno, włączając w to międzynarodową gwarancję czy instrukcję.

Jak na rocznicowy model trzeba jednak przyznać, że nie widać tu jakiegoś specjalnego wyróżnienia.

Recenzja: ALPINA 130 Heritage Pilot Chronograph

Już od pierwszej przymiarki 130-tki czuć na ręku jej wyjątkowy retro klimat.

Dzięki swoim uniwersalnym rozmiarom koperty, wynoszącym odpowiednio 41,5 mm średnicy oraz 48 mm od ucha do ucha, układa się on na ręku wprost idealnie. Kluczem do sukcesu - jak zawsze - okazuje się tu odpowiedni profil krótkich uszu oraz drobna, optyczna sztuczka polegająca na zastosowaniu mocno wypukłego, klimatycznego, szafirowego szkiełka.

To właśnie ono skutecznie niweluje sporą bo aż 15 milimetrową wysokość samej koperty.

Recenzja: ALPINA 130 Heritage Pilot Chronograph

Recenzja: ALPINA 130 Heritage Pilot Chronograph

Odpowiednie zaoblenie wszelkich krawędzi, które dodatkowo zostało podkreślone poprzez wykończenie ich powierzchni na lustro oraz zastosowanie minimalnego i równie mocno zaokrąglonego pierścienia okalającego szkło spowodowało, że Alpina, pomimo sporej wysokości wynikającej z zastosowanego mechanizmu, wyjątkowo dobrze mieści się pod wszelkiej maści mankiety koszul.

Jest to warte odnotowania, bo nie jest to cecha zbyt popularna wśród dzisiejszych zegarków z tego typu komplikacją. Dzięki temu zegar zyskuje sporo na swojej uniwersalności.

Sporego uroku dodają kopercie również bardzo klimatyczne przyciski służące do obsługi funkcji stopera oraz sygnowana, spora i przede wszystkim wygodna koronka.

Recenzja: ALPINA 130 Heritage Pilot Chronograph

Recenzja: ALPINA 130 Heritage Pilot Chronograph

Recenzja: ALPINA 130 Heritage Pilot Chronograph

Reszta powierzchni koperty dla kontrastu została ładnie zmatowiona poprzez poddanie jej procesowi szczotkowania. Bliższe oględziny samej powłoki doprowadziły mnie jednak do znalezienia na niej malutkiej skazy znajdującej się pomiędzy przyciskiem a koronką, co oczywiście nie mogło umknąć mojej uwadze.

Czy uszkodzenie to powstało podczas przymiarek u dystrybutora czy nie zostało wyłapane przez producenta – tego się już nie dowiem.

Ponieważ jednak tą wersję kolorystyczną kupić jest aktualnie wyjątkowo ciężko, a rabat do małych również nie należał stwierdziłem, że skaza nie przeszkadza mi na tyle, aby rozstać się z tak wyczekiwanym nabytkiem.

Wiadomo także, że to właśnie ta pierwsza ryska boli nas zazwyczaj najbardziej, a w tym przypadku problem ten mam już za sobą. Pomijając więc bolączkę związaną ze wspomnianą skazą, do wykonania koperty nie można mieć żadnych uwag.

Recenzja: ALPINA 130 Heritage Pilot Chronograph

Nim przejdziemy do dokładniejszego przyjrzenia się samej tarczy należy wspomnieć jeszcze co nieco o oryginalnym pasku umieszczonym w 22 mm uszkach, chociaż w przypadku tego konkretnego modelu wolałbym ten temat dyskretnie pominąć.

Jego jakość jest po prostu bardzo przeciętna, a zważywszy na sugerowaną cenę detaliczną należy po prostu stwierdzić, że nie trzyma on poziomu reszty zegarka.

Oczywiście nie odbiega on od tego, do czego przywykłem w przypadku innych szwajcarskich producentów takich jak Certina czy Edox, jednak spoglądając na niego przez pryzmat sugerowanej ceny można by było oczekiwać ciut więcej. Struktura krokodyla w połączeniu z czarnym kolorem oczywiście dobrze współgra ze złotą kolorystyką koperty, ale na pewno nie zaszkodziłby tu milimetr czy dwa grubości więcej.

Nie mam za to żadnych zastrzeżeń do pokrytej złotą powłoką sygnowanej klamerki.

Recenzja: ALPINA 130 Heritage Pilot Chronograph

Tarcza 130-tki to istna kwintesencja klimatu retro.

Delikatne nadruki, dwa dyskretne totalizatory i charakterystyczna skala telemetryczna w połączeniu ze złotymi, nakładanymi, arabskimi indeksami tworzy wprost niepowtarzalny klimat, obok którego nie da się przejść obojętnie.

Wszystko to zostało uzupełnione prostymi, pasującymi do całości projektu złotymi wskazówkami, które wraz z logo i indeksami po prostu kochają mienić się i odbijać promienie słoneczne. Zastosowane sferyczne szkło z wewnętrzną warstwą antyrefleksyjną jedynie potęguje jeszcze wizualne odczucia.

Recenzja: ALPINA 130 Heritage Pilot Chronograph

Na mnie tarcza robi piorunujące wrażenie i jest idealnym przykładem jak da się ukryć w zegarku sportową funkcję stopera tak, by nie była ona dominująca.

Przez okienko w szklanym deklu możemy podejrzeć ”serce” naszego pilota.

To, co pierwsze rzuca się w oczy, to zastosowany, czarny, o dość fikuśnym kształcie, nietypowy rotor. Sama konstrukcja o kodowej nazwie producenta AL-860 bazuje na mechanizmie produkcji Sellita SW500 i została poddana przez inżynierów Alpina autorskiej modyfikacji polegającej na zmianie układu totalizatorów z pionowego na poziomy.

Recenzja: ALPINA 130 Heritage Pilot Chronograph

Recenzja: ALPINA 130 Heritage Pilot Chronograph

Poza tym parametry pozostały tożsame z wersją bazową SW500, czyli balans pracuje tu nadal z częstotliwością 4 Herzów, a rezerwa chodu oscyluje w granicach 46 godzin. Konstrukcja umożliwia nam także na ręczne dokręcanie sprężyny i posiada funkcję stop sekundy.

Model 130 Heritage Pilot miał swoją premierę w roku 2013 na targach w Bazylei i jak sama nazwa wskazuje został wydany z okazji 130 lecia istnienia firmy Alpina.

Producent pokusił się tu o modny ostatnio trend polegający na stworzeniu reedycji jednego ze swoich flagowych modeli sprzed lat. Trzeba przyznać, że w tym przypadku wyszło mu to wyśmienicie. Dość nietypowy design powoduje, że Alpinę Heritage Pilot ciężko pomylić jest z innym modelem na rynku i nie posiada ona specjalnej sensownej konkurencji.

Recenzja: ALPINA 130 Heritage Pilot Chronograph

Na myśl przychodzi mi tu w sumie jedynie Tissot Heritage z roku 2009. Nostalgiczny retro klimat ma jednak swoją wymierną cenę, choć w zamian także nie otrzymujemy wcale mało. Modyfikowany autorsko mechanizm, który wiele firm nazwałoby od razu manufakturowym (notabene, taki też w ofercie marki Alpina się znajduje), genialny design tarczy bazujący na historycznym modelu, który dodatkowo urozmaicony został nakładanymi indeksami i to świetne, sferyczne szafirowe szkło z warstwą antyrefleksyjną.

Jedynie wspomniany pasek pozostawia co nieco do życzenia.

Recenzja: ALPINA 130 Heritage Pilot Chronograph

W mojej kolekcji Heritage Piot pełni dość nietypową funkcję zegarka na wskroś eleganckiego, który stanowi świetne uzupełnienie z równie niezdefiniowanym Armandem Nicolet TM7.

Oba zegarki, pomimo zastosowania typowo sportowej komplikacji konstrukcji, nie boją się bowiem wizytowych kreacji,a towarzystwo mankietów koszul to po prostu ich żywioł.

130-tka spowodowała jeszcze jedno. To dzięki niej odkryłem tego niezbyt popularnego u nas w kraju szwajcarskiego producenta, który niczym Steinhart przed laty, idealnie wpasował się w moje aktualne gusta i potrzeby.

Długo szukałem tego typu marki, która ma mocno wyczuwalną własną tożsamość, a przy tym pozostaje mimo wszystko dość niszowa.

Autor: Jacek Słanina


Polecamy także:

Czasoholicy, pierwsze spotkanie fanów Seiko z europejskimi przedstawicielami marki – relacja oraz wiele zdjęć!
Czasoholicy, pierwsze spotkanie fanów Seiko z europejskimi przedstawicielami marki – relacja oraz wiele zdjęć!
Partnerska grupa Czasoholicy, aktualnie najliczniejsza oraz najprężniej rozwijająca się grupa na Facebooku skupiająca miłośników zegarków, była już niejednokrotnie prezentowana na portalu, a także szerzej opisywana w najnowszym, drugim numerze magazy ...
Warto chronić swój zegarek. Uderzenia, upadki i wstrząsy
Warto chronić swój zegarek. Uderzenia, upadki i wstrząsy
Zegarki jako urządzenia techniczne są stworzone do pracy przez dziesiątki i setki lat. Doskonałymi dowodami prawdziwości takiego twierdzenia są wiekowe czasomierze, jakie nie tylko w muzeach, ale praktycznie powszechnie możemy spotkać. By nasze własn ...
Video recenzja: Orient Star Automatic GMT Power Reserve
Video recenzja: Orient Star Automatic GMT Power Reserve
Zapraszamy do obejrzenia video recenzji modelu Automatic GMT Power Reserve japońskiej marki Orient Star. Nasz redakcyjny kolega Adrian prezentował ten model niedawno w formie klasycznej recenzji. Wówczas we wstępie napisał tak: Na naszym portalu prze ...
Recenzja: SEIKO Prospex Marinemaster GPS Solar Dual-Time Limited Edition (SSF001J1)
Recenzja: SEIKO Prospex Marinemaster GPS Solar Dual-Time Limited Edition (SSF001J1)
Na naszym „warsztatowym” stole znowu pojawił się zegarek Seiko. To także kolejny, nie mechaniczny czasomierz – ale za to z najwyższej kwarcowej półki. W przypadku Seiko to potomek Astrona Quartz 35 SQ. Przykład ten pokazuje jak na dłoni gigantyczny p ...
Spotkanie z twórcą G-SHOCK i wizyta w fabryce CASIO Premium Production Line w Japonii – relacja (zdjęcia i video)!
Spotkanie z twórcą G-SHOCK i wizyta w fabryce CASIO Premium Production Line w Japonii – relacja (zdjęcia i video)!
Jeszcze jako nastolatek uczący się w szkole podstawowej na początku lat 90-tych ubiegłego wieku marzyłem o posiadaniu zegarka G-SHOCK, który był wówczas obiektem westchnień nie tylko moim, ale także wielu moich kolegów. Posiadanie czarnego „G” na ręc ...

Tagi:

ZNAJDŹ NAS NA FACEBOOKU

Kalendarium ewolucji mechanizmów

Kalendarium ewolucji mechanizmów

Epos

REKLAMA

Partner KMIZ

PARTNER

Doxa

REKLAMA

Aerowatch

REKLAMA

Seiko SeikoSeiko

REKLAMA

Junghans

REKLAMA

Glycine

REKLAMA

Alpina

REKLAMA

Instagram

Zegarki i pasja na Instagramie

Xicorr – Syrena Sport
Xicorr – Syrena Sport
17.04.2016
Longines Conquest 1/100th Roland Ga...
Longines Conquest 1/100th Roland Ga...
19.04.2016

Podstrony producentów

Brand - Aerowatch
Brand - Alpina
Brand - Atlantic
Brand - Audemars Piguet
Brand - Aviator Swiss Made
Brand - Balticus
Brand - Bulova
Brand - Carl F. Bucherer
Brand - Certina
Brand - Chopard
Brand - Citizen
Brand - Czapek Geneve
Brand - Davosa
Brand - Doxa
Brand - Epos
Brand - Eterna
Brand - Frederique Constant
Brand - Glycine
Brand - Junghans
Brand - Longines
Brand - Maurice Lacroix
Brand - MeisterSinger
Brand - Montblanc
Brand - Movado
Brand - Omega
Brand - Orient
Brand - Oris
Brand - Polpora
Brand - Rado
Brand - Roamer
Brand - Schaumburg
Brand - Seiko
Brand - Steinhart
Brand - Tag Hauer
Brand - Tissot
Brand - Ulysse Nardin
Brand - Victorinox
Brand - Vostok Europe
Brand - Xicorr
Dołącz do naszego newslettera
i bądź zawsze na bieżąco